Pozycja materiału w rankingach:
W ostatnich dniach, z okazji kolejnej rocznicy stanu wojennego, przewija się w prasie nośne hasełko - pytanie: "Jak walczyłeś z Jaruzelskim”, co sugeruje, że każdy ma coś do opowiedzenia w tej materii. Nikt nie pyta „Czy walczyłeś?”.
Nikt nie pyta, bo z założenia i w ramach układania nowej historii, walczył każdy. Teraz, po tylu latach powiedzieć, że się nie walczyło mogłoby oznaczać w oczach bojowników najświeższej daty kolaborację z komuną. A to już nie przelewki.Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ryszard Jan Zagórski 11.01.2010 09:55
Było tak i będzie, że ktoś na kimś, czy na plecach kogoś wjeżdżał żeby osiągnąć więcej, mieć lepiej itp.
Jednak dyskusja jest zawsze pouczająca. Najgorsze są głosy najbardziej zacietrzewionych, młodych z jakimiś tam doświadczeniami i lekko potraktowaną lekturą. Z pewnością kiedyś zostanie przebadany i ten czas stanu wojennego, przed i po. Ale będzie to zrobione przez historyków, socjologów, psychologów i innych specjalności - fachowców nie zaangażowanych politycznie. Krótko mówiąc, o złych i dobrych stronach tamtego czasu związanego ze stanem wojennym dowiedzą się następne pokolenia. My wiemy swoje.
Autor usunął profil 15.12.2009 21:59
Nic dodać, nic ująć wspaniale opisała to Pani Jadwiga. Tak spoglądając na tamte, nie aż tak odległe czasy zastanawiam się, jak to się dzieje, że liczba "styropianowych kombatantów" z roku na rok wciąż rośnie - paczkowanie? Ci prawdziwi bohaterowie czasów "S"zostali stłamszeni i odsunięci od koryta.
Wojciech Arciszewski 15.12.2009 20:41
W czasach Peerelu jedną z najdynamiczniej rozwijajacyh sie organizacji byl ZBoWiD (Zwiazek Bojownikow o Wolnosc i Demokracje), skupiajacy glownie lewicowych kombatantow wszelkiej masci.
Ilosc jego czlonkow rosla wprost proporcjonalnie do uplywu czasu - od chwili zakonczenia II wojny swiatowej.W czasach stanu wojennego ilosc czlonkow ZBoWiD osiagnęła apogeum. Legitymacja ZBoWidu dawala bowiem prawo dostania towarow bez kolejki.
Ulice zaroily sie dziesiatkami tysięcy podejrzanie młodo wygladajacyh kombatantów. W tym czasie wiekszość prawdziwie zasłużonych byłych żołnierzy i marynarzy , walczacych na Zachodzie i w AK konsekwentnie odmawiało wstapienia do tej fasadowej formacji i z honorem walczylo nie z Jaruzelskim, lecz trudem codziennego emeryckiego zycia.
Piotr Wierzbicki 14.12.2009 16:39
No, chociaż posłuchałem dobrej piosenki, dzięki Pani Sławie Kornackiej.
Autor usunął profil 14.12.2009 11:44
Rzeczywistość tamtych lat była trudna, ale Polacy potrafili sobie radzić. Co do bohaterów tamtych czasów, to prawdziwi odchodzą w niebyt wyparci przez miernych. Młodzi powinni przejąć pałeczkę i skończyć z martyrologią.
S. Korn. 14.12.2009 10:40
Witoldzie napisałam w3/4 artykułu w temacie ... "moje wspomnienia" z tamtych dni ...
specjalnie dla Ciebie ujawnię roboczy fragment i dodam piosenkę na dzisiejszy dzień :)
Zbliżały się święta Bożego Narodzenia , normalnie to był czas przerwy w pracy i wyjazdy do Polski, do rodzin. Tym razem stało się inaczej.(...) Łzy szkliły mi oczy, gdy mój synek dopytywał dlacego w Polsce jest wojna i śledził z uwagą każdy mój ruch. W tych trudnych dniach dodawał mi sił i otuchy. Miał niespotykany akcent głosu, moje koleżanki zabierały mi słuchawkę , żeby tylko z nim pogadać, bo to miód na duszę - mówiły. Rozśmieszał wszystkich, gdy prosił kierownika do telefonu. Mówił i po polsku i po czesku. Wchodził do gabinetu dyrektora i jadł z nim kanapki , bo mama niedobre psygotowuje...
z dedykacją dla Beatki, Witolda , TT zabierz tę melodię ze sobą na "trudne dni", dla Wszystkich ...:)) http://www.youtube.com/watch?v=lQEv6OPsvfY
Agata Kowalczyk 14.12.2009 10:36
Beato, niepotrzebnie, że rozpętała się awantura, poiekąd poczuwam się do niej - Thadee pił do nazwiska, ja nie byłam mu dłużna, przyjęłam przeprosiny, on nie odpuścił, zaczął insynuować nepotyzm. Żadnej nagonki nikt tu nie prowadzi, Thadee prowokuje z całą premedytacją, a potem krzyczy, że mu się krzywda dzieje. Fakt, że nie używa w postach wulgarnych słów, nie znaczy jeszcze, że nie da się ich nazwać chamskimi. A każdy człowiek ma prawo bronić się przed chamstwem dostępnymi sobie sposobami. Wolnośc słowa nie równa się wolności wkurzania wszystkich dookoła bez konsekwencji - niestety nie każdy to rozumie, i nie każdy potrafi po "męsku" przyjąć konsekwencje własnego postępowania. Internet, zapewniający anonimowość, stał się cudownym polem do popisu dla takich osób. Podejrzewam, że w cztery oczy z jakimś rosłym byczkiem Thadee nie zdecydowałby się na "dowcipne" uwagi na temat Matki rozmówcy - dla każdego jest oczywiste, że taka sytuacja prowokuje cios na odlew. Niby dla czego na forach internetowych mają obowiązywać inne zasady?
BARBARA Romer Kukulska 14.12.2009 10:31
Także szacunek dla Beaty , że przyznaje się.
Także i ja nie rozumiem, że Beato, nie rozumiesz....
Absttrahując od tematu artykułu. Witaj w klubie nie rozumiejących... czegoś tam... ;)))
PS. przy okazji zastosowanie słowa "żenada" propnuje zastąpić polskim "poruta",;)) chyba że ma ono inne znaczenie.
a co do usuwania komentów.
Uważam, że komentarz świadczy o jego autorze. Dorośli ludzie sami mogą ocenić wartość tych komentarzy i kulturę osoby je piszącej.
Rozumiem jednak sytuacje kiedy natarczywość i natręctwo przestaje mieścić sie w granicach cierpliwości oraz tolerancji.
Mnie także zdarzyło się, przyłożyć lewym sierpowym wczoraj. niczym Berlosconiemu ale i oberwałam prawym.
Nieporozumienia , niedorozumienia, niedogadania, niedomówienia, manipulacje dwuuznacznościami itp. zawsze były powodem incydentów zbrojnych i wojen.
Zgadzam się z Panią Jadwigą. Nazwisko i rodzina rzecz święta i nie jseśmy jej jedynym właścicielem, więc strzec jest obowiłzkiem .
Dlatego powtórzę : od nazwiska i rodziny WARA! i każdy interlokutor, oponent czy dyskutant, jeśli czyni uwagi odnośnie cudzych osobistych i prywatnych atrybutów, to sam się dyskredytuje w moich oczach, mimo szeroko pojętej przez mnie tolerancji. (przynajmniej tak mi się wydaje, że szeroko ją pojmuję, ale może się mylę)
A teraz idę do zajęć prozaicznie świątecznych. ;))
Autor usunął profil 14.12.2009 10:18
Sławo
Napisz coś miłego, Ty potrafisz...(krytyczna i taka przyjacielska) choćby o tematyce (bo kilka osób razem ze mną odeszło od głównego tematu) aaa już napisałaś o "rzeczniku".
No tak, uśmiałem się. Oby małego "stanu wojenki" na portalu nie było.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)