Facebook Google+ Twitter

O idei Festiwalu Łódź Czterech Kultur rozmowa z Bogdanem Toszą

Za dwa tygodnie rusza pierwsza edycja festiwalu Łódź Czterech Kultur. Na kilkanaście dni przed rozpoczęciem imprezy zapraszam do przeczytania obszernego wywiadu z Bogdanem Toszą, dyrektorem Miasta Dialogu.

Bogdan Tosza podczas konferencji zapowiadającej festiwal wielokulturowy. Z lewej Magdalena Sosnowska, zastępca rzecznika prezydenta Łodzi. Z prawej strony Wiesława Zewald, wiceprezydent Łodzi - odpowiedzialna m.in. za kulturę. / Fot. Daniel SiwakMnóstwo dokumentów na biurku z charakterystyczną czterokolorową łódką, niedopita filiżanka kawy, zapełniony spotkaniami terminarz oraz dzwoniący co chwila telefon. Taki twórczy porządek zastałem na placu Wolności, w gabinecie Bogdana Toszy, pełniącego obowiązki dyrektora instytucji kulturalnej Miasto Dialogu.

Na kilkanaście dni przed rozpoczęciem Łodzi Czterech Kultur, oderwałem dyrektora Toszę od jego obowiązków. Oczywiście, aby porozmawiać o festiwalowym następcy imprezy, która od 2002 wrosła nie tylko w kulturalny kalendarz, lecz także w charakter Łodzi. Pytałem też o kondycje łódzkiej kultury, której niedawno zafundowano pogrzeb.

Daniel Siwak: Tak jak poprzednie edycje Festiwalu Dialogu Czterech Kultur, nowa impreza Łódź Czterech Kultur ma swoje hasło główne - powroty. Panie dyrektorze jaka była geneza powstania akurat tego motywu przewodniego?
Bogdan Tosza: - Myślę, że to całe zawirowanie związane z festiwalem jest dobrym momentem, aby powrócić do idei, która towarzyszyła założycielom Festiwalu Dialogu Czterech Kultur. Dobrze jest w jakimś momencie drogi zatrzymać się i zastanowić skąd idziemy, dokąd idziemy i czego chcemy w tej drodze. Nie ukrywam, że z wielkim zafascynowaniem, z daleka obserwowałem co się działo z tym festiwalem. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że zapraszam do Łodzi ludzi, którzy powracają.

Czyli motyw przewodni przeistacza się w realne zdarzenie?
- Tak. Tutaj powraca Ksenia Starosielska, której dziadkowie są związani z Łodzią. Tutaj powraca Bronisław Maj, który do matury mieszkał w Łodzi i w okolicy placu Wolności zna każdy kamień. Nie bez znaczenia jest to, że do Łodzi wracają zespoły, którymi festiwal w przeszłości się interesował. Mam na myśli na przykład Teatr im. Heleny Modrzejewskiej z Legnicy. Do Łodzi powraca Borys Ejfman, który jako choreograf debiutował tutaj. Powodów do powrotów było wiele i uznałem, że jest to najczystsze hasło dla tej edycji.

Próbował pan jakoś nawiązywać do motywów przewodnich z przednich edycji nieistniejącego już Festiwalu Dialogu Czterech Kultur?
- Chciałem inaczej ten (nowy - przyp. autora) festiwal ukierunkować. Zarzuty do poprzednich edycji festiwalu były takie, że był zbyt niszowy. Że odbywał się w środowisku, które interesuje się samym sobą. Że jest zamknięty na łodzian. Te sygnały do mnie docierały i brałem je pod uwagę, ponieważ uważam, że festiwal odwołujący się do wielokulturowości Łodzi wywołuje dyskusję jaka jest dzisiejsza Łódź.

Wybrane dla Ciebie:


Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.