Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13903 miejsce

O miłości i znajomościach przez internet słów kilka

Szybki rozwój internetu zmienia nasze życie. Przez internet nawiązujemy nowe znajomości i przyjaźnie. Czasami lepiej jest po prostu porozmawiać swobodnie z osobą, której nie widzimy i nie znamy. Dlaczego?

Miłość przez internet istnieje? / Fot. DŚ Bo czasem nie radzimy sobie w rzeczywistości. Przesiadujemy godzinami przed swoimi komunikatorami, staramy się zapomnieć o nękających nas problemach. Internet staje się sposobem na ucieczkę od świata, którego nie akceptujemy. W sieci rodzimy się na nowo. Kształtujemy swój charakter i osobowość, przypisujemy sobie cechy, jakie pragnęlibyśmy posiadać, a których nie mamy. Wyrywamy się z monotonności, która nas męczy - szukamy nowych wrażeń w jak najprostszy sposób.

Uwaga! Miłość na łączu!


Mimo tego, że zdecydowana większość uważa miłość przez internet za totalny absurd - są dowody na jej istnienie. Jestem jednak sceptycznie nastawiony do tego zjawiska. Nie oszukujmy się! Miłością nie możemy nazwać pisania na klawiaturze, rozmawiania przez mikrofon, oglądania siebie na zdjęciach, bądź na nagraniach wideo. Wciąż jednak powstają wirtualne związki, wciąż budzące kontrowersje. Jak długo można w nich trwać?

- Trudno żyć z kimś przez łącze w nieskończoność. Wóz albo przewóz. Należy jasno postawić sprawę, bo inaczej ludzie, jak mówi jedna moja znajoma, "kręcą sobie film", a on może się skończyć różnie - taką opinię usłyszałem od pewnej internautki, kiedy na moim blogu spytałem, czy wierzy w związki bez spotkań.

Do spotkań dochodzi w prawie 30% przypadków (dane oparte na moich obserwacjach). Niektórzy chcą się zobaczyć już po paru dniach, inni - po latach.

- Sama mam chłopaka, którego poznałam właśnie w ten sposób. Długo pisaliśmy ze sobą, aż postanowiliśmy się spotkać w realu. Muszę Ci powiedzieć, że nie było żadnego rozczarowania. Od tego czasu jesteśmy ze sobą już cztery miesiące i jest super. Mam też koleżankę, która poznała chłopaka przez internet, są ze sobą cztery lata - w tym roku biorą ślub, także chyba jednak coś w tym jest. Można spotkać miłość w internecie. Pozdrawiam Justyna. - To jedna z wielu opinii, które przekonują mnie, że internet pomaga w kontaktach pomiędzy ludźmi, a miłość tworzy się dopiero, gdy do takiego kontaktu dojdzie.

Co przyciąga ludzi w internecie?


Z pewnością zbieżność charakterów. Ludzie poznają się - dzielą swoimi zainteresowaniami oraz poglądami z innymi. Przychodzi im to łatwiej, niż w "prawdziwej" rozmowie. To sprawia, że kontakty w świecie wirtualnym nawiązuje się szybciej. Prościej więc, etap spontanicznej rozmowy może przerodzić się w głębsze zaangażowanie. Temat ten porusza Patricia Wallace w książce "Psychologia Internetu". Pisze tam o tzw. prawie przyciągania: - Wszystkie badania potwierdzają, że ludzie są bardziej skłonni darzyć sympatią osoby o podobnej postawie i poglądach. Wniosek ten został nazwany prawem przyciągania. W typowym eksperymencie badani są proszeni o ustosunkowanie się do różnych kwestii, na przykład czy lubią muzykę klasyczną lub co sądzą o karaniu dzieci. Potem oglądają odpowiedzi innych i próbują odgadnąć, czy mogliby ich polubić. Wyniki takich badań dowodzą istnienia wprost proporcjonalnej zależności: im większy procent podobnych postaw dwóch osób, tym bardziej się one przyciągają. Prawo przyciągania opisuje sympatię na podstawie odsetka wspólnych postaw, a nie ich bezwzględnej liczby - matematyczny haczyk, który może mieć znaczenie w wypadku atrakcyjności interpersonalnej w internecie.

Następną przyczyną powstania przyciągania wśród dwojga ludzi jest wygląd zewnętrzny - o ile osoby wymienią się ze sobą zdjęciami. Często internauci zarzekają się się, że to nie to, jak osoba wygląda stawiają na pierwszym miejscu. Ale czy tak jest naprawdę? Patrząc na człowieka, zwracamy uwagę na szczegóły: sposób w jaki się patrzy, jak jest ubrany, a nawet... czy jest czysty.

Patricia Wallace opisuje pewien eksperyment, w którym uczestniczyli studenci. Powiedziano im, że będą brali udział w badaniach na temat nawiązywania nowych znajomości. Mężczyzn i kobiety dobrano w pary, jednak do zapoznania się wykorzystywana była wyłącznie sieć internetowa. Każdy mężczyzna otrzymał zestaw informacji o swojej partnerce, łącznie ze zdjęciem, które wcale nie przedstawiało tej kobiety. Oto wynik badania:

"Jak można się było spodziewać, mężczyźni, którzy sądzili, że rozmawiają z bardzo pięknymi kobietami, pod wieloma względami oceniali je bardziej korzystnie. Były one, ich zdaniem, pewne siebie, dowcipne, towarzyskie i w ogóle wspaniałe. Ci, którzy rozmawiali z mało atrakcyjnymi partnerkami, oceniali ich cechy i zachowanie dużo wstrzemięźliwiej. Zdjęcie wpływało również na zachowania kobiet, choć nie wiedziały one, jaką fotografię ich rozmówca ma przed oczami. Niezależni obserwatorzy, którzy później słuchali tego, co mówiły kobiety, również oceniali je jako bardziej pewne siebie i czarujące, gdy wyczuwały, że mężczyzna uważa, że są ładne. Dobre traktowanie przez mężczyznę, który na podstawie fotografii wyobraził sobie, że rozmawia z piękną kobietą, wystarczało, by w rozmowie przez interkom, niezależnie od jej faktycznego wyglądu, wydobyć z niej to, co najlepsze."

Poznawanie nowych osób sprawia nam satysfakcję, często jest jedynym sposobem na zabicie nudy. Lubimy zawierać nowe, wirtualne znajomości.

Rozrywka nie dla każdego


Jeżeli człowiek, którego sylwetkę za chwilę przedstawię, przypomina ciebie - koniecznie musisz skontaktować się z psychologiem. Najprawdopodobniej nie potrafisz poradzić sobie z tym, z czym spotykasz się na co dzień. Jesteś za słaby, aby pomóc sobie samemu.

"Gdy jestem samotny/a i mam problem z poznaniem miłości swojego życia, loguję się do swojego wirtualnego świata. Często nie zauważany/a, zamykam się w sobie. Internet i postacie z którymi rozmawiam przysłaniają mi prawdziwy świat. Stopniowo niszczę swoje prawdziwe życie! W drugim wcieleniu oszukuję, aby poczuć się jak osoba wartościowa. Jestem uzależniony/a! W internecie spotykam się z ciekawą osobą, jesteśmy szczęśliwą parą. Piszemy ze sobą praktycznie bez przerwy - tak jest nam dobrze, tylko to nas cieszy! Nie mogę oderwać się od klawiatury. Uważam, że kocham - tylko tak potrafię kochać. To ona/on jest moim życiem."

Możesz nie mieć takiego problemu, ale ktoś w twoim otoczeniu może odpowiadać temu opisowi. Możesz pomóc! Nie pozostawaj obojętny! W przeciwnym razie taki człowiek może nie wyjść z trudnej sytuacji, w jakiej się znalazł. Czasami pomoc osób trzecich jest jedynym wyjściem z sytuacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

+ za włożoną pracę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.07.2008 16:16

Świetny artykuł(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak jak życie jest procesem świadomego, bądź nieświadomego zaspokajania swoich (uświadomionych,bądź też nie) POTRZEB, tak samo przestrzeń internetowa temu właśnie służy... Wszystko co stworzył człowiek wzięło się przeciez z jego pragnień... Jeżeli jednak człowiek staje się niewolnikiem wirualnego spełniania siebie i dzieje się tak nie w wyniku swobodnego wyboru i dążenia do różnorodności doznań, ale z powodu braku kompetencji społecznych, kompleksów,lęku i nieumiejętności zaspokajania potrzeby kontaktu w autentycznych relacjach z ludźmi, to wówczas jest to forma ucieczki przed zyciem pogrążająca człowieka w samotności:(
Człowiek jest istotą kruchą i delikatną, przywdziewającą na codzien maski społeczne, które mają chronić go przed zranieniem i śmiesznością. W rzeczywistości jednak, ktoś może nam tę maskę zerwać, odsłonioć nasze prawdziwe ja, wystawiając na ryzyko nasze serce... Dlatego życie jest takie ryzykowne! I jeżeli ucieczka w wirualny świat wynika ze zranienia w relacjach z ludźmi i frustracji potrzeby bliskości, wówczas internet jest po prostu ucieczką przed zagrożeniem ze strony ludzi. Jeżeli z obawy
(najczęściej nieuświadomionej)przed autentyczną bliskością uciekamy w klikanie, zamiast uśmiechu oferując ikonkę to zwyczajnie idziemy na łatwiznę :( a wtedy wirtualny świat jest zagrożeniem dla zdrowia psychicznego jednostki, jej psychospołecznego rozwoju. Człowiek ponad wszystko pragnie miłości i bliskości, pragnie być wysłuchany i zrozumiany... jest istotą społeczną, potrzebuje ludzi, by żyć... Jeżeli jest samotny i zraniony, nigdy nie zaznał akceptacji, nie był wysłuchany i kochany, wówczas łatwo wpada w sidła internetu -wyimaginowanego świata przyjaźni i miłości-łatwiejszego w obsłudze świata spełnionych marzeń o bliskości...
Tak "samotny człowiek walczy ze swym szaleństwem" :(
W innych wypadkach, internet faktycznie może być ciekawą przygodą...
tao.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja dzieki Sieci poznalem dwie bardzo interesujące osoby, ktore swoją postawą wpływaja takze na moje zycie. Internet czasami moze byc pomocny w nawiazaniu bardzo "egzotycznych" znajomosci, czego sam jestem przykladem:) Plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

już tyle napisano na ten temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.