Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

59446 miejsce

O antykoncepcji z punktu widzenia Kościoła

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-01-30 22:48

Pewien sympatyczny pan powiedział mi „dobrze Ojcu gadać, jak ja z babą śpię”. Rzeczywiście, sprawa jest trudna, każdy przypadek jest inny, trzeba się zawsze głęboko zastanowić i nie osądzać człowieka.

Często spotykam się z zarzutami, że my, ludzie kościoła, wprowadzamy podziały między ludźmi. Wydaje mi się, że zarzut jest absurdalny. Niezależnie od opinii, ludzie dzielą się na mężczyzn i kobiety, małych i dużych, wykształconych i niewykształconych, wierzących i niewierzących itd. Cały problem leży chyba w tym, czy dzieląc ludzi, odmawiam niektórym z nich szacunku, wiarygodności, prawa do istnienia. Wiadomo, że nie wolno tego akceptować, jeśli podział przynosi za sobą takie konsekwencje.

Dlaczego mówię o tym, kiedy chcę powiedzieć parę słów o antykoncepcji? Dlatego, że będzie wielka różnica w podejściu do tego zagadnienia ze strony ludzi wierzących i niewierzących.

Ludzie wierzący uznają, że Bóg jest Stworzycielem, stworzył człowieka, dał mu duszę nieśmiertelną, prawa, które człowiek powinien najpierw znać, potem ich przestrzegać, wierzą, że po śmierci będzie odpowiedzialny za swoje czyny, że człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa, że jest nieśmiertelność.



Natomiast człowiek, który nie uznaje tego wszystkiego, może być etycznie lepszy od niejednego katolika. W tym przypadku podział nie idzie pomiędzy wierzącymi i niewierzącymi, ale przez serce każdego człowieka. Każdy z ludzi, bez względu na to, kim jest, ma skłonności do zła i dobra, ma w sobie, jak każda rzeka, głębie i mielizny.

Różnica jest taka, że z człowiekiem wierzącym mogę rozmawiać na temat antykoncepcji, powołując się na prawa Boże. Bóg jest najwyższy, jest prawodawcą. Jeżeli ustanowił dwie płci, dał możność rodzenia, jeżeli mężczyzna, w przeciwieństwie do kobiety, jest zawsze płodny, wtedy jest jasne, że kontakt seksualny w małżeństwie ma sens nie tylko wtedy, kiedy poczyna się nowe życie, ale również dla powiększenia miłości małżeńskiej. Jednocześnie, znając organizm kobiety i organizm mężczyzny, współżyje się w zależności od tego, czy chce się mieć dziecko, czy nie. Można to regulować naturalnie, bez używania jakichkolwiek środków, które obezpłodniają stosunek. To jest dla katolika zrozumiałe, choć często bardzo trudne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Pitol
  • Pitol
  • 02.02.2012 12:05

Jak to ujął S. Tym: "Biskupi znają się na wszystkim – i na rozmnażaniu prawidłowym, i na plemnikach, i na jajnikach, i na in vitro, na ciąży, prezerwatywach, aborcji, życiu seksualnym homo i hetero – czyli na tym, na czym znać się powinni. W sprawach krzyża powiedzieli, że są niekompetentni..." ;)

Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/felietony/1508398,1,pies-czyli-kot.read#ixzz1lDmvIukS



http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/396103_10150539076844928_562189927_8718058_1673619562_n.jpg

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakby bóg chrześcijan chciał stosowania wyłącznie metod naturalnych, to by nie dopuścił do powstania antykoncepcji, bo przecież jest wszechmogący...

Nieodmiennie śmieszą mnie ludzie, którzy zamiast zauważyć, że skoro wierzą we wszechmogącego, wszystko wiedzącego itd boga to powinni akceptować wszystko co przychodzi zawzięcie usiłują mówić innym co mają robić zamiast zaakceptować idącą od owego boga ideę wolnego wyboru...

Komentarz został ukrytyrozwiń

ha...ha...ha.... dzięki antykoncepcji naturalnej powstałam ja i mój brat...i wielu moich przyjaciół i znajomych...:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciąże zakonnic to też naturalne...tym bardziej,że nie spotykają się z mężczyznami świeckimi.Tu,gdzie mieszkam(malutka mieścina),zakonnica ma bliźniaki z proboszczem(oczywiście juz tu nie mieszka).A zakonnice,którym usuwano ciąże na zlecenie księży?A domy dziecka prowadzone przez zakonnice,w których mieszkają też dzieci rodzone przez zakonnice??????????A nawet wśród moich krewnych-romanse z księżmi (jeden wręcz nalegał na antykoncepcję.Więc po co ta hipokryzja??????????Oczywiście szacunek dla księży wytrzymałych i pobożnych(przez całe moje 42-letnie życie poznałam tylko trzech takich ),ale ich ze świecą szukać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie!!! Jesli TO można regulować naturalnie, to może wroćmy jeszcze do rozpalania ognia krzesiwem, mycia się w strumyku i rodzenia dzieci w kapuście. To też NATURALNE :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.