Facebook Google+ Twitter

O kulturze na drogach słów kilka

Czasem się zastanawiam, gdzie się podziały te czasy, kiedy jeżdżenie po polskich drogach sprawiało przyjemność i przede wszystkim panowała na nich kultura i odrobina poszanowania dla innych?

Podobne przemyślenia dotyczą tego, gdzie się podział mój stoicki spokój w różnych sytuacjach? Nie mniej jednak nie ma co gdybać tylko brnąć do przodu i przyglądać się codziennemu wyścigowi szczurów, pędzącym na złamanie karku, chamstwu i braku poszanowania, choć elementarnych zasad nie tylko ruchu drogowego, ale przede wszystkim współżycia społecznego.

Na poparcie moich słów, jedna z sytuacji, jakiej byłem świadkiem na jednej z arterii miasta. Proste skrzyżowanie, sygnalizacja świetlna. Jedni jadą na wprost, drudzy w prawo, kolejni w lewo i to oni mają obowiązek ustąpienia pierwszeństwa jadącym na wprost, w myśl reguły prawej ręki, która jak się okazuje przeszła do lamusa! A może nie uczą o tym na kursach prawa jazdy? No tak, przecież oni uczą jak zdać egzamin. Chyba, że ktoś ma uprawnienia kupione na targu. Śmiało można taką tezę postawić, bo to, co niektórzy wyprawiają, przechodzi najśmielsze wyobrażenia.

Nie jest żadną sztuką prowadzić samochód, ale sztuką jest odpowiednie zachowanie w różnych sytuacjach, które mogą nas spotkać na drodze. Niektórym odpowiadałyby tylko proste drogi i taka cudowna możliwość prostowania zakrętów, na których mają problemy z opanowaniem swoich samochodów.

Powracając do sytuacji, o której wspomniałem powyżej. Jedzie taki delikwent BMW z zamiarem skrętu w lewo. Na wprost zgodnie ze swoim pierwszeństwem porusza się pani "206-tką". W pewnym momencie widać jak delikwent z ledwością hamuje przed drzwiami peugeota.
Rozzłoszczony chyba raczej nad swoją głupotą z piskiem opon zawraca i zatrzymuje się za kierującą samochodem, która w jego mniemaniu wymusiła na nim pierwszeństwo przejazdu. Wysiada z samochodu, otwiera drzwi od strony pasażera i zaczyna krzyczeć do kierującej: "Ty (ubliżając od najgorszych) byłabyś mi skasowała samochód!".
Sytuacja niewątpliwie uwłacza godności ludzkiej i jest godna potępienia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Ja również.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł fajny, przyjemny i rzeczowy, zepsuliście jednak jego smak tymi komentarzami. Nie możecie pogadać na jakimś "priwie"?
Łukaszu, chwalisz się czy żalisz tą Imprezą? Większość czytelników jest zainteresowana treścią artykułu, nie Twoimi kucykami pod maską.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiesz te buty tak obciążają pedał gazu. Nie tylko po Krakowie, ale i po Warszawie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Musisz zacząć jeździć mniej brawurowo. Bo będę się bała chodzić po Krakowie. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapewne nikt nie czyta ;)) No trzeba było, wiesz nie chciałem zostać w tyle zwłaszcza na krakowskich blachach. Po fakcie uświadomiłem sobie, czemu wszyscy zwalniali ;)))) Ale ja tylko tak na gościnnych występach jeżdżę ;P

Komentarz został ukrytyrozwiń

To trudno. Może nikt tego nie czyta. ;)) Trzeba było jechać wolniej - wystarczyło 160 km/h. ;p Piszesz o nieodpowiedzialnych kierowcach, a sam jak jeździsz? I to bez prawka. ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jak ktoś nas sypnie? ;)) Chyba się złapałem na fotoradar na Wilanowie, Powsińska przed pocztą w kierunku Sadyby. Ciężka noga i te 280 KM w Imprezie i tylko czekać, jak listonosz z wezwaniem zapuka :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic, a co ma być? ;p Nadal będziemy jeździć. Ja po Warszawie, a Ty po Krakowie. :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

To się wygadaliśmy i co teraz będzie? ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie widziałeś, bo nie mam. ;p Ja Twojego też nie. ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.