Przełom grudnia i stycznia jest czasem, w którym księża odwiedzają parafian w ich domach. Czym jest dla nas kolęda, czego oczekujemy od wizyty duszpasterskiej?
Wymogi kościoła
Podczas kol ę dy stół powinien być przykryty na biało, a na nim stać krzyż, obok powinna znaleźć się powinno Pismo Święte, świece, woda święcona i kropidło. Domo wnicy oczekują kapłana w strojach wizytowych. Duchowni proponują, by przed ich wizytą rodzina o ddała się wspólnej modlitwie, a także czyniła refleksje nad życiem rodzinnym. Przez odpowiednie przygotowanie parafianie więcej tematów poruszą z księdzem, co za tym idzie owa wizyta więcej wniesie w ich życie.
Dla części chrześcijan kolęda to stres. Osoby, które mają dobry kontakt z parafią cieszą się, że będą mogły porozmawiać z duchownym tam, gdzie czują się najpewniej - w swoim domu. Oni nie czują się wizytowani, nie denerwują się, traktują księdza, jak przyjaciela, z którym można porozmawiać na każdy temat: od meczu piłki nożnej po problemy rodzinne. Ta grupa wiernych czuje gorycz gdy nie może uczestniczyć w kolędzie.
Pieniądze składane na kolektę* zawsze były drażliwym tematem. Ofiary przeważnie przyjmowane są w połowie na potrzeby kościoła, druga połowę otrzymują duchowni na swoje potrzeby. Ksiądz sam koperty nie weźmie nawet, jeśli leży na stole, nie ma ustalonego cennika obowiązuje zasada, „co łaska”. Nie mamy obowiązku składać kolekty, jest to nasz dobrowolny wybór. Kapłan nie przychodzi po to, by zabrać naszą krwawicę, ale aby przynieść domostwom słowo Boże.
Każdy wierny oczekuje określonej postawy księdza. Pytałem o to przedstawicieli różnych grup wiekowych. Uczniowie pragną, by pleban nie odpytywał z katechezy, ponieważ okropnie się tym denerwują. Chrześcijańska młodzież lubi porozmawiać z księżmi na tzw. "luzie".
- Chciałbym móc gawędzić z proboszczem na tematy życia codziennego. Bycie młodym w świecie pokus nie jest łatwe. Nie chcę jednak, by ksiądz używał fachowej nomenklatury. Do mojego pokolenia najłatwiej trafić luźną rozmową - zwierza się 21-letni Bartek z Sopotu.
Osoby w średnim wieku poruszają często sprawy organizacyjne. - Podczas kolędy zawsze pytam wikariusza o remonty i wydarzenia z
życia parafii. Uważam, że wierni powinni brać czynny udział w życiu kościoła - zdradza pani Maria z Gdyni.
Ludzie starsi natomiast widzą w wizycie duszpasterskiej przede wszystkim towarzystwo. Odwiedziny księdza są dla nich okazją do rozmowy, wyżalenia się. - Podczas kolędy zawsze robię księdzu Wojtkowi herbatę i opowiadam o tym jak spędziłam święta. Jest miło - mówi pani Pelagia z Gdańska (68 lat).
Współcześni kapłani powinni uwzględnić potrzeby parafian, by ich obecność w naszych domach wnosiła wiele w życie każdego... żeby dała szansę na rozwój duchowy.
Zobacz także:
Artykuły
(12)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.88)
Wiek: 29 | Miejscowość: Gdynia | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jakub Kwaśnik 31.12.2006 14:21
Moim zdaniem kolęda jest potrzebna, bo dzięki niej lepiej można poznać księdza, chwilę pogadać, w każdym razie jest to dobra tradycja. Plus, pozdrawiam.
Paula Poniewierza 31.12.2006 11:06
wielki +:)...Bardzo lubię wizyty duszpasterskie, mam dobre kontakty z księżmi. Traktuuje kolędę naturalnie bez większych emocji.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)