Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Hyde Park > O głupocie słów kilka - religia i schorzenia

Pozycja materiału w rankingach:

76632 miejsce

Dział: Hyde Park

Ocena: 120pkt

Oceń:

Autor usunął profil

O głupocie słów kilka - religia i schorzenia


Genezę opadów atmosferycznych nauka odkryła już dość dawno. Dlatego współcześni zaklinacze deszczu, w sutannie, czy w garniturze, stanowią wrzód na ciele nowoczesnego kościoła katolickiego.

Rok 1600, Rzym, Campo de' Fiori - na stosie inkwizycji płonie Giordano Bruno, dominikanin i heretyk. Powód wyroku? Jego przekonanie o nieskończoności i wieczności wszechświata.
Rok 1603, Rzym - papież Klemens VIII powołuje do życia Accademia dei Lincei (Akademia Rysiów), dzięki której, po raz pierwszy w historii, dochodzi do dialogu między religią a nauką.
XVII/XVIII wiek, gdzieś w Ameryce Południowej - trwa susza. Korzenie manioku, głównego źródła pożywienia Arawaków, nie dojrzewają. Alumahi, szaman plemienia, w rytualnym tańcu błaga boginię wody, Orehu, o opady deszczu.
Rok 1936, Rzym - papież Pius XI nadaje Pontificia Accademia delle Scienze (Papieskiej Akademii Nauk) kształt, w którym istnieje do dzisiaj.
Lata 1988 - 1995, Cambridge - profesor Stephen Hawking, matematyk i astrofizyk, ateista, członek Papieskiej Akademii Nauk, udowadnia, że wszechświat nie posiada początku i nie będzie miał końca. Ergo: nie jest dziełem Stworzyciela.
Rok 1991, Toruń - powstaje Radio Maryja, rozgłośnia "narodowo-katolicka".
Rok 2000, Rzym - papież Jan Paweł II rehabilituje Giordano Bruno.
Rok 2006, Warszawa - kolejna susza. W kaplicy sejmowej odbywa się msza na intencje opadów deszczu, zamówiona przez klub parlamentarny partii "Prawo i Sprawiedliwość".
Rok 2008, Rzym - papież Benedykt XVI przyjmuje, na prywatnej audiencji, Stephena Hawkinga. Zdjęcie ze spotkania (tutaj), obiega świat.
Czerwiec 2010, Częstochowa/Sandomierz - deszcz pada, miasto tonie. Ojciec Stanisław Tomoń, paulin, publikuje na stronie internetowej klasztoru jasnogórskiego artykuł o wpływie smug kondensacyjnych samolotów odrzutowych na anomalie pogodowe.
Dzisiaj, Polska - radio nadal ma ryja.

Papieska Akademia Nauk


Nie ma dowodu na to, że powstanie, z inicjatywy kościoła katolickiego, w 1603 r., Akademii Rysiów, było bezpośrednio związane z tezami Giordano Bruno. Jednak relatywna zbieżność dat śmierci Bruno oraz pierwszego sygnału gotowości do dyskusji ze strony, wszechwładnego naówczas, papiestwa, czyni ten związek prawdopodobnym.

Opisywanie w tym miejscu historii Papieskiej Akademii Nauk, spadkobierczyni Akademii Rysiów, zanudziłoby czytelnika. Wystarczy, że wspomnę, iż obecnie jej członkami jest osiemdziesięciu najbardziej znanych naukowców świata, w tym ok. 30 laureatów nagrody Nobla.

To nie instytucja w sensie stricte. Uczeni, mieniący się jej członkami, zostali przez Watykan zaproszeni do dyskusji. Dyskusji na temat współczesnej roli kościoła katolickiego oraz interpretacji przebrzmiałych dogmatów. Dyskusji o najnowszych osiągnięciach nauki.
Łączy ich wiedza. Pochodzą z rożnych środowisk. To ateiści, buddyści, katolicy i protestanci. To czarni, biali i ludzie o nazwiskach, których Europejczyk nie jest w stanie wymówić prawidłowo.

Dzięki nim oraz równie światłym osobom duchownym, przedstawicielom Watykanu, kościół katolicki niejednokrotnie zmieniał własną interpretację Pisma Świętego.

Owrzodzona sutanna


Wydaje się, że do części polskiego kleru, tudzież dużego grona polskich wiernych, zmiany zachodzące w stolicy chrześcijaństwa, nie docierają. Możemy zrozumieć zaklinających deszcz Arawaków; nie wolno nam pobłażać, czyniącym to samo, wybranym w demokratycznych wyborach, przedstawicielom ludu.

Genezę opadów atmosferycznych nauka odkryła już dość dawno. Dlatego współcześni zaklinacze deszczu, w sutannie, czy w garniturze, stanowią wrzód na ciele nowoczesnego kościoła katolickiego.

Jednak wrzód można przeciąć, wycisnąć i zlikwidować. Pozostanie jedynie niewielka blizna.
Poważniejszym schorzeniem jest rak, który powoli toczy zdrowy organizm przeciętnego, polskiego katolika.

Wszyscy znamy wypowiedzi Rydzyka: "Murzyn! On się nie mył, wcale. Zobaczcie, no!"; "Oto jedna z polskich stacji emituje bajkę Teletubbies, w której występuje postać o imieniu Tinky Winky. Postać ta jest wyraźnym symbolem zboczenia, jakim jest gejostwo. Po pierwsze jest różowa, kolor geji, po drugie ma na głowie antenkę w kształcie trójkąta, a to przecież ich symbol. Po trzecie, nosi coś w rodzaju torebki, jak reszta tych zboczeńców.", lub "Pan N..... wszedł do Sejmu z mniejszości ukraińskiej, trzeba to pamiętać, i nie wiem, czy mu tak zależy na narodzie polskim".

Czy te poglądy odpowiadają świadomości społecznej współczesnego katolika?

Oczywiście, nikt nie słucha rydzykowego radia i nikt nie jada w restauracjach McDonald`s... Mimo tego, oba przedsiębiorstwa wesoło sobie funkcjonują i przynoszą dochody. Możliwe jest to tylko dzięki, odpowiednio: słuchaczom i klientom... Paradoks?

Astronomia a wiara


"A siódmego dnia Bóg odpoczywał" - dyrektor jednego z najbardziej nowoczesnych na świecie, papieskiego obserwatorium astronomicznego w Castel Gandolfo, ojciec Guy Consolmagno - jezuita, teolog i astronom (bliższe informacje) - traktuje te słowa z pobłażliwym uśmiechem. W wywiadzie dla watykańskiego "L' Osservatore Romano" powiedział (tłum. autora):" Opłaca się odkrywać kosmos. Ile może dla nas oznaczać istnienie multi-wszechswiatów? To wspaniałe pytanie! Ani teologia, ani nauka nie potrafią na nie odpowiedzieć. Jednak dzisiaj już wiemy, że możemy o to zapytać. Jestem szczęśliwy, że jestem astronomem".

Gdyby Giordano Bruno słyszał tę wypowiedz, nie uwierzyłby własnym uszom...

Zobacz także:

Adam Jacek Pisula OFFline profil autora

Autor: Adam Jacek Pisula

Napisz do autora

Artykuły (77) Galerie (10) Średnia ocen (4.75)

Wiek: 48 | Miejscowość: Hameln | Kraj: Niemcy

O mnie: Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza... Albert Einstein

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 41

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 10.06.2010 00:23

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 25

Och, Ach... Zachwytom końca brak:) Jaśnie oświecony redaktor A.J.P jeszcze niedawno się odgrażał, że zlikwiduje konto na W24:)
Powodem miał być zbyt niski poziom zamieszczanych artykułów. Czyżby się ów poziom gwałtownie podniósł? Czy ma to związek z powodzią?:))) Kolor geji????????? Autor podobno jest strasznie wyczulony na "polska język":)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Żak 09.06.2010 23:45

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 21

Panie Mieczysławie, czy nie uważa Pan, że posunął się za daleko w swojej wypowiedzi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Szafranowicz 09.06.2010 23:24

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 21

Dawno nie czytałam tak dobrego artykułu, dzięki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mieczysław Cenin 09.06.2010 22:54

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 21

Jeszcze należne 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Śledziewski 09.06.2010 22:49

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 20

Ogromnie raduje się moje serce z dbałości Pana Adama Jacka o czystość "katolickiego podwórka". No i 5* za tak wspaniale napisany tekst jednostronicowy, a jakże.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 09.06.2010 22:45

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 25

Zmusiłeś mnie do myślenia - Marku. :) Skoro mamy takich "światłych" pasterzy to i owieczki rozumkiem specjalnie nie grzeszą. I na odwrót. Całkiem niedawno kołtun na głowie uważano za karę boską i mało komu przyszło do głowy by przyczyn kołtuństwa szukać w braku higieny. I tak pewnie jest z owymi smugami na niebie. Wprost trudno uwierzyć, że ów "światły" Paulin z Jasnej Góry wygłosił swoją teorię bez konsultacji z przełożonymi. Pozdrowionka, Marku. Piątkę oczywiście przybijam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mieczysław Cenin 09.06.2010 22:23

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 22

Tak, to znakomity, wręcz wybitny artykuł, który powinien trafić do wszystkich. Ale nie trafi, bo ci, do których powinien trafić zostali w dzieciństwie okaleczeni umysłowo. Wyjątki potwierdzają tylko tę straszliwą regułę. Dlatego religia jest złem, mimo głoszonych dobrych intencji. Jak mówił ks. prof. J Tischner: dobry człowiek stwarza dobro, zły- zło. Ale, żeby dobry człowiek siał zło, musi być chrześcijaninem. Dzisiaj trzeba jednak zastąpić słowo chrześcijanin słowem katolik.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Henryk Kokot 09.06.2010 21:34

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 19

Łatwiej rządzić "ciemną masą", więc nie ma czemu się dziwić, że zarówno ci w garniturach, jak i ci w sutannach usiłują nam robić wodę z mózgów. Pocieszające jest, że wielu "głupców", po jakimś czasie zostało geniuszami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 09.06.2010 21:27

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 27

Ooo, jak mało komentarzy. ..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Najda 09.06.2010 21:26

Ocena: Ocena pozytywna 20 Ocena negatywna 19

Ciekawy artykuł, historyczne przedstawienie zachodzących zmian dużo mówi o (nie)omylności papieży.
"Wydaje się, że do części polskiego kleru, tudzież dużego grona polskich wiernych, zmiany zachodzące w stolicy chrześcijaństwa, nie docierają. " Oczywiście, po co maja nadwyrężać mózgownicę i coś w niej zmieniać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.