Facebook Google+ Twitter

O magicznym spotkaniu z rzeźbiarką Sophie Raine i jej sztuką

Zobaczyłem delikatne formy, kołyszące się na grudniowym wietrze - twarze, kwiaty, tańczące baletnice, ptaki i konie. Byłem zdumiony i oczarowany ich pięknem. Najbardziej jednak zazdrosny.

Kilka dni grudnia spędziłem w Paryżu. Większość czasu przesiedziałem Prywatne archiwum, Piotr Siondalski. HÔPITAL EUROPÉEN GEORGES POMPIDOU na salach wykładowych HÔPITAL EUROPÉEN GEORGES POMPIDOU. Na szczęście dane mi było przez kilka wolnych godzin, w ciągu dnia, spacerować po uliczkach Prywatne archiwum, Piotr Siondalski. Paryżmiasta, zajadać się bagietkami w przytulnej kawiarence. Napić się wina, popatrzeć z górnego piętra autobusu na przystrojone w świąteczne światła Pola Elizejskie, krążyć po bruku wokół Łuku Prywatne archiwum, Piotr Siondalski. Paryż Triumfalnego. Byłem wszędzie tam gdzie odwiedzający Paryż zwykle pielgrzymują.

I nagle przydarzyło mi się coś niezwykłego. Na jednej z ulic dzielnicy Montparnasse, pod płóciennymi namiotami swoje obrazy i rzeźby wystawiali mieszkający i tworzący w Paryżu artyści. Kiedy dotarłem do końca tej niezwykłej wystawy - zobaczyłem delikatne formy, kołyszące się na grudniowym wietrze - twarze, kwiaty, tańczące baletnice, ptaki i konie. Rzeźby połyskiwały wypolerowanym blaskiem stali, wszystkie w podobny sposób, przekazując zawarte w sobie treści zastygłe w materiale, który kojarzy się raczej z twardością, siłą i niezłomnością. Zostały wykonane z giętych, zespawanych i wyszlifowanych stalowych elementów - prętów i pasków.

Autorka fascynujących figurek, uśmiechnięta kobieta o mocnych dłoniach, opowiedziała mi o swoich dziełach. Urodziła się w 1945 r. w Paryżu, żeby uprawiać sztukę. Od dwudziestu lat fascynuje ją blask polerowanej stali, w której utrwala piękno, ruch, swoje zauroczenie doskonałością otaczającej nas natury. Błyszczące postacie ożywają odbijając kolory otoczenia, zmieniają się w zależności od kąta patrzenia i przez to stają się niepowtarzalne. Byłem zdumiony i oczarowany ich pięknem. Najbardziej jednak zazdrosny. Ja też lubię spawać, wyginać i szlifować stal. Tak samo jak artystka z Paryża myślę o tym materiale, że jest piękny, mocny i trwały. Prywatne archiwum, Piotr Siondalski. Sophie Raine

Moje figurki też chciałyby posiadać te wszystkie walory, które zawarte są w rzeźbach Sophie Raine. Powstały niezależnie od swoich kuzynek. Odróżniają się połączeniami wykonanymi z naturalnie oszlifowanych przez wodę kamieniami, kawałkami drewienek, szkłem i bursztynem, które wyrzuciły na brzeg fale Bałtyku.

Rzeźby pani Sophie i moje figurki rozmawiały przez chwilę ze sobą wśród grudniowego wiatru i deszczu. Może jeszcze kiedyś się spotkają.

Tu możesz zobaczyć dzieła Sophie Raine
http://sraine.free.fr
A to moje rzeźby:


Prywatne archiwum, Piotr Siondalski. Baletnica. Autor Piotr SiondalskiPrywatne archiwum, Piotr Siondalski. Moskit z bursztynem. Autor Piotr SiondalskiPrywatne archiwum, Piotr Siondalski. Naczelnik. Autor Piotr Siondalski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

O, w końcu puścili:) Witamy debiutanta. Szkoda, że tylko jedna fotka pani artystki i to nie najlepszej jakości:/ I trochę jednak mało o samej pani Sophie... Ale ok.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.