Facebook Google+ Twitter

O blondynce w sercu amazońskiej dżungli

Czy miejsce nazywane „zielonym piekłem” zniechęca żądnych przygód globtroterów? Kajmany, piranie, jadowite węże, krwiożercze moskity czy karaluchy wielkości słonia nie mają znaczenia. Liczy się tylko jedno: pasja, jaką jest podróżowanie.

 / Fot. OkładkaBeata Pawlikowska, znana dziennikarka, pisarka, ale przede wszystkim podróżniczka, autorka niedzielnej audycji Radia Zet „Świat według blondynki”, zafascynowana Ameryką Łacińską, w książce „Blondynka w dżungli” opowiada o swojej niebezpiecznej wyprawie w głąb Amazonii.

Niezwykle silna energia przyrody przyciąga podróżników jak magnes. Amazońska dżungla z jednej strony wabi, a z drugiej nie pozwala się ze sobą zaprzyjaźnić. Piekielny upał daje o sobie znać na każdym kroku. Czujesz się zmęczony, spocony i rozdrażniony. Bagniste rozpadliny, kolczaste zarośla, śliskie ścieżki i do tego te nieznośne, złaknione świeżej krwi moskity...

Kiedy już się przyzwyczaisz, zauważasz także inne strony dżungli. Zachwycasz się ciepłymi, pomarańczowymi promieniami, które słońce rzuca na wodę. Czerpiesz przyjemność z życia zgodnie z rytmem natury, uruchamiasz wszystkie zmysły i dzielnie walczysz ze słabością ciała. Szanujesz prawa dżungli i współżyjesz z przyrodą. Podziwiasz Indian Yanomami, którzy potrafią zrobić leki na gorączkę, oparzenia, ukąszenia, a także środki antykoncepcyjne.

„Blondynka w dżungli” to nie tylko książka składająca się z 25 ciekawych reportaży - to także kolejna dawka wiedzy. Nigdy się nie zastanawiałam nad tym, ile jest gatunków piranii i nie wiedziałam, że tylko 2 z nich atakują inne zwierzęta niż ryby. Nie zdawałam sobie sprawy, że dżungla bogata jest w niewiele owoców, które można zjeść na surowo. A w motyle wielkości talerza do dziś trudno mi uwierzyć.

Chcesz wiedzieć jaką smaczną przekąskę można znaleźć w dzikich orzechach kokosowych? Zajrzyj do „Blondynki w dżungli”. Moim zdaniem jedynym jej minusem jest wielki niedosyt, który towarzyszy po jej szybkim przeczytaniu... Kiedy mój wzrok pochłaniał zdanie po zdaniu, a wyobraźnia intensywnie pokonywała każdą trudną do uwierzenia informację, czułam się jakbym była po drugiej stronie świata poprzecinanego rzekami. Świata, który wciąż mnie zaskakiwał. Chciałabym, aby ta przygoda trwała dłużej... Dlatego i Wam gorąco ją polecam.

Beata Pawlikowska „Blondynka w dżungli”
Wydawnictwo: National Geographic
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 138

-------------------------------------

Zachęcam też do zapoznania się z relacją z wyprawy do Amazonii Wojciecha Dąbrowskiego: link

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Kto wraca z tamtej strefy zdrowy? Jak nie Ameba to coś innego człowieka dopadnie. Tubylcy są na to bardziej odporni. Ja wolę oglądać te cuda Świata przez pryzmat książki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałam książkę jednym tchem. P. Pawlikowska w bardzo ciekawy i zarazem lekki sposób potrafi przekazać liczne informacje dotyczące opisywanego miejsca. Czytając jej książki można odnieść wrażenie, że jest się współtowarzyszem wyprawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na kiepski dzień jednak w sam raz:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.08.2009 08:14

To grafomania i opisywanie oczywistości.
W sumie to książki o niczym.
Konwencja audycji radiowej przeniesiona na papier się w tym wypadku nie sprawdza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sposób pisania Pawlikowskiej jest bardzo wciągający - te małe książeczki czyta się praktycznie jednym tchem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.