Facebook Google+ Twitter

O demokracji

Po porównaniu zalet demokracji i zagrożeń na nią czyhających mogę powiedzieć jedno. Nie wiem, czy prawdziwa demokracja w środowisku ludzkim jest możliwa do osiągnięcia.

Jedna z definicji demokracji (definicji jest wiele; ta akurat wydaje mi się najbardziej pasuje do demokracji państwowej w obecnych czasach) głosi, że jest to „forma ustroju państwa, w którym wolę większości obywateli oficjalnie uznaje się za źródło władzy i przyznaje się wszystkim obywatelom swobody i prawa polityczne zapewniające im udział w sprawowaniu władzy”. W praktyce społeczeństwo swoją wolę wyraża poprzez przedstawicieli wskazanych w wyborach powszechnych.

Demokracja po polsku

W Polsce, według Wikipedii, mamy do czynienia z wyborami bezpośrednimi. Do przeliczania głosów na mandaty w wyborach do sejmu stosowany jest system proporcjonalny (art. 96 ust. 2 Konstytucji RP) Przy stosowaniu tego systemu głosujemy na listy komitetów wyborczych poszczególnych partii. W praktyce państw demokratycznych do ustalania ilości miejsc mandatowych w oparciu o wyniki wyborów wykorzystywane są dwie metody, w zależności od tego która będzie bardziej korzystna dla partii lub koalicji partyjnej przygotowującej wybory, czyli rządzącej tuż przed wyborami, a to dlatego, że partia lub koalicja rządząca, znając przedwyborczą sytuację polityczną i nastroje społeczne, może z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć powyborczy układ sił na politycznej scenie. Wiedza ta pozwoli jej w przypadku, gdyby dotychczasowa metoda dawała dla niej mniejszą liczbę mandatów, postawić w Sejmie wniosek o zmianę metody i go przegłosować – wszak ma w sejmie większość. Później będzie można wrócić do metody poprzednio stosowanej, ale niekoniecznie.

Czy „

Opisany powyżej zabieg był w praktyce wyborczej Polski zastosowany trzykrotnie. W 2001 roku w wyborach parlamentarnych i dwukrotnie w wyborach do rad gmin liczących powyżej 20 tys. mieszkańców w 1990 i 1994 roku.

Pierwsza metoda - d'Honda - korzystniejsza jest dla dużych partii. Druga, Saint-Lague, jest bardziej proporcjonalna i korzystniejsza dla partii mniejszych.

Widzimy już możliwość wpłynięcia i tym samym wypaczenia wyniku wyborczego. Teraz musimy sobie uświadomić – nie każdy o tym wie – że mimo zagłosowania na konkretną, fizyczną osobę znajdującą się na liście wyborczej, wcale nie będzie oznaczać, że ta osoba, chociażby uzyskała więcej głosów od osób ulokowanych na miejscach czołowych listy, wejdzie do parlamentu. Do parlamentu wejdą osoby znajdujące się na pierwszych miejscach listy. Np. jeśli na liście znajduje się 10 nazwisk kandydatów i większość wyborców zagłosuje na nazwisko znajdujące się na dziewiątym miejscu, ale ten komitet, który tę listę wystawił, otrzyma tylko pięć miejsc, to mimo tego, że ten z dziewiątego miejsca miał więcej głosów, do parlamentu wejdą ci umieszczeni na pierwszych pięciu miejscach listy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.