Facebook Google+ Twitter

O dwóch lesbijkach, geju, Węgrzynie i posłance Musze

Słowa posła Węgrzyna o lesbijkach wywołały polityczną burzę. Media szybko podchwyciły temat i zrobiły z niego sensację. Czy słusznie?

Na antenie TVN 24 poseł PO powiedział "Coś mi kiedyś Andrzej Czuma wspomniał - już tak żartobliwie powiem - z gejami to dajmy sobie spokój, ale z lesbijkami... to chętnie bym popatrzył".

Dyskwalifikacja, obrzydliwość, seksistowska wypowiedź, homofob, głupota - to tyle niektóre komentarze odnośnie wypowiedzi Węgrzyna. Czy aby nie przesada? Czy każdy żart na temat homoseksualistów musi być kwalifikowany pod nietolerancję i homofobię?

Nie oburzamy się na żarty dotyczące wzrostu ludzi, traktujące o ich wadze, o wyglądzie. Nie robimy afer z takich spraw. Mniej czasu antenowego zajęła krytyka żartów Palikota o pośle Gosiewskim, jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej. Dlaczego więc zajmować się wypowiedzią posła Węgrzyna? Czy nie jest prawdą zdanie, że najbardziej żartami o sobie przejmują się ludzie, którzy mają kompleksy?

Całkiem inna sprawa, to sama treść żartu. Jak dla mnie niewiele jest w tym dziwnego, że mężczyzna z chęcią popatrzyłby na dwie kobiety. Jeśli są urokliwe, to i w każdej konfiguracji. Zdanie to podziela zapewne bardzo wiele osób. Sam dziękuję, jedna zdecydowanie wystarczy. Jednak fakt, że czegoś nie popieram, wcale nie znaczy, że mam zabraniać takich praktyk innym. Skoro różne środowiska przekonują mnie do legalizacji związków homoseksualnych i zaakceptowania tego, że odmienność seksualna jest w pełni normalna, to do jakiej cholery mam krytykować to, że facet chce sobie popatrzeć na dwie kobiety. Z grubszej rury: tak bardzo promowane parady równości ukazują niekiedy mnóstwo dewiacji, dlaczego więc mielibyśmy krytykować właśnie tę, jeśli w ogóle ona pod tę kategorię podchodzi?

Środowiska związane z LGBT oczekują tolerancji, akceptacji związków tej samej płci. Stara życiowa prawda mówi, że naprawiając cokolwiek, trzeba zacząć od siebie. Bo nigdy nie wsłucham się w głos tych środowisk, dopóki one nie zaczną tolerować odmiennych wartości, poglądów, innego spojrzenia na świat. A tego nie robią i ta sytuacja jest potwierdzeniem.

Znacznie ciszej w mediach było o posłance Musze i jej błyskotliwych wypowiedziach. Gwiazda sejmu twierdzi, że starsi ludzie chodzą do lekarza dla rozrywki, a operacje nie są potrzebne bo "nie chodzi i nie będzie chodzić, bo się nie zrehabilituje".

No cóż, w Polsce starsi ludzie nie mają takiego lobby jak środowisko LGBT. Z resztą, gdyby próbowali zorganizować jakąkolwiek manifestację, to zostali by posądzeni o to, z kim i z czym są, niestety, kojarzeni.

I na koniec. Jaką wartość mają słowa jednego z 460 posłów, w porównaniu z błyskotliwą prezydenturą Bronisława Komorowskiego? Myślę, że w tym przypadku, parasolka ma większe znaczenie od dwóch lesbijek.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Tutaj należy złapać się za głowę.Temat niemal stary jak świat.Tematy takie są "oscarami"nagradzane.Więc piszmy i mówmy o tematach,które wywołują burze wśród polityków ku uciesze "gawiedzi".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.