Pozycja materiału w rankingach:
Dziś depresja jest zjawiskiem bardzo częstym. Dotyka ludzi w różnym wieku - począwszy od gimnazjalistów, a skończywszy na ludziach w wieku emerytalnym.
To choroba, którą można wyleczyć. Często zdarza się, że jej przebieg bywa niezauważony, taka sytuacja kończy się zwykle tragicznie.
Często nie zdajemy sobie sprawy z własnej kondycji psychicznej. Jesteśmy zbyt zabiegani i zestresowani, żeby o tym myśleć. Nie zauważamy, bądź nie chcemy zauważać, pierwszych symptomów choroby u swoich bliskich, a to bywa zgubne. Zwłaszcza w przypadku dzieci, których rodzice niczego nie podejrzewają, podczas gdy ich potomkowie zwyczajnie nie radzą sobie z problemami.
Jakiś czas temu koleżanka przyznała mi się, że cierpiała na depresję. Poiedziała, że nikt niczego nie zauważył, podczas, gdy ona miała stany lękowe, źle spała i nie umiała się na niczym skupić.
Myślałam, że to żart, bo Sylwia ma dopiero 24 lata, ale ona powiedziała, że nie żartuje.
– Psychiatra już nie jest potrzebny, ale ciągle biore leki antydepresyjne, bo nie chce się czuć tak jak wtedy, gdy Marek (chłopak Sywlii) pierwszy raz wyjechał do pracy za granicę.
To mi dało do myślenia. Zdałam sobie sprawę, że wcale nie jest trudno popaść w depresję. Wystarczy kilka gorszych dni, jakieś przygnębiające zdarzenie, a nawet brzydka pogoda, żeby zadowolony z życia człowiek zaczął popadać w stan obniżonego samopoczucia.
Czym jest depresja?
W najprostszych słowach można ją określić jako zaburzenie psychiczne objawiające się przygnębieniem, bezsennością i ogólnym otępieniem. Można powiedzieć, że może wziąć się "z niczego", ponieważ każdy powód (problemy w pracy lub domu) jest „dobry”, żeby w nią popaść.
Emocje takie jak smutek i przygnębienie pojawiają się w życiu każdego człowieka i nie sposób ich uniknąć. Nie zawsze ich pojawienie się musi oznaczać początki depresji. Jednak, gdy stan obniżonego nastroju utrzymuje się przez kilka tygodni, można już mówić o zaburzeniu zwanym depresją.
Objawy towarzyszące tej chorobie, tak samo jak jej przebieg mogą wyglądać różnie. Do najczęstszych zalicza się smutek, spadek poczucia własnej wartości, utratę apetytu, znaczny spadek masy ciała, bezsenność, a nawet myśli samobójcze. Depresję trzeba leczyć, gdyż ma ona negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu pacjenta. Znacznie ogranicza zdolność do pracy i nauki, a w skrajnych przypadkach doprowadza nawet do śmierci. Również samobójczej.
Niestety chory (jego otoczenie także) często nie zdaje sobie sprawy z tego, że cierpi na tę przypadłość i nie zgłasza się na leczenie odpowiednio szybko, co w późniejszym okresie wydłuża czas trwania terapii i wywołuje konieczność stosowania silnych leków antydepresyjnych. Bardzo ważnym elementem leczenia są konsultacje psychiatryczne, które często są nieodzowne.
Mam nadzieję, że ani mnie, ani moich bliskich nigdy nie dotknie ta przypadłość, a nawet jeśli to zostanie szybko zauważona i "opanowana".
Zobacz także:
Artykuły
(4)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.43)
Wiek: 27 | Miejscowość: Ostróda/Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Nie taki diabeł straszny, jak go malują...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
magda 20.06.2011 16:23
strasznie powierzchowny .. jasne , a to niby w jaki sposob ma sie pisac na takie ciezkie tematy ? Uwazam , ze powazny temat powinien byc powaznie napisany .
Autor usunął profil 11.06.2007 13:27
(+) Dosc pozno przeczytalem ten artykul. Mozliwe, ze jest napisany powierzchownie... jednakze moja wiedza na ten temat jest rownie powierzchnowna i po prostu mi sie podoba...
Marcin Rzeczkowski 27.04.2007 15:09
Jest jeszcze kwestia objętości. Nie da się napisać głębokiego artykułu na stronę czy dwie - siłą rzeczy trzeba upraszczać.
To, co mnie najbardziej uderzyło, to kwestia wieku. "Tylko 24 lata"? Raczej - aż tyle. Sam nie skończyłem dwudziestu dwóch, a ostrą depresję przeszedłem pięć razy. Szóstej, nauczony doświadczeniem, w porę zapobiegłem.
Tymek Wołodźko 05.03.2007 23:15
sosna - nie chodzi o to, żeby być psychologiem, tylko o porządne przygotowanie materiału. Jeśli nie jestem informatykiem a postanowię napisać o komputerach, to znaczy, że mam prawo sobie "odpuścić"? Nie wydaje mi się... Jeśli pisze się na temat psychologiczny/ychiatryczny, a nie jest się psychologiem, to można (a wręcz powinno się!) zajrzeć do fachowych publikacji, albo poprosić fachowca o komentarz - inaczej pisze się "o niczym".
Zbigniew Kowalewski 05.03.2007 21:05
Deprecha to straszne dziadostwo. Nie odklei się od nas, póki my żyjemyh...
Aleksandra Solarewicz 05.03.2007 20:57
Es, ja już zwróciłam uwagę na brak linków. A co do pobieżności, to Autor, zdaje się, nie twierdzi, że jesy psychologiem?
Mam-ja dac plus dla równowagi ?? ;)
Tymek Wołodźko 05.03.2007 20:14
Tekst dostał trzy plusy - nie wiem za co, więc dla równowagi dam minus. Artykuł jest niestety bardzo pobieżny, a można było napisać o wiele więcej choćby na podstawie internetu:
http://www.google.com/custom?q=depression&hl=en&client=google coop-np&cof=AH:left%3BCX:Psychology%2C Health%2C Brain%2C Sex%3BLH:74%3BLP:1%3BVLC:%23660099%3BGFNT:%23006699%3BGIMP:%23006699%3BDIV:%23C CCCC%3B&cx=013994818990541814516:zbizwvarw5y&start=10&sa=N
http://en.wikipedia.org/wiki/Clinical_depression
http://www.psychiatria.pl/txt/a,544,2,31,Depresja
http://www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=slownik&op=spis&id=200
http://www.nimh.nih.gov/publicat/depression.cfm
http://www.emedicine.com/med/topic532.htm
http://www.who.int/classifications/apps/icd/icd10online/
...i powszechnie dostępnej literatury, np:
http://www.google.pl/search?hl=pl&q=depresja site%3Agwp.pl&lr=
Kamil Jakubczak 05.03.2007 19:06
przyznaje, ze tekst jest troche powierzchowny, ale przeciez "nie jest ważne jak mówia, ważne, żeby mówili" . Miejmy na wzgledzie poczatki pasji dziennikarskiej u autorki. Pozdrawiam wszystkich zdepresjonowanych.
Kamil Jakubczak 05.03.2007 19:03
Daję plusa za to, że materiał wzbudził żywą dyskusje. :)
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)