Pozycja materiału w rankingach:
Walka z biurokracją, to jak walka z wiatrakami. Bezduszność urzędników i samowola budowlana będą przysłowiowym gwoździem do trumny dla oddziału Markotu na Bielanach.
- Od wielu lat staramy się wykończyć i zalegalizować budynek obok. Nie możemy tego zrobić, bo ten teren jest dzierżawiony, a burmistrz dzielnicy Bielany nie wydał nam pozwolenia - opowiada Olga Radziwon, kierownik Markotu na ul. Rudnickiego w Warszawie. - Chcielibyśmy wyremontować ten budynek, aby warunki były lepsze dla osób bezdomnych. Bo obecnie użytkowany barak, to jest morze potrzeb - dodaje. Inwestowanie w remont obecnego budynku jest bezcelowe, kiedy za podobne pieniądze można wybudować nowy, w pełni dostosowany do osób potrzebujących. Zobacz także:
Artykuły
(29)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.63)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
O mnie: Początkująca dziennikarka. Pełna empatii i obiektywizmu. Wyczulona na ludzkie problemy, poszukująca nieprzeciętnych osobowości. www.agnieszkadrazek.blog.interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Elżbieta Olechowska 06.09.2010 15:51
Bezmyślność, lenistwo, czy zła wola? Trzeba o tym pisać jak najczęściej.
Anna Dolecka 05.09.2010 21:47
To jest Polska właśnie-dlatego mnie tam nie ma!
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)