Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

145364 miejsce

O co chodzi Rosjanom?

W momencie gdy premierzy Donald Tusk i Władimir Putin rozmawiali na sopockim molo, w Moskwie odbyła się prezentacja na temat polskiej polityki zagranicznej w latach 30., prowadzona przez generała Lwa Sockowa ze Służby Wywiadu Zagranicznego.

Powstaje pytanie: o co chodzi Rosjanom? Pierwsze chwile wizyty premiera Putina wyglądają przecież zachęcająco, zwłaszcza w kontekście jego artykułu, który pojawił się w poniedziałkowej Gazecie Wyborczej. Czyżby Rosjanie przyjeli taktykę złego i dobrego policjanta? Problem tylko w tym, że Polska nie jest aresztowanym, którego się przesłuchuje.

Wyobraźmy sobie sytuację, że premier Tusk w Pradze przeprasza za aneksję Zaolzia, której Polska dokonała w 1938 roku, a w tym samym czasie w Warszawie szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego organizuje konferencję prasową, na której dzieli się rewelacjami na temat antypokojowej polityki Czechosłowacji w latach 30. Analogia nie jest do końca trafna, bo i trudno wyobrazić sobie sytuację, w której bezsadne oskarżenia ze strony instytucji rządowej kolidują aż tak bardzo z tym, co mówi szef tego rządu. Przypomnijmy, że we wczorajszej publikacji Władimir Putin stwierdza, iż "bez żadnych wątpliwości można z pełnym uzasadnieniem potępić pakt Mołotow-Ribbentrop zawarty w sierpniu 1939 roku."

Można przypuszczać, iż premier rządu Federacji Rosyjskiej do końca wizyty zachowa wyważony ton, stawiając się niejako w opozycji do "tego złego", czyli generała Lwa Sockowa. Naiwnością byłoby jednak twierdzenie, iż ta pozornie schizofreniczna sytuacja mogła być dziełem przypadku. Zapewne nieprędko się dowiemy, co chce ugrać Rosja. Nie przypuszczam również, by przybliżyło nas do tego wystąpienie Putina.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 03.09.2009 09:40

Osobiście nie lubię tematów politycznych, gdyż słuchając wystąpień naszych przywódców odnoszę wrażenie, że jeszcze długo muszą się uczyć dyplomacji i raz na zawsze skończyć z ciągłym cofaniem się do kart historii, którą co jakiś czas się przeinacza na własną modłę... Cz spojrzeć w przyszłość, a nie cofać się wstecz... Co do ,,brata za wielką wodą`` to już mamy przykłady na to ile razy nas wykołował...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko to słowa, słowa, słowa....interes polityczny ukryty jest głęboko pod nimi.
Naiwnością w nie wierzyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko sie zmienia jedynie mentalność narodowa nie.Rosjanie chca byc najwzniejsi wsrod slowian czy maja do tego prawo nie bedac narodem małym?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie widzę szczerze powiedziawszy Rosji jako lidera w Europie, nawet z Niemcami u boku. Ale to, że ja nie widzę, nie znaczy że aspiracji takowych Moskwa nie ma. Zwłaszcza, że przewartościowaniu uległo pojęcie mocarstwa w XXI. Nie da się już za bardzo grać na imperialnych trąbach - nikogo do tańca to nie porywa. Jakaś logika może więc w tym być Pani Jadwigo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W kontekscie wczorajszych dysput w TVN24 miedzy specami od polityki wydawac sie może, iz Rosja w opozycji do Unii Europejskiej, chce stworzyc "Wielka Europę" ze soba na czele i Niemcami w roli głównej.
A byc może, chodzi o zdeprecjonowanie Polski, jako niepowaznego partnera, w oczach Stanów Zjednoczonych w kontekście tarczy antyrakietowej.
To takie moje przypuszczenie na dość "wariackich papierach", ale kto wie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.