Facebook Google+ Twitter

O kulturze językowej refleksja krótka

Dostojnicy Kościoła potępiają "przerażający" język debaty politycznej, nie dostrzegając go w teoretycznie religijnych mediach. A wystarczy co boskie oddać Bogu, a co cesarskie cesarzowi.

W minione święto Bożego Ciała przykuły moją uwagę, otuchą i nadzieją niezwykłą napełniając, dwie zbieżne w swej intencji i treści wypowiedzi dostojników Kościoła rzymskokatolickiego. Obie bowiem dotyczyły materii, która i mnie od dawna na sercu ciężarem leży, a tyczy się staczania i wulgaryzacji kultury językowej w naszym kraju.

" Niewiele daje wolność mówienia, jeżeli słowo wypowiadane nie jest wolne, jeśli jest spętanie egocentryzmem, kłamstwem, podstępem, może nawet nienawiścią lub pogardą dla innych, którzy różnią się narodowością, religią, poglądami" - mówił do tysięcy warszawiaków abp Kazimierz Nycz, ubolewając nad "przerażającym" językiem debaty publicznej.

W Lublinie zaś, Józef Życiński wspomniał o "zatrważającym zaniku kultury językowej". -"Częściej ci, od których byśmy oczekiwali świadectwa kultury, mówią w środkach przekazu językiem wulgarnym, który przed laty był praktykowany tylko w subkulturach przestępczych... I nawet nie potrafią zdobyć się na proste słowo "przepraszam", tylko dają świadectwo kultury, która jest odległa od chrześcijaństwa".

W moim rozumieniu, abp Życiński zasygnalizował problem, odnosząc się do wulgaryzmów i inwektyw wypowiadanych przez ludzi mediów w chwili, gdy zdaje im się, że mikrofony są wyłączone, natomiast abp Nycz nachylił się nad problemem o wiele głębiej, wskazując źródło bolączki leżące w nienawiści i pogardzie bliźniego.

Nauka chrześcijańska głosi przede wszystkim miłość i szacunek dla drugiego człowieka, nawet całkowicie od nas odmiennego, rasowo, kulturowo, czy religijnie, a to oznacza również mówienie językiem miłości, bez podnoszenia głosu, bez przeklinania, wyciskania łez i czynienia rozdźwięku między ludźmi. Aby język wypowiadał właściwe słowa, wpierw musi je pomyśleć głowa [jak się ładnie zrymowało], a do tego niezbędna jest zwykła życzliwość dla innych, intencja szukania dobrego nawet u najgorszych oraz pragnienie, by naprawiać krzywdę i nie chować urazy.

Tak, to by było niebywale piękne, a i jakość życia też z pewnością zyskała na wartości, gdyby tylko w naszym, zamieszkanym przecież w przeważającej ilości przez rzymskich katolików kraju, ludzie mieli wolę i chęć realizacji tych wspaniałych postulatów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

+5 Promowanie nienawiści trąci sekciarstwem, a tego już nie powinno się ignorować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W pogoni za tematem wszedłem dziś na forum Niezależna. pl. Dyskusja dotyczyła ostatnich wypowiedzi abp Życińskiego, Nycza i Gosławskiego. Uczestnicy, zwolennicy RM i Tadeusza Rydzyka używali takiego języka i sformułowań tak pełnych nienawiści i pogardy, że w pewnej chwili myślałem, że to stenogram z jakiejś zapiekłej pyskówki sądowej. Słucham czasem RM, aby nikt mi nie zarzucił, że piszę o czymś, czego nie znam i do tej pory nie mogę zrozumieć, co w tej rozgłośni jest takiego, co budzi aż taką nienawiść. Może jakieś działania podprogowe ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na samym początku nie było tak źle. Więcej modlitwy, mniej polityki. Wiem, bo babcia słuchała dopóki sprawy nie uległy zmianie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super - ta rozgłosnia od samego poczatku swego istnienia oparła swoja popularnośc w okreslonych kręgach ludzi na nienawisci; szkoda, że panowie biskupi nie znaleźli sposobu na utemperowanie "katolickiego głosu" tego radia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic dodać, nic ująć.

"Wystarczy bowiem zastosować się do zasady oddawania co boskie Bogu, a co cesarskie cesarzowi..."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.