Pozycja materiału w rankingach:
Gazeta "The Daily Mail" dotarła do przewodnika, który został wydany przez angielskie hrabstwo Devon dla polskich imigrantów. Jakich rad udzielają Polakom brytyjscy urzędnicy?
Hrabstwo Devon postanowiło ułatwić Polakom aklimatyzację w brytyjskim społeczeństwie, którego zwyczaje często różnią się od polskich. Wydano więc (w języku angielskim i polskim) trzynastorozdziałowy przewodnik. - Robimy wszystko, co możemy, aby pracownicy, będący imigrantami poczuli się docenieni w naszej społeczności - powiedział brytyjskim mediom Sally Foxhall z Devon Strategic Partnership.Zobacz także:
Artykuły
(44)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 26 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
ybvykbv 13.07.2011 12:31
udch2H <a href="http://pqjoonjwmrtt.com/">pqjoonjwmrtt</a>, [url=http://wfvdeznqoutx.com/]wfvdeznqoutx[/url], [link=http://ezusrjeralwx.com/]ezusrjeralwx[/link], http://xffdvvjkdwkq.com/
Marta Wieszczycka 24.07.2008 15:50
Ja mam wrażenie, że te porady czasami tylko wydają się banalne. Np. to "mów proszę, przepraszam, dziękuję" to jest niby coś, czego i nas uczą od dziecka, ale w praktyce okazuje się, że mamy tu znaczną różnicę w mentalności.
Np. przy pytaniu, kto chce kawę, kto herbatę, w Polsce odpowiemy "Ja kawę", "a ja herbatę". W Anglii właściwsze byłoby "coffee please", "tea please". Tak samo, jak w Polsce na "Robię herbatę, Ty też chcesz?" odpowiadamy "chętnie", "jasne", "byłoby super". I teraz Polak znający po angielsku tylko tak i nie, po prostu powie tak. W efekcie jesteśmy tam odbierani często jako nieokrzesani. Na kursach, wśród setek ćwiczonek gramatycznych, też rzadko zwraca się uwagę na ten element, a przy uczeniu obcych języków ważne jest składanie potem w zdania całości elementów. Dlatego na naszych kursach/lekcjach często brakuje przećwiczenia tego "yes please", "no thank you". Nie dlatego, że Polacy nie używają proszę i dziękuję, tylko dlatego, że nie wiedzą, gdzie to pasuje, a gdzie nie, w obcym języku. Co do "przepraszam" to jest inny problem. Polacy ciągle przepraszają. Bo kiedy chcą przejść przez tłum, to mówią "sorry" a nie "excuse me". Swoją drogą taki poradnik może być niezłą metodą na ustalenie, jak bardzo oderwane od realiów są często lekcje angielskiego w Polsce ;)
Piotr Smółka 23.07.2008 00:35
NIektóre porady co prawda banalne, ale poradnik - przewodnik na pewno się przyda. Niekiedy można się nieźle pogubić na obczyźnie, szczególnie na początku ;)
Magda Grabowska 22.07.2008 23:47
Przeczytałam,całość,dopisałam trochę informacji. Najciekawszemu fragmentowi poświęciłam najwięcej miejsca. Jeśli chcecie przeczytać resztę, to ostatni link na dole zawiera całość ;).
Marta Wieszczycka 22.07.2008 23:28
Ciekawe. Zdjęcie jest super ;) Napisz więcej, jak już przeczytasz całość.
Magda Grabowska 22.07.2008 19:43
Dobrze,już chyba mam cały przewodnik,przeczytam.Postaram się podac więcej informacji.
Magda Grabowska 22.07.2008 19:12
Będę pracować nad dotarciem do całego przewodnika. Do tej pory udało mi się dotrzeć jedynie do publikacji na jego temat. Ale obiecuję,że jeśli go znajdę,to napiszę więcej.
Bernard Sośnierz 22.07.2008 18:59
Chętnie bym się dowiedział czegoś więcej na temat rad jakich nam udzielają Anglicy. Jeśli jest tam 13 rozdziałów to zapewne można by więcej o tym napisać...
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)