Pozycja materiału w rankingach:
W ostatnich dniach, z okazji kolejnej rocznicy stanu wojennego, przewija się w prasie nośne hasełko - pytanie: "Jak walczyłeś z Jaruzelskim”, co sugeruje, że każdy ma coś do opowiedzenia w tej materii. Nikt nie pyta „Czy walczyłeś?”.
Nikt nie pyta, bo z założenia i w ramach układania nowej historii, walczył każdy. Teraz, po tylu latach powiedzieć, że się nie walczyło mogłoby oznaczać w oczach bojowników najświeższej daty kolaborację z komuną. A to już nie przelewki.Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 12.12.2009 12:31
Ja Pana nie kocham, na ogół mężczyzn nie kocham!!!
Rafał Gdak 12.12.2009 12:28
Za to nazwiska Thadeck nie znajduję - widać czerwona zaraza wytrzebiła wszystkich i musieli osiąść w Szwajcarii, skąd bez ustanku próbują udowdnić, jak dobrze znają Polskę ...i kochają
Rafał Gdak 12.12.2009 12:26
W Polsce jest 96816 osób o nazwisku Kowalczyk
http://www.moikrewni.pl/mapa/kompletny/kowalczyk.html
Agata Kowalczyk 12.12.2009 12:06
Thadee - genialny przykład odwracania kota ogonem "pod tezę" - w tekście nie ma ani słowa na obronę tego, co czerwone - widać autorce brakło argumentów :)Ty byś dostrzegł obronę komuny nawet w opowiadaniu o polu pełnym maków - przecież to czerwone chwasty.
Michał Zarzycki 12.12.2009 12:01
No wiesz, dlatego tak dobrze dzisiaj wyglądam:));) Najbardziej pomagali nam dziadkowie, którzy z racji ziemiańskich korzeni mieli niezłe zaplecze rodzinne wokół Kutna i samym Kutnie zresztą też. Ech, dawne dzieje....
Jadwiga Kowalczyk 12.12.2009 11:48
Tak Michale - praca w sklepie mięsnym, to było stanowisko! Pisałam o takiej damie tutaj:
link
Ale widzę, że byłeś w owych czasach nieźle "obstawiony" :)
Autor usunął profil 12.12.2009 11:14
Czyżby zmęczenie materiału, czytałem dużo lepsze artykuły, odchodzą bohaterowie tamtych czasów na śmietnik historii, a wraz z nimi argumenty wybielania tego co było czerwone. Niech odpowiedzialny za zaopatrzenie sklepów w tamtych czasach pozostanie bezimienny, brudny, śmierdzący chłop! Dobrze, że to już nie kułak! Aby zmobilizować autorkę do wyszukiwania lepszych argumentów do obrony lepszych czasów daję tylko 2*.
Michał Zarzycki 12.12.2009 11:14
W poranek wprowadzenia stanu wojennego moja Mama walczyła odkurzaczem - i rzeczywiście nie miałem wątpliwości, że co najmniej gadatliwemu tego dnia generałowi, może przyłożyć - ja telerankiem... rolę "chłopa i baby", w bardzo nobliwej formie, pełnili nas moi kutnowscy dziadkowie, których z kolei zaopatrywała rodzina na wsi i ciotka - kierowniczka mięsnego (to było wtedy strategiczne stanowisko porównywalne dziś z prezesem lub właścicielem banku). Moja szkolna wychowawczyni walczyła interpretacją informacji o godzinie milicyjnej, jaką miała obowiązek nam wdyktować do dzienniczków, a rodzice podpisać i... upilnować. Panie w "PGR-ze", tzn. sklepie zaopatrywanym przez okoliczne "Państwowe Gospodarstwo Rolne" (czyt. polski kołchoz) - odpowiednik dzisiejszego sklepu eko - podczas porannego dyżuru w kolejce po... tłuste mleko (to ze złotym kapslem) informowały mieszkańców kiedy co rzucą, a ci przekazywali dalej. Ludzie sobie pomagali, ale większość była przerażona. Z czasem Polaków ratował humor: "trzynastego grudnia, roku pamiętnego, wykluła się wrona z jaja czerwonego" i inne piosenki oraz zwyczaje... okupacyjne. Jadziu, tekst nie tyle był ubiegłoroczny, co z 2006 - też się czasem łapię, jak ten czas nam ucieka:)
Bartłomiej Kowalewski 12.12.2009 11:11
Właśnie tak Pani Jadwigo odbieram obecne przepychanki o kombatanctwo.
Jest takie powiedzenie:
Po każdej wojnie,strajku,manifestacji pozostaje więcej kombatantów niż uczestników tych zdarzeń, po kilkunastu latach już nie pamiętają o co walczyli i z kim.
Są wyjąki to najczęściej ludzie skromni, bezimienni ich nie można obsobaczyć.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)