Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1139 miejsce

O broni bez emocji. Który kraj jest najbardziej niebezpieczny?

Czy zastanawialiście się kiedyś kiedyś jaki wpływ ma liczba broni w rękach obywateli na liczbę przestępstw? I jak się prezentuje osławione USA na tle innych krajów? Czy jest w Europie jakiś kraj bardziej niebezpieczny od USA?

Dyskusje na temat dostępu do broni dla zwykłych obywateli zawsze mają zabarwienie emocjonalne. Z jednej strony pojawiają się argumenty, że przestępca będzie się bał, z drugiej strony pojawiają się argumenty, że broń jako przedmiot kojarzący się z agresją sam w sobie budzi agresję*
Ja, jako inżynier, większą wagę przykładam do liczb niż emocji. Może warto im się przyjrzeć?

Ta straszna Ameryka


O tym, że w USA jest strasznie, wiemy wszyscy. Gangi strzelają się na ulicach, dzieci w szkołach, rodzice w domach (i nie tylko), a Dexter z tym wszystkim nie nadąża. To wiemy z TV. A co wiemy ze statystyk?

Porównując liczbę przestępstw w poszczególnych krajach zauważymy, że życie w USA nie jest takie straszne. Jesli chodzi o liczbę zabójstw to wg United Nations Office on Drug and Crime Amerykanie znajdują się dopiero na 103. miejscu na swiecie. Porównanie USA i Europy pod względem zabójstw wyglada następująco (w nawiasach podałem ile sztuk cywilnej broni przypada tam na stu mieszkańców):

Zabójstwa na 100 tys. mieszkańców:
1. Rosja – 11,2 (8,9)
2. Litwa – 7,5 (0,7)
3. Mołdawia – 6,6 (7,1)
4. Estonia – 5,2 (9,2)
5. USA – 5 (88,8)
20. Polska – 1,3 (1,3)
36. Szwajcaria - 0,7 (45,7)

W przypadku innych przestępstw również Amerykanie prezentują się nie najgorzej. Np. w roku 2006 wyglądało to tak:

Pobicia na 100 tys. mieszkańców (assault)
1. Szkocja – 1655,1 (5,47)
2. Anglia i Walia – 939,4 (6,33)
3. Szwecja – 847,2 (31,6)
4. Belgia – 640,1 (17,2)
5. Niemcy – 608,9 (30,9)
14. USA 290,5 (88,8)
23. Polska 76,2 (1,3)

Gwałty na 100 tys. mieszkańców:
1. Szwecja - 40,7 (31,6)
2. USA – 31,8 (88,8)
3. Belgia – 30,4 (17,2)
4. Irlandia Północna – 25,7 (21,28)
5. Anglia i Walia – 25,6 (6,33)
24. Polska – 5,2 (1,3)

Rozboje na 100 tys. mieszkańców:
1. Belgia – 1970,8 (17,2)
2. Hiszpania – 1076,0 (10,4)
3. Rosja – 249,0 (8,9)
4. Francja – 207,2 (31,2)
5. Portugalia – 197,7 (8,5)
7. USA – 150,2 (88,8)
14. Polska – 92,2 (1,3)

W zasadzie jedyny wniosek, jaki mozna wyciągnąć, patrząc na te liczby, to stwierdzenie, że Belgia nie jest najlepszym miejscem do emigracji. Ale by ocenić wpływ liczby broni w domach na przestepczość, musimy sięgnąć po bardziej zaawansowane metody.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (25):

Sortuj komentarze:

Max Payne
  • Max Payne
  • 05.03.2012 19:52

Jeżeli faktycznie artykuł ma mnie przekonać do tego co Pan napisał to mogę tylko powiedzieć , że takie poglądy na temat posiadania broni palnej przez obywateli mam od lat . Na pewno się tu wielu narażę ale jestem wielkim zwolennikiem możliwości posiadania broni palnej dla tych wszystkich , których oczywiście ten temat interesuje . Nie boję się ludzi , którzy mogą mieć lub posiadają broń palną . Przeraża mnie za to realne zagrożenie w postaci motoryzacji z którą stykam się na codzień jako pieszy czy rowarzysta . Dlaczego mam akurat takie poglądy w kwestii posiadania broni palnej ? Sam byłem kiedyś wielkim miłosnikiem strzelectwa i broni palnej . Było to w pierwszej połowie lat osiemdziesiatych kiedy byłem nastolatkiem . Miałem kilka sztuk broni własnej konstrukcji z których sobie w ciągu kilku lat od czasu do czasu strzelałem . Zresztą nie tylko ja bo znałem jeszcze conajmniej kilka osób , którzy też taką bron robili . Znam nawet przypadek , że osoba posiadająca broń legalnie w stosunku do ówczesnej milicji oczywiście , miała też broń własnej roboty . Posiadanie tej broni tak naprawdę wyrobiło we mnie pewne nawyki jak na przykład to aby wylotu lufy NIGDY nie kierować w stronę innych osób . Ale moim zdaniem takie artykuły jak Pański mające przekonać zwykłych obywateli nie mają sensu . Ludzie i tak pozostana przy swoich zdaniach . Ale w sumie to nic nie zmienia bo to Policja tworzy prawo w tym względzie i zwykli ludzie w zasadzie na to nie mają większego wpływu . Większość społeczeństwa i tak jest temu przeciwna a ci co niby są za dostępem to właściwie chcieli by tylko dla siebie bo to , że na przykład sąsiad mógłby mieć broń już ich przeraża .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do: Max Payne

W zasadzie do tego, że najbardziej hoplofobiczna teza jaką da się z nigo wyciągnąć brzmi: "nie ma żadnych dowodów, że dzięki powszechnej dostępności broni będzie bezpieczniej".

Po prostu wpływ ilości broni w prywatnych rękach na liczbę przestępstw jest mały albo wręcz żaden. A jeśli jest to odwrotny (im więcej broni tym mniej morderstw)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Max Payne
  • Max Payne
  • 02.03.2012 20:15

Szczerze mówiąc nie wiem do jakich wniosków ten artykuł ma mnie przekonać ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

do: Puchacz

Gdyby tak było, to mielibyśmy korelację pomiędzy ilością broni a ilością morderstw.
Takiej korelacji po prostu nie ma. A jeśli już gdzieś się jej doszukamy to jest odwrotna.

Zatem mamy twoje głębokie wewnętrzne przekonanie przeciwko statystykom.

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 23.02.2012 14:31

emocje nie wynikaja z faktu posiadania broni ale sięgnięcie po nia w tym momencie ma fatalne skutki!!tu chodzi o to ze statystycznie liczba popełnionych morderstw przez bandytów jest znacznie niższa niż popełnionych przez zwykłych obywateli pod wpływem utraty panowania nad psychiką bardziej jest prawdopodobne ze sąsiad lub ktoś kto ma do mnie uraz i może sobie na odwage wypije mnie zastrzeli z gniewu niż padne łupem przestepcy na ulicy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do: Krzysztof Osiecki

Nie psychiatry a psychologa. Psychiatra zajmuje się przypadkami klinicznymi, gdzie niezbędna już jest pomoc lekarska. Potencjalne odchyłki które psychiatrze mogą umknąć prędzej wyłapie psycholog.

Zresztą w Polsce badania psychologiczne to warunek konieczny, a dla osób które maja broń "do obrony" istnieje wymóg, by robiły te badania co dwa lata.

I z tym mógłbym sie zgodzić. Ale warto by było, by samo takie badanie już umożliwiało dostanie pozwolenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To pozwolę sobie przypomnie art. Karabin i halabarda zostają pod łóżkiem.
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie jestem przeciwnikiem posiadania broni. Uważam, że każdy stabilny emocjonalnie człowiek powinien mieć prawo do jej posiadania. Powtórzę tu wyświechtany jak tylko można, zanim się rozsypie, tekst. "Człowiek zabija nie broń. Bo jak Pan Rafał słusznie zauważył jak ktoś nie mógłby zastrzelić to zarąbał by siekierą. Problem jednak jest taki, że ludzie jako jedyne stworzenia na świecie mają talent do tworzenia wynalazków, które są w stanie ich całkowicie zniszczyć. Musimy zatem ograniczać sobie na wzajem dostęp do tych wynalazków, co może doprowadzić do takich chorych sytuacji, że ktoś stworzy sobie cudowną maszynkę i przyjdzie do niego urzędnik zabraniając mu jej używania. Dlatego wszytko musi działać jako swego rodzaju umowa społeczna. Tak jak my umówiliśmy się, że alkohol jest +18 ale już Amerykanie na +21. Nie można tu badać tych, którzy umowy łamią i stawiać ich jako przykład, bo nie o to chodzi. Jeśli chodzi o broń to uważam, że sam strach przed tym, iż ktoś może ją mieć powstrzyma paru potencjalnych łamaczy reguł. Z tym, że moim zdaniem broń powinna być dostępna tylko dla ludzi posiadających, zaświadczenie od lekarza psychiatry. I proszę o nie gromienie mnie argumentami w stylu "ktoś sobie załatwi", bo jak będzie chciał łamać prawo to złamie je niezależnie od przepisów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do: Puchacz

Cały czas nie rozumiem, dlaczego uważasz, że świat w którym broń mają tylko bandyci jest bezpieczniejszy, niż taki w którym mają ją wszyscy.
Zgodzę się, że większość zabójstw jest pod wpływem emocji. Ale nie zmienia to faktu, że te emocje nie wynikają z faktu posiadania broni.

Inna sprawa

Nawet w tak zdemilitaryzowanym kraju jak Polska bandyci sobie świetnie radzą z dostępem do broni. Oni się nie trzymają tych zasad których ja się trzymać muszę, a nawet nie próbuję zgadywać skąd biorą broń.

Zresztą ostrożne szacunki mówią, że w Polskich domach znajduje się około 200 000 szt broni. A znam wsie, gdzie ludzie nie uprawiają przydomowych ogródków, bo jak zaczynają kopać to im amunicja z ziemi wyłazi.
Naprawdę uważasz, że gdy zapijaczony dziadek wyciągnie ze strychu Wisa i paczkę naboi, to bezpieczniej dla nas będzie, gdy broń będzie miał on a nie my?

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 21.02.2012 16:51

nie zgadzam sie bo ten policjant miał 35 lat i był z nowego naboru nie był weteranem .... chyba ze uważasz 30 latków za weteranów a tak wogóle to większość tych morderców to zdrowi ludzie adwokaci bankowcy profesorowie itd którym raz w zyciu odpaliło w głowie .wyciąga pistolet i strzela .. do żony.teścia ,sąsiada pewnie drugi raz nigdy by już tak nie zrobił...ale pistoletem szybko załatwia sie sprawe nim jeszcze czowiek ochłonie z emocji.. I każde narzędzie może być narzeędziem zbrodni..pilnik samochód ale broń palna jest najbardziej niebezpieczna a co dają testy widać po tym policjancie...to nie prawo jazdy gdzie decydują predyspozycje manualne a nie psychiczne i pewnie te testy to tylko taka drobna pomoc...no poza ewidentnym wariatem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.