Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

70501 miejsce

O bezpieczeństwie w letnie dni

Przed nami kilka miesięcy lata, mam nadzieję, że pogoda wreszcie dopisze i będzie można aktywnie skorzystać z urlopów. O tym co zrobić, aby ten wypoczynek był bezpieczny, dowiecie się Państwo z tego artykułu.

Wakacje, każdy skupia się nad tym gdzie pojechać na urlop, co jeszcze spakować itp. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że wyjeżdżając na upragniony urlop mogą nas spotkać niemiłe niespodzianki. Postaram się napisać, jak się uchronić przed kradzieżą, napaścią, czy innymi przykrymi przygodami.

Jadąc na urlop pamiętajmy, aby pozostawić najbliższym informacje gdzie i na ile dni się wybieramy. Ważne też jest, by powiedzieć z kim będziemy podróżować. Zostawmy wszystkie możliwe numery telefonów - swoje i przyjaciół. Umówmy się na określone hasło, które wypowiedziane do telefonu będzie oznaczało, że czujemy się zagrożeni i potrzebujemy natychmiastowej pomocy. To nie przesada - to podstawowe zasady bezpieczeństwa, których lepiej nie lekceważyć.

Nie chwalmy się zbytnio tym co posiadamy, przewozimy. Nigdy nie wiadomo, kto może nas obserwować, być naszym rozmówcą. Nie pokazujmy ile gotówki nosimy w portfelu. Lepiej nosić w portfelu drobne sumy, zaś w kieszeni powinno się mieć zawsze jakieś monety - w razie zaczepienia przez jakiegoś wyłudzacza, łatwiej jest sięgnąć do kieszeni niż do portfela.

Podróżując pociągiem, zawsze zajmujmy miejsca z dala od podejrzanych osób i - jeśli to możliwe - blisko konduktora bądź służby ochrony kolei. Nie siadajmy samotnie w przedziale i trzymajmy się blisko ludzi. Często to wystarczy, aby odstraszyć potencjalnego napastnika. Nie podróżujmy nocą. Złodziej, czy też napastnik korzysta z okazji. Nie podróżujmy sami autostopem, w grupie zawsze pewniej. Nie wsiadajmy do auta jeśli kierowca nie wzbudzi naszego zaufania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

No pani Aniu i tak bywa, niestety. Ja autostopem nie jeżdżę, chocby nie wiem co, zawsze mnie to jakos odstrasza, choćby ten kierowca był najmilszy i w ogóle... to chyba jechałabym cały czas z dusza na ramieniu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Iwonko piąteczka za to, że chciało się Pani spisać prawdy oczywiste. Ale mam pytanie: a jeśli kierowca "na oko" wzbudzi moje zaufanie, wsiądę, a on okaże się draniem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.