Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3300 miejsce

O jeżach, które nie chciały jeździć koleją

Budowa szybkich linii kolejowych HS2 na Wyspach Brytyjskich, napotkała na swojej drodze rodzinę jeży. Zwierzątka zamieszkują parking przy londyńskim zoo, co do którego mają pewne plany szefowie High Speed Two. Czy jeże postawią na swoim?

Jeż jaki jest, każdy widzi. http://www.wildlifeinformation.co.uk/hedgehog_sightings.php / Fot. Calle EklundNiewielka grupa jeży żyjących na terenie parkingu przy londyńskim zoo, okazuje się być nie lada problemem dla projektu brytyjskich szybkich linii kolejowych. Przedsięwzięcie High Speed Two uwzględniło w swoich kosztorysach rozmaite wydatki na łączną kwotę sięgającą 50 miliardów funtów. Jednakże nikt nie pomyślał, że plany może pokrzyżować kolczasta gromadka.

Rodzince 11 jeży, które mieszkają na parkingu przy zoo, udało się przetrwać niebezpieczeństwa dziesiątek tysięcy pojazdów i tłumów, odwiedzających słynną atrakcję w Regent's Park, nieopodal Euston Station. Teraz jednak wyniknęło zagrożenie, które może skutecznie zakłócić beztroską egzystencję zwierzątek. Plany HS2 zakładają wykorzystanie parkingu jako bazę wsparcia technicznego na czas budowy nowej linii z Londynu do Birmingham.

Pocieszne stworzenia nie są w tym wszystkim zupełnie osamotnione. Miłośnicy zwierząt, pracownicy ogrodu zoologicznego w Regent's Park, przeciwnicy projektu HS2 i setki innych osób, jednoczą się by ochronić grupę dzikich jeży.

Londyńskie Towarzystwo Zoologiczne w którego gestii pozostaje londyńska placówka, poparło petycję skierowaną do Izby Lordów. Dokument podpisało ponad 800 osób, które nie zgadzają się z projektem linii HS2. Ekolodzy twierdzą, że zmiany jakie zostaną zaprowadzone na parkingu, doprowadzą do "spadku liczebności, a nawet wyginięcia" tych jeży.

Z kolei ekolodzy występujący w interesie HS2 zaproponowali przeniesienie jeży w inne miejsce. Z tym pomysłem nie zgadzają się eksperci londyńskiego zoo i żądają spotkania z szefostwem High Speed Two, jeszcze w tym miesiącu.

Fay Vass, dyrektor generalny Brytyjskiego Towarzystwa Ochrony Jeży oznajmiła, jak podaje Daily Mail: "Możliwie najlepszym rozwiązaniem dla jeży jest aby w ogóle im nie przeszkadzać."

Jak widać, jeż może mieć niebagatelny wpływ na przemiany społeczno-gospodarcze na Wyspach Brytyjskich. A być może jest w tym wszystkim zwolennikiem wyjścia z Regent's Park. Ot, taki Brexit.


źródło: Daily Mail


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.