Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5970 miejsce

O bytomskich ratuszach w Biurze Promocji Miasta

"Ratusz w Bytomiu. Od średniowiecza do 1945 r. Studium historyczno-architektoniczne". Z autorami tej pozycji, Jackiem Manieckim i Markiem Wojcikiem miłośnicy historii spotkali się w sobotnie południe, 12. grudnia w Biurze Promocji Bytomia.

Gdzieżby indziej, jak nieopodal miejsca, w którym stały bytomskie ratusze, miałoby się odbyć spotkanie poświęcone tym właśnie budowlom. Niestety, samych perełek architektury przełomu XIX i XX wieku w Bytomiu już nie zobaczymy, jednak ich historii można było wysłuchać, jak również wziąć udział w dyspucie na ich temat.
"Ratusz w Bytomiu. Od średniowiecza do 1945 r. Studium historyczno - architektoniczne". Okładka książki przedstawia stary bytomski ratusz przed rozbiórką 1878-1879 r. / Fot. Piotr A. JeleńJak na wstępie zaznaczają autorzy publikacji "Ratusz w Bytomiu":
Chociaż początki historii ratuszy na Śląsku, podobnie, jak i początki tutejszych samorządów miejskich, są trudne do uchwycenia ze względu na szczątkowy stan zachowanej dokumentacji, to można z całą pewnością założyć, że słowo ratusz zostało po raz pierwszy odnotowane w dokumencie wystawionym w Złotoryi na Śląsku w 1327 roku.

W dokumencie tym podano, że zezwala się na budowę pretorium, zwanego powszechnie rathus.
Słowo rathus, pochodzące z języka niemieckiego, a znaczące dosłownie dom rady wiązane było na Śląsku ściśle z prawem magdeburskim na którego zasadach lokowano miasta śląskie, m.in.: Złotoryja, Racibórz, Wrocław, Strzegom, Głuchołazy, Bytom.
Tym samym można przypuszczać, że wraz z lokacjami miast powstawały w nich domy rady.Akwarela Bytomia nieznanego malarza z roku 1536 / Fot. Zbiory Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu
W interesującym nas Bytomiu, pierwsze wzmianki o ratuszu z okresu średniowiecza zanotował Nicolaus Liebenthal, a odnoszące sie do roku 1364 bądź 1367, w którym to do ratusza (pretorium) doprowadzono plebana kościoła Najświętszej Maryi Panny mieszczącego się w Rynku i mającym się odbyć nad nim sądem. O tym, że w Bytomiu już w czternastym wieku takie rozprawy odbywały się w ratuszu, wiemy także z opisów Jana Długosza.
Kronikarz w "Annales" [t.3 s.294-295], tak opisuje doprowadzenie plebana i kaznodziei przed oblicze rady, która to poczuła się obrażona wcześniejszym ich zachowaniem:
Jacek Maniecki i Marek Wojcik autorzy "Ratusz w Bytomiu. Od średniowiecza do 1945 r. Studium historyczno - architektoniczne" / Fot. Piotr A. Jeleń"Oburzyło to mieszczan Bytomskich do tego stopnia, że za sprawą Wawrzyńca, inaczej Lorenca, rajcy miejskiego, dnia drugiego Września porwali się ręką świętokradzką na obu księży, plebana i kaznodzieję: a schwytawszy ich zelżywie w ich pomieszkaniach, z związanemi w tył rękoma, przypędzili aż do wiertnicy (ratusza), jak łotrów i złodziejów, i swym niegodziwym wyrokiem, sami w swój sprawie powódcy i sędziowie, nie dozwoliwszy obwinienym żadnej obrony, niesłusznie naśmierć skazali."


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.