Facebook Google+ Twitter

O głównym nurcie i o tym, co ze sobą niesie

Nie pierwszy to przypadek, że redaktor naczelny serwisu Wiadomości24.pl odpowiada pełnym tekstem na mój komentarz lub tekst. Tak bywało za Pawła Nowackiego, tak się stało i wczoraj. Sprawa dotyczy tego, co Tomasz Kowalski nazwał "krucjatą".

W tekście "O prostytucji, womitach, cenzurze i jedynie słusznej linii", który jest odpowiedzią na mój komentarz (!) pod tekstem "Wyznania studentki: sponsoring to dobry sposób na życie" redaktor naczelny słusznie zauważa, że "Nie do końca najważniejszy jest też sam opis dylematów dziewczyny, płacącej ciałem za utrzymanie". To, co dziwi Tomasza Kowalskiego, to "przedstawienie W24 jako miejsca, gdzie dobierając materiały celowo uprawiamy ideologiczną krucjatę przeciw cennym dla kogoś wartościom".

Tekst, o którym mowa, ma ewidentną wymowę propagandową. Pomijam moralną ocenę postawy głównej bohaterki, bo nie jest to, jak zauważył Tomasz, istota sporu i nie wdaję się w kwestię terminologii najlepiej oddającej charakter zajęcia zwanego "sponsoringiem". Chcę natomiast zwrócić uwagę na inne punkty bałamutnego wywiadu.

"Z rodzicami raczej nie utrzymuję kontaktu, oni wybrali tę gorszą drogę życia - wyjeżdżają do Niemiec i zarabiają marne - jak na tyle wykonywanej tam pracy - pieniądze. Mnie to nie urządza, nie chciałabym nigdy tak skończyć. Nic im nie mówię - a oni też nie pytają".

No tak, ale na edukację łożyli, wybierając wcześniej tę "gorszą drogę życia" i tyrając gdzieś na niemieckiej plantacji czy też robiąc za służbę domową u bogatych Niemek. Setki tysięcy Polek i Polaków zarabia w ten sposób, żeby zapewnić przyszłość i edukację swoim dzieciom. Czemu? Bo wychodzą z założenia, że to edukacja jest kluczem do sukcesu w życiu ich pociech. Jednak jeśli sukces definiujemy wyłącznie jako "mieszkanie, markowe ubrania, perfumy", to po co w ogóle iść na studia? Nie jest przecież tajemnicą, że wielu milionerów z trudem ukończyło podstawówkę!

Clue wywiadu ma miejsce pod koniec. Oto studentka, która chce sobie po prostu porządnie poszaleć, zamiast "tyrać 12 godzin dziennie za marny tysiąc złotych, być wiecznie zmęczoną", dzieli się z nami swoimi niezwykle cennymi obserwacjami dotyczącymi społeczeństwa polskiego:

"(...) Na zachodzie sponsoring jest dość powszechny i już prawie nikogo nie dziwi, a w Polsce ciągle jest to jednak temat tabu. Ludzie nie przyjmują do wiadomości tego, że można zarabiać na życie w taki sposób, uważają, że osoba, która jest sponsorowana, jest kimś złym, albo z jej psychiką jest coś nie tak albo po prostu jest zła w środku. Niestety mentalność naszego społeczeństwa jest jeszcze troszeczkę zacofana".

A, więc o to chodzi? Podejrzewam, że zacofana jest również większość dziennikarzy obywatelskich, bo nie dość, że - na co wskazuje dyskusja pod tekstem - wciąż ich to dziwi, to jeszcze za pisanie nie dostają ani złotówki! Toż to Ciemnogród z najmroczniejszego średniowiecza rodem!

Wracam zatem na koniec do kwestii poruszonej przez Tomasza Kowalskiego: czy mamy do czynienia z krucjatą? Moim zdaniem, tak. Wiadomości24.pl są tylko jednym z wielu, wielu miejsc, w których ona się toczy. Krucjata ta obejmuje, generalnie rzecz biorąc, cały główny nurt medialny w Polsce. Ci, którzy pamiętają, jakie były media za Kwiatkowskiego i rządów SLD, wiedzą, że nie pierwszy raz mamy do czynienia z wielką kampanią laicyzowania społeczeństwa. Można to nazwać inaczej: formowanie elektoratu. Symbolem takiej kampanii były za rządów postkomuny gołe cycki i wróżka w niemal każdym wydaniu wieczornych "Wiadomości".

Ta nowa krucjata, a raczej poprawniej: antykrucjata, zaczęła się na wielką skalę od sporu o Krzyż na Krakowskim Przedmieściu. To swoisty paradoks, że jej inicjatorem okazał się katolik sprawujący obecnie najwyższy urząd w państwie. Można powiedzieć, że w postawie bohaterki wywiadu (pomijając kwestię, czy w ogóle ona istnieje) odbija się jak w lustrze postawa dzisiejszych mediów w Polsce, którą można skwitować: "każdy ma swój sposób na życie, ale my wybieramy najłatwiejszy". Czyli: walić w opozycję i kler.

PS: a może ktoś wyjaśni, czemu w wywiadzie dotyczącym wyznań sponsorowanej studentki znalazły się tagi: "bielizna" i "sprzedaż"?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (58):

Sortuj komentarze:

Zdzisławie, czy opodatkowanie przychodów wymaga przeprowadzenia referendum. Rozumiem siłę lekarzy i palestry - wciaż nie mają kas fiskalnych. Rozumiem ich siłę i potegę w tym niemal demokratycznym kraju. Jednak i w ich przypadku zwycięża fiskus i sprawiedliwość.
Ale o prostytucji nikt się nie zająknie. Ten dział gospodarki ma siłę i potęgę. Czy nie sądzisz Zdzisławie, że to wina dostojników kościoła? Ciekawe kto jeszcze lobbuje za? I co jest tego przyczyną?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdzisławie, czy masz może pomysł na to by nie istniała taka gałąź gospodarki jakim jest prostytucja. A nie zależy ona od poziomu gospodarczego społeczeństw czy też państw. Spierać się możemy o ideologię ale nie o fakty. Jestem przekonany, że nie byłoby żadnych wielkich ideologicznych dyskusji w przedmiotowej sprawie gdyby prostytucja była legalna i podlegała rutynowym prawom. A ponieważ tak nie jest, to dyskutanci znajdują różne poboczne tematy związane tak naprawdę z najstarszą profesją świata.
Czy w CV, pani przyszła magister, wskaże również na swoje doświadczenie? Czemu nie padło takie pytanie w tym tak naprawdę powielanym w nieskończoność temacie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zarzuca pan autorce kłamstwo na podstawie intuicji. Dobrze, że nie jest pan sędzią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja uważam, że ten wywiad to ściema pod portal, pod klikalność.Takie było moje pierwsze wrażenie, kiedy zacząłem czytać tamten tekst. Tak mi podpowiada moja intuicja, która rzadko mnie zawodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Zdzisławie, proszę tylko zdjęcie reklamowe o rozmiarach 125x125 i działamy :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Zdzisławie, proponuję Panom nieodpłatnie miejsce w moim AdTaily :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powinienem Skierować pana do działu reklamy. Ale... co mi tam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

W pełni rozumiem i podzielam zdanie autora artykułu. Od dość dawna mam podobne odczucia. Czytam na łamach W24 wiele artykułów, w których przewija się myśl, że „niestety mentalność naszego społeczeństwa jest jeszcze troszeczkę zacofana". A zatem ta część społeczeństwa jest zacofana, która nie uznaje "sponsoringu" za zjawisko normalne i nieszkodliwe. Czytałam kilka artykułów o marihuanie, w których udowadniana była nieszkodliwość tego narkotyku i też przewijało się przesłanie o tym, że część społeczeństwa niechętna temu narkotykowi to część zacofana, jak pamiętam w licznych artykułach powiedziano, że ludzie modlący się na Krakowskim Przedmieściu to również fanatycy, ciemnota, zacofanie. Przez pewien dobór artykułów robi się ludziom z mózgu "bitą śmietanę". Dobro nazywa się złem a zło - dobrem. Powiedzmy sobie jasno: złe i szkodliwe społecznie są między innymi: prostytucja, narkomania, brak szacunku dla osób starszych, również dla osób pogrążonych w żałobie, obrażanie uczuć religijnych innych ludzi. Wszystko to w niektórych artykułach na W24, za cichym przyzwoleniem redakcji, przedstawiane jest jako nieszkodliwe i dopuszczalne, a nawet nowoczesne. Od razu odpowiadam na pytanie kim jestem i kto mnie upoważnił do mówienia co jest dobrem a co złem. Jestem człowiekiem, a upoważnia mnie sumienie. Pocieszające w tym wszystkim jest to, że jednak zdecydowana większość komentujących napisała, że osoba uprawiającą "sponsoring" jest prostytutką i że robi źle. To znaczy, że nadal trzeba „ubijać” ludzkie mózgi. Tak długo, aż ludzie powiedzą, że prostytutka jest osobą godną szacunku, ponieważ wykonuje ciężką pracę, za którą należy jej się wynagrodzenie, ubezpieczenie, urlop wypoczynkowy i inne uprawnienia wynikające z Kodeksu pracy, przy braku zajęcia - zasiłek dla bezrobotnych, również emerytura, renta i leczenie w państwowych placówkach służby zdrowia.
Powyższe pisałam wczoraj. Dzisiaj czytam: „prostytucja powinna być zalegalizowana i jak w innych krajach opodatkowana”. Nie. Mojego mózgu jeszcze nie „ubito”. Moim zdaniem prostytucja to nie zawód, to patologia społeczna, z którą należy walczyć a nie legalizować. Podobnie jak należy walczyć z przestępczością, korupcją, narkomanią itd. Słusznie pisze p. Degler „Cel uświęca środki" to dobre motto do takich wywiadów, o jakim tu mowa, a nie mojego tekstu”.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dorzucam do stawki:
- aborcję na "zawołanie"
- eutnazję bez ograniczeń
- legalizację twardych narkotyków
- zniesienie instytucji małżeństwa

I mamy Rosję sowiecką po rewolucji 1917. Powodzenia. Bo ja wolę dać dyla, zanim wyrzuci mnie z mieszkania towarzysz Iwan o twarzy buraczanej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

brak legalizacji prostytucji to sztuczne udawanie, że tego nie ma a jak czegoś nie ma to nie trzeba się tym zajmować
państwo udaje wystraszonego strusia głowa w piasek i po problemie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.