Facebook Google+ Twitter

O krok. Mroczna strona Szwecji

Szwecja Henniga Mankella. Tak odległa jak brzeg po drugiej stronie Bałtyku. Ale jednocześnie tak bliska jak codzienne problemy i choroby naszego społeczeństwa. W Klubie Dobrego Kryminału polecam " O krok" najsłynniejszego szwedzkiego pisarza.

Okładka książki / Fot. PolitykaCzytelnicy gazety interesujący się książkami znają zapewne autorski przegląd dobrych kryminałów (Linki pod tekstem). W kolejny deszczowy, quasi-wakacyjny dzień postanowiłem wejść w jeden z najlepiej wykreowanych światów w historii powieści kryminalnej. Poznać Szwecję oczami Henniga Mankella. A konkretnie bohatera jego książek - Kurta Wallandera. Długo zabierałem się do poznania komisarza z położonego po drugiej stronie Bałtyku Ystad, jednak niedawno doskonałą okazję ku temu przysporzył mi Tygodnik "Polityka", który pomógł w reedycji najlepszej książki szwedzkiego pisarza - "O krok"

- Czytaj o tym również w artykule Katarzyny Karaś o renesansie kryminałów

Szwecja Mankella to świat końca lat 90 - tych, świat niby nam bliski, ale w głębi tak daleki jak brzeg Szwecji z polskiej plaży. Naturalistyczny obraz zazwyczaj pokazuje całą serię problemów i ułomności, które trapią naszych zamorskich sąsiadów, doskonale zarysowuje społeczny przekrój południowej części Szwecji, dotyka takich tematów tabu jak areligijność, bezrobocie, samotność i wykluczenie. Ponure, ponure jak sztormowe wody Bałtyku. Bez dwóch zdań. Hennig Mankell to również dramatopisarz i człowiek teatru, laureat wielu nagród. Tłumaczony na 25 języków.

Okładka ksiażki / Fot. WABKtoś zabija grupkę przyjaciół, którzy w noc Św. Jana odgrywają w lesie maskaradę w dawnych, XVII lub XVIII wiecznych strojach. Jakiś czas później ginie policjant. Te dwa wątki wytyczają ścieżkę powieści. Raz zbliżając się do siebie raz oddalając. Czy mają jakiś związek ze sobą, tego czytelnik nie wie do końca. Rozpoczyna się jedno z najbardziej spektakularnych śledztw w historii Szwecji. A morderca zawsze jest o krok przed lub za policją i za Wallanderem.

Komisarz Kurt Wallander to postać zwyczajna. Tak, zwyczajna i to mi się w niej najbardziej podoba. Nie ma blizny, nie ma nałogu, nie ma jakiegoś nadzwyczajnego daru. To zwykły policjant. I chyba w tym cały jego urok. Przyznam szczerze, że sceptycznie podszedłem do uzupełnienia moich "kryminalnych braków" z Mennkela, ale dziś nie żałuję. Gdy skończyłem czytać "O krok" poklepałem ją (książkę - przyp. red.) po grzbiecie i wypowiedziałem mimowolnie "Dobry jesteś w te klocki panie Mankell"

O Krok - Hennig Mankell
rok wydania: 2006
wydawca: WAB

Morderca bez twarzy, recenzja Tomasza Albeckiego
Klub Doobrego Kryminału seria Marcin Nowaka


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 17.08.2007 02:45

Bardzo dziękuję za recenzję, lubię wiedzieć co się podoba i czego nie należy czytać nawet z nudów. Plus dla autora recenzji za poklepanie tego gniota po grzbiecie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

brzmi zachęcająco (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus. Dobra recenzja! Marcin, nie wiedziałam, że z Ciebie taki miłośnik kryminałów. Mankella nie czytałam, ale chyba zacznę czytać pisarzy, których polecają autorzy Wiadomości24 ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kryminal - dobra ksiazka na wakacje. Szkoda, ze wakacje sa jedynym czasem, gdy moje oczy moga choc troche odpoczac od ksiazek;) Plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.