Facebook Google+ Twitter

O małostkowości w życiu i w polityce

Mentalność Kalego wygląda z każdego zakątka aktywności publicznej. Etyka sytuacyjna zapanowała w stosunkach między ludźmi?

 / Fot. Piotr DrabikGeje uczą skrajnych lewackich metod a potem mają pretensje, że prawicowi chłopcy dobrze odrobili lekcję. Giertych dowala Rydzykowi - obaj dumnie zaciskają zęby i przedkładają wojnę - nomen omen polsko-polską - nad budujący kompromis. Mało kto podbija tutaj dobre teksty odbiegające od osobiście sformatowanej poprawności politycznej. Oto parę przykładów zgubnej małoduszności.

Ministra Kudrycka leje krokodyle łzy nad losem Adama Michnika i działaczy gejowskich, którym brutalnie przerywa się prelekcje. Jaką radę znaleźć na radykalizującą młodzież niepostrzeżenie wślizgującą się do prestiżowych sal uczelnianych, żeby zrobić oborę skandując hasła, klaszcząc i wygłupiając się?

Dopóki władze uczelniane uginały się pod bojkotową akcją homoseksualistów wszystko było w porządku - ministra nie miała zastrzeżeń. Było cool, bo zastraszone nagłośnionymi i przewartościowanymi akcjami bojówek (też) LGBT placówki akademickie szybko zatrzaskiwały drzwi przed utytułowanymi krytykami homoseksualizmu: P. Cameronem i J. Nicolosim.

Problem nie w tym, że coś takiego się dzieje, ale kto za takimi akcjami stoi. Gdy nasi, to mają prawo do oburzenia. Gdy obcy - należy zamknąć mu usta. Kudrycka wraca do punktu wyjścia.

Jeśli tylko etykieta ma decydować o autonomii intelektualnej na uczelniach to między faszystowską a lewacką nie ma wielkiej różnicy. Dane udzielane przez dr. Camerona mają tę samą wartość w kreowaniu własnego (słuchacza) poglądu, co odmienne wyniki dostarczane przez Roberta Biedronia. Dla jednych będą ideologiczne te pierwsze, dla innych te drugie. Traktujmy wszystkich jednakowo. Albo uważamy prelegentów na uczelniach za akwizytorów określonego i na pewno nie centrowego światopoglądu, albo stawiamy na dojrzałość i wolność wyboru słuchacza, który chce się udać na spotkania z Cameronem albo Biedroniem.

Stawiałbym na to drugie rozwiązanie z dwóch powodów.

Nie za bardzo wiem, kto miałby rozstrzygać, co jest ideologią, co jest słuszne i kto jest tu dojrzały.

Po drugie geje i wszelkie inne mniejszości na rozstrzygnięciach pozornie działających na ich korzyść będą tracić.

Uznawszy wykluczanie za dobrą metodę, doprowadzamy do takiej realnej sytuacji, w której dziatwa prawicowa miażdży przeciwników. Jest ich więcej i czują się pokrzywdzoną oraz niewysłuchaną większością. A terror sprowokowanych wykluczaniem konserwatystów będzie częstotliwszy, lepiej zaplanowany, bardziej dotkliwy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Przyłączam się do głosu naszego przyjaciela - pana Marka Chorążewicza, a za ten felieton daję 5 +7.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.03.2013 13:58

Różnicą między "terrorem sprowokowanym wykluczaniem konserwatystów" a dobrym odrobieniem lekcji przez "prawicowych chłopców" jest prosta - Cameron chce leczyć homoseksualistów, bo uważa homoseksualizm za chorobę, tak więc jego prelekcje dotyczą tego tematu, a nie konserwatyzmu. Zaś Magdalena Środa miała wygłosić wykład pt. "Moralność w życiu publicznym", nie związany ani z faszystami, ani z konserwatyzmem, ani alkoholizmem wśród biskupów.

Skoro homoseksualizm nie jest uznawany za chorobę (alkoholizm na przykład jest, dotyka wysokiej rangi duchownych jak się ostatnio okazało, leczmy ich, bo ich da się wyleczyć) to nie ma sensu żeby swoje herezje wygłaszał na katolickich uczelniach tylu UKSW. Kościół nie należy tylko do pana, drogi autorze, ale również do zdrowo myślących, którzy wierzą i praktykują i nie mają takich poglądów. Są tacy katolicy, ale pisowcy i faszyści (sam pan użył tego określenia) zagrabiają Kościół dla siebie.

I na koniec jeszcze jedna uwaga, nie wiem na jakiej zasadzie dobierane są teksty na migacz, ale widzę że bardzo stronniczo. Marcin Stanowiec i Maria Czerw jako znajomi z redakcji Kosciol.pl piszą artykuły o tej samej tematyce, waga tekstów Marysi zatrzymuje się na 10, pana Marcina są podbijane albo umieszczane na rotatorze. "Lewackie metody" są aż tak popularne? Zadziwiające, kiedy wybierano papieża na rotatorze były arty o papieżu plus jakieś galerie, kiedy tydzień później pan Stanisław opisał alkoholizm pewnego hierarchy kościelnego materiał pojawił się gdzieś w środku serwisu. Dla dopełnienia specyficzne teksty Marysi Czerw również powinny pojawiać się na rotatorze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Można się obawiac całych pokładów hipokryzji. Warto być samotną matką, bo ma się punkty w żłobku i przedszkolu. A niebawem warto bedzie być gejem.
Czy państwo powoła Centralny Urząd ds Waryfikacji Seksualnej?
Czy rozwinie się naukowa analiza seksualności?
Czas może na system dualistycznego państwa?
Nauka (w tym również pewne działy medycyny) wskazują, że najczęściej idioci nie dostrzegają swych wad i nie wierzą w nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mentalność Kalego dotyczy wszystkich od prawa do lewa . Choć nie wszyscy zostali tu ujęci .
Mnie ostatnio zbulwersował incydent w Sejmie , gdzie Klub Gazety Polskiej [ związany z partią PiS ] zrobił happening na korytarzu w miejscu tak znaczącym dla RP .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za komentarz link
może trochę nie na temat ale z Kalim w tle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co to są lewackie metody? Jak wyglądają?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skracając wyważony tekst pana Marcina, można powiedziec krótko: jakie hasło, taki odzew.
Tylko już teraz nikt nie dojdzie, kto pierwszy rzucił hasło i jak ono brzmiało.
Jedno pozostaje pewne: "Dżień świra" okazał się filmem genialnym, ponadczasowym, uniwersalnym i czysto polskim. Społeczeństwo zostało podzielone na odłamy, których stosunek do siebie można przyrównac tylko do Korei Północnej kontra reszta świata. I nie jest ważne, kto kogo reprezentuje w danym momencie. Ważne jest nasilenie groźnie narastajacej głupoty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pełna zgoda, Marcinie. Mentalność Kalego czy jak kto woli babci Pawlakowej jest wszędobylska. Ćwiczą ją wszyscy,z centralnej, lewej i prawej strony naszego teatru politycznego, a na świecie też wcale nie jest lepiej. Hipokryzja to nieodłączna siostra chyba każdego człowieka.

Każdemu znanemu aktorowi tej sceny możemy wyciągnąć na poczekaniu sytuację, aby udowodnić mu, że nie jest od takiej mentalności wolny.

Ciśnie się na usta pytanie: czy kiedykolwiek od tego się uwolnimy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.