Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39207 miejsce

O dzieciach w "Misyjnych Drogach"

Stałym elementem "Misyjnych Dróg", dwumiesięcznika prezentującego działalność misyjną Ojców Oblatów Maryi Niepokalanej jest temat numeru. W majowo - czerwcowym wydaniu periodyku sporo miejsca poświecono, co zrozumiałe, dzieciom.

Okładka nr 3 Obraz dzieci i ich dzieciństwa przedstawiony przez świeckich i zakonnych misjonarzy zdecydowanie jednak odbiega od tego, jak zwykło się je w mediach przedstawiać, zwłaszcza w okresie zbliżonym do Międzynarodowego Dnia Dziecka. Ze względu na charakter czasopisma sporo miejsca redakcja poświęca Papieskiemu Dziełu Misyjnemu Dzieci, które zostało założone w 1843 roku, a już 14 lat później dotarło do Polski i jest tu realizowane w wielu parafiach po dziś dzień. Szczególne jednak znaczenie, jak się wydaje ma ono w krajach, gdzie chrześcijaństwo ma utrudniony rozwój. Tam, jak pisze w artykule wstępnym, redaktor naczelny "Misyjnych Dróg", o. Marcin Wrzos, dzieci "często przyprowadzają dorosłych za rękę do Chrystusa, są małymi ewangelizatorami. Mają też swoje biedy".

O tych wyjątkowych, dziecięcych "biedach" piszą również w swoich artykułach misjonarze zatrudnieni w najdalszych zakątkach świata. Szczególnie wstrząsające są relacje Ewy Maziarz, która pisze o dzieciach z wysypiska śmieci w Nairobi (Kenia), kleryka Jarosława Czyżewskiego piszącego o "Dzieciństwie z karabinem" na przykładzie najmłodszych obywateli Sierra Leone czy Moniki Łobody opisującej swoje spotkania z "Dziećmi z buszu", które nie chodzą do szkoły, bo nie ma potrzeby edukacji, gdyż w buszu nie ma pracy - jest jedynie walka o przetrwanie. Lesly Dauphin z kolei pisze o haitańskich dzieciach, które od małego zarabiają na życie czyszcząc buty lub piorąc, niejednokrotnie są zarażone dżumą, brudne, ale zawsze mówią to, co myślą. Na przykład o tym, że nie chcą być współczesnymi niewolnikami, pracującymi niemal za darmo. W tegorocznym 3. numerze "Misyjnych Dróg" czytelnik odwiedzi także Turkmenistan, gdzie misjonarze nie tylko uczą dzieci katechizmu, ale także robienia sałatek, wyszywania czy pieczenia ciastek (pisze o tym o. Andrzej Madej w artykule "Ćwiartka jabłka") i Kanadę Północną, gdzie dzieci przychodzą do kościoła mimo zamieci i sześćdziesięciostopniowego mrozu.

Motywem przewodnim tych i innych artykułów w "Misyjnych Drogach" jest jednakowoż nadzieja i szansa na lepsze życie, jaką stwarzają tym dzieciom misjonarze wśród nich pracujący. Może zatem warto, choćby przy okazji Dnia Dziecka, zajrzeć do tego czasopisma i poznać szokujące dane dotyczące liczby dzieci pracujących w warunkach szkodliwych dla zdrowia, cierpiących z głodu i niedożywienia czy przebywających w więzieniach i aresztach. Warto też zaprenumerować pismo Ojców Oblatów (prenumerata roczna to zaledwie 24 złote z wysyłką; półroczna - 12 zł) i wspomóc działalność polskich misjonarzy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Temat faktycznie na czasie, a przy tym zawsze aktualny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.