Facebook Google+ Twitter

O beniaminkach słów kilka: Ligue 1

Rozgrywki we Francji cechuje ich nieprzewidywalność. Chociażby w tym roku, kiedy mistrzem zostało Montpellier, wyprzedając faworyzowane PSG i drużynę z Lyonu. Poznajmy jednak nowe ekipy, które być może sprawią sensację.

Francja to piękny kraj ze wspaniałą stolicą - Paryżem. Mają mocną reprezentację, która jednak musiała uznać wyższość Hiszpanii. I wreszcie mają bardzo interesujące rozgrywki ligowe. Rozgrywki we Francji są tak emocjonujące właśnie przez swoją nieprzewidywalność. Z Ligue 1 można spaść spokojnie o dwie klasy w dwa lata i odwrotnie.

Prezentacja przed meczem Ligue 2 SC Bastia - Arles-Avignon / Fot. Mickael Denet / CC 3.0

I Lioni di Furiani


Przykładem klubu, który w dwa lata pnie się o dwie klasy wyżej, jest SC Bastia, mistrzowie ligi National, trzeciej klasy rozgrywkowej we Francji, z 2011 roku, mistrzowie Ligue 2 z 2012 roku. Co więc rozpędzona Bastia osiągnie w Ligue 1? Historia niestety nie jest dla nich łaskawa. W roku, w którym Boniek wyeliminował razem z Widzewem Łódź z Pucharu UEFA Manchester City, a było to w sezonie 1977/78, Bastia zagrała w finale tych rozgrywek.Claude Papi w roku 1978. / Fot. Frederic Genest Biaggi

Droga, jaką przebyli, dążąc do tego finału, była naprawdę ciekawa. Zaczęło się gładko. Przeciwnikiem był Sporting Lizbona, a Les Bleus wygrali oba mecze kolejno 3:2 i 2:1. Schody zaczęły się w 1/16 finału. Trafili na Newcastle United. W pierwszym meczu przegrywali już po siedmiu minutach. Jednak fantastyczna dyspozycja Papiego i bramki w 50. i 89. minucie dały im zwycięstwo i spokojny drugi mecz, który wygrali 3:1. W 1/8 trafili na Torino Calcio, ale również nie mieli większych problemów z awansem. Tak rozpędzeni rozegrali ćwierćfinał z FC Carl Rzut rożny w meczu Reims-Boulogne / Fot. Stidpmi / CC 3.0Zeiss Jena, która gra teraz w trzeciej lidze niemieckiej, i... wygrali 7:2! W drugim meczu polegli 2:4, ale to nie było ważne. Niesamowitej rzeczy dokonali w półfinale, w którym zmierzyli się ze szwajcarskim Grasshoppers Zurych. Pierwszy mecz przegrali 3:2 i byli bliscy zakończenia swojej przygody z Pucharem UEFA. U siebie jednak wygrali 1:0 i dzięki bramkom strzelonym na wyjeździe awansowali do finału.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.