Facebook Google+ Twitter

O krok od finału Ligi Mistrzów. Olimpique Lyon - Bayern Monachium

Już dziś, o godz. 20.45, rozpocznie się rewanżowa konfrontacja pomiędzy Claude'm Puelem a Louisem Van Gaalem. Stawka? Awans do finału Champions League!

Arjen Robben / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Arjen-robben.jpgTo właśnie od trenerów obu zespołów będzie zależało dziś najwięcej. Jednobramkowa zaliczka Bawarczyków nie wygląda imponująco - tym bardziej, że Lyon nie bez przyczyny nazywany jest drużyną własnego podwórka. W ostatnich latach na Stade Gerland ze sporymi kłopotami musiały zmierzyć się FC Barcelona, czy Real Madryt, który z resztą padł ofiarą podopiecznych Puela.

Obaj szkoleniowcy są pewni swego, zapowiadają walkę oraz atak. Van Gaal twierdzi, iż jego zespół nigdy nie ogranicza się do defensywy i nie inaczej będzie dzisiaj. - Wyjdziemy na murawę, by strzelać bramki. Puel ripostuje: Jeśli zagramy na swoim poziomie, nie mamy się czego obawiać.

Niepewni występu są obrońcy Diego Contento, Martin Demichelis oraz Daniel Van Buyten, a będący w obwodzie Anatolij Tymoszczuk uskarża się na grypę żołądkową. Dodajmy do tego pauzujących za kartki Ribery'ego i Pranjicia, a otrzymamy obraz zdziesiątkowanej wręcz drużyny z Monachium.

Jeżeli w takiej sytuacji ktoś ma wziąć ciężar gry na siebie, jest to bez wątpienia Arjen Robben. Sprowadzony w lecie z Realu Madryt błyskotliwy skrzydłowy zdobył decydującego o awansie gola na Old Trafford oraz pokonał Llorisa w pierwszym meczu 1/2. To właśnie z jego strony będzie groziło gospodarzom największe niebezpieczeństwo, ale czy to wystarczy? Na pewno widoczny będzie brak Franka Ribery'ego, który na lewej stronie potrafi skupić uwagę kilku przeciwników, czym zazwyczaj ułatwia zadanie Robbenowi i reszcie kolegów.

Zwycięsko z pojedynku wyjdzie drużyna lepiej poukładana taktycznie. Lyon przed własną publicznością potrafi wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, a z inteligentnym trenerem jakim jest Claude Puel wydaje się to jeszcze łatwiejsze. Muszę przyznać, iż stawiam na niespodziankę i to w gospodarzach upatruję pierwszego finalistę Ligi Mistrzów 2010. A może nieobliczalny Van Gaal zaskoczy nas jeszcze raz?

Lyon - Bayern (godz. 20.45)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.