
Sam dokument jest tworzony od 5 lat. Pierwszymi polskimi mediami, które zaczęły się nim interesować, są portale Dobreprogramy.pl oraz Dziennik Internautów; tam też pojawiają się informacje na temat tego porozumienia.
Dziś, będąc z kolegą na mieście, kupiłem najnowszy numer tygodnika "Fakty i Mity" (nr 4/621), w którym jest opisany ów akt.
Przytoczona gazeta opisuje, iż w wyniku ewentualnego wejścia w życie ACTA będzie problem z kupnem tańszych odpowiedników droższych leków, sam często takie kupuję, idąc do apteki, by zrealizować receptę Babci.
Przytaczają też zapis, który mówi, iż bezprawnym będzie (cytuję) "...komercyjne działanie dla bezpośredniej lub pośredniej korzyści ekonomicznej lub komercyjnej". Aha, pewno stwierdzisz, czytając to; dokańczając myśl przemyśleniem typu: "Ale o co właściwie chodzi?".
Ja w pierwszym skojarzeniu pomyślałem, że teoretycznie wobec tego będzie zakazane prowadzenie firmy - przecież mając swoją działalność gospodarczą, robimy wszystko, aby zarobić.
Wspomniana gazeta tłumaczy zapis w sposób taki, iż będzie to podstawą do zamknięcia blogów, a przecież rzadko który blogger, przelewając myśli do swoich newsów, ma w zamiarze, aby w ogóle coś zarobić.
Niemniej ten zapis jest dość dziwny i nie wiadomo o co tak naprawdę w nim chodzi.
Media dużo mówią o piractwie. Co prawda, jest ono jednym z elementów umowy, jednakże chodzi w niej o wszelkiej maści własność intelektualną.