Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17924 miejsce

O LSD przemyśleń kilka

Tomek Sierpiński, jeden z autorów Wiadomości24.pl, w artykule "Komar-zabójca atakuje miasto, czyli jak uczyłem się z LSD" zamieścił 10 przykazań. Pozwolę sobie skomentować i uzupełnić ten dekalog o własne przemyślenia.

Podobnie jak autor wspomnianego artykułu, brałem udział w Letniej Szkole Dziennikarstwa. Przez miesiąc odbywałem praktyki w dziale miejskim "Polska The Times" w Warszawie. Różnice między gazetą internetową a papierową są znaczne.

Pozwolę sobie dodać co nieco od siebie do punktów, wymienionych przez Tomka.

1. Podstawowe kwestie


Poruszona została ważna kwestia wymyślenia własnego skrótu, pojawiającego się w krótkich formach dziennikarskich. Jak bardzo jest to ważne, przekonałem się na własnej skórze. Otóż w redakcji były dwie osoby, których imię i nazwisko skracano do "KC". Spowodowało to niewielki chaos pod koniec miesiąca, kiedy przyszło do rozliczania wierszówek. Na szczęście, drugi Kamil z redakcji w tym miesiącu nie miał niemal "króciaków" na swoim koncie.

Deadline. Twój pan i władca w mediach. Nie zgodzę się z Tomaszem, że deadline w sieci nie występuje. Owszem, istnieje. Jeżeli jesteś bowiem świadkiem jakiegoś wydarzenia, jeśli dotarłeś do tematu jako pierwszy, Twoim deadlinem jesteś Ty sam. Im szybciej opracujesz materiał i prześlesz go do moderacji, tym lepiej. Jest to również pewnie udogodnienie, ponieważ redaktorzy Wiadomości24.pl zwykle tekst sprawdzają szybko. Odsyłają go wraz z uwagami lub zamieszczają. Tymczasem nie zapomnę, jak przez niemal trzy godziny czekałem na poprawę mojego tekstu w "Polsce", a następnie okazało się, że cały artykuł trzeba napisać od początku. Nie wspomnę nawet, że była już godzina 18...

Faktem natomiast jest, że w gazecie papierowej deadline jest ostrzej przestrzegany. Dochodzi do tego również pytanie, które zadawała mi szefowa działu przy każdym zgłaszanym temacie: "czy inne gazety już o tym pisały?". Jeśli nie, należało szybko opracować materiał. Jeśli tak, należało poruszyć go od innej strony lub z niego zrezygnować.

2. O rzetelności słów kilka


Rzetelność dziennikarska (pisanie prawdy i sprawdzonych informacji) to właściwie nieco szersza kwestia pewnych ideałów dziennikarskich, które często nijak się nie mają do rzeczywistości. To kolejne brutalne spotkanie z rzeczywistością dziennikarską, które odczułem na własnej skórze. Przygotowując materiał o zwiedzaniu Warszawy z przewodnikiem natrafiłem na problem: pogoda była kiepska. Turyści się nie pojawili. A temat miał się ukazać w następnym numerze. Co w związku z tym robić? Po krótkiej konsultacji z szefową działu poprosiłem jednego z przewodników o rozmowę. To właśnie jego relacja została zawarta w artykule, jak również trasy wycieczek i niezbędne informacje dotyczące kontaktu. Ale sama koncepcja musiała ulec zmianie. I właściwie tak naprawdę nie wiadomo, czy wszystko, co zawarł w swojej wypowiedzi przewodnik, jest zgodne z prawdą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

(+) - miło, że nie tylko ja mam jakieś doświadczenia :) Może ktoś pokusi się o rady dla DO zaczynających pisanie dla link tak z własnego doświadczenia? hm?

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.