Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24115 miejsce

O Bexach dwóch... Recenzja książki

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2014-06-22 21:58

Portret podwójny wcale nie oznacza, że był pisany po kielichu. Na całe szczęście. Zapewne nie dałby się tego czytać. Ilość zebranych faktów, uporządkowanie materiału i złożenie “do kupy” wymagało od autorki raczej trzeźwości umysłu.

 / Fot. fot. Materiały prasoweKiedy zobaczyłam prace Beksińskiego bardzo chciałam odnaleźć jakieś bezpośrednie przełożenie pomiędzy zaburzeniami psychiki a twórczością. Poznać mroczną tajemnicę. Niestety wylazła tu ze mnie ludzka żądza poszukiwana sensacji.

Kiedy więc usłyszałam o tej książce od razu zakasałam rękawy do czytania. Oczywiście nie znalazłam prostych odpowiedzi na pytania dotyczące materii tak skomplikowanej jak osobowość ludzka. Pewne światło na temat kreatywności i zaburzeń psychicznych rzucają badania. “Zespół pod kierownictwem amerykańskiego psychiatry Josepha Schildkrauta (znanego już jako twórcy koncepcji katecholaminowej chorób afektywnych) analizował występowanie zmian psychopatologicznych u 15 malarzy ekspresjonistów tzw. szkoły nowojorskiej, działających w połowie XX wieku. Ponad 50% z nich wykazywało objawy depresji, koncentracji na problemach śmierci oraz nadużywało alkoholu. Sześciu było leczonych psychiatrycznie, z czego trzech szpitalnie. Dwóch popełniło samobójstwo, a dwóch miało ojców, którzy sami odebrali sobie życie. Siedmiu artystów z tej grupy zmarło przed ukończeniem 60. roku życia” ( źródło http://www.afektywni.pl/kreatywnoscachorobamaniakalno-depresyjna,29,l1.html) Biorąc pod uwagę tę statystykę może nie ma co doszukiwać się jakiś szczególnych przyczyn takiej, a nie innej tematyki w twórczości Zdzisława Beksińskiego?

Lektura “Portretu podwójnego” daje pewne wyobrażenie o wnętrzu Zdzisława. Niezwykle cenne jest zestawienie biografii ojca i syna. Obraz psychiki Tomka jest dopełnieniem obrazu całej rodziny. Jest wręcz niezbędny, aby pokazać prawdę o nich obu. Dlaczego Tomasz targnął się na swoje życie, czy była to wina osobowości Zdzisława? A może Zofii Beksińskiej? Czy jest sens rozpatrywać to w kategoriach winy?

Książka nie odpowiada na żadne pytanie wprost, nie stawia tez, co ja osobiście uważam za ogromną zaletę. Autorka sukcesywnie podaje informacje, opinie znajomych, jednocześnie nie popada w tanią sensację. Informacje są wybrane tak, aby mówiły coś o człowieku, nie tylko ekscytowały. Muszę przyznać, że poznanie osobowości Zdzisława, oraz Tomasza było zaskakującym doświadczeniem.

Magdalena Grzebałkowska
Beksińscy. Portret podwójny
Oprawa twarda
Liczba stron: 480

Wydawnictwo: Znak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Panie Krzysztofie, to zabawne, że pan Adamik nadaje mi nadprzyrodzone możliwości manipulowania czasem:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za poprawkę na ''ó''. Teraz tytuł bez zarzutu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja tam widzę u KB godzinę 3:15, a nie 8:15.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego u KB jest 8.15 w chwili gdy ja podaję komentarz o 7.28 i teraz o 7.30

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie rozumiem: w tej chwili jest na zegarze 7.27,a licznik godzinowy podaje godzinę później np jak wyżej 8.15.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skąd ten błąd ortograficzny w tytule? Nie widzę uzasadnienia w recenzji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.