Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Wolna myśl > O naprawie III Rzeczypospolitej - część II

Dział: Wolna myśl

Ocena: 55pkt

Oceń:

O naprawie III Rzeczypospolitej - część II


Żeby mówić o uzdrowieniu demokracji i by zbudować system społeczeństwa obywatelskiego wymogiem koniecznym, po wprowadzeniu referendum bez progów frekwencyjnych, jest wprowadzenie kadencyjności sprawowania funkcji publicznych pochodzących z wyboru nie dłużej jak dwie kadencje, czyli osiem lat.

Poczynając od sołtysa, a kończąc na pośle i senatorze, należało by wnikliwie zastanowić się czy nie jest to wskazane, dla ulepszenia obecnego sytemu sprawowania władzy, który od dwudziestu lat tak funkcjonuje, że mamy obecnie system "korupcyjny" dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Jak można mówić i marzyć o nowym oddechu naszej lokalnej demokracji bez tego czynnika? Przeciwników tej fundamentalnej zmiany znamy, a są nimi o dziwo sami samorządowcy, gdyż utarło się w ich głowach przekonanie, że są niezastąpieni i wszechwiedzący.

Jak w tak "utartym" polskim systemie to wygląda praktycznie? Każdy wie. Po dwudziestu latach kombinowania i jego urabiania pod siebie przez polityków, na Wiejskiej mamy efekt patologicznej choroby, która się nazywa: zawód - polityk. W większości gmin i powiatów mamy dziś dobrze obsadzone i gruntownie utwierdzone grupy wzajemnej adoracji, począwszy od prezydenta miasta po sołtysa wsi. Możliwość rozbicia tego "syndykatu korupcyjnego" jest porównywalna do wiecznej walki z mafią. Nie jest to proces łatwy, wymaga poświęcenia i determinacji oraz ofiar, w tym przypadku politycznych, ale który polityk podejmie wyzwanie i rzuci taki pomysł?

Podpadnięcie don burmistrzowi pociąga za sobą spore konsekwencje i praktycznie krępuje całkowicie ręce szaremu mieszkańcowi gminy. Jakikolwiek protest, choćby jak najbardziej zrozumiały i słuszny, bądź veto wobec działań władz może się okazać dla niego samego lub grupy mieszkańców samobójstwem, a nawet wyrokiem śmierci obywatelskiej. Zaatakowany "don", kilkoma telefonami uruchamia macki ośmiornicy samorządowej. Ta działa z kolei poprzez szereg powiązań i układów, żołnierzy i cyngli w postaci osób pracujących w organach władzy wykonawczej i sądowniczej naszej gminy i powiatu. Skutkiem tego jest prześladowanie i notoryczna inwigilacja wywrotowców.

Dlatego może właściwe było by wprowadzenie odgórnie przez Sejm RP przepisu prawa stanowiącego o kadencyjności tych funkcji. Czy choćby trochę nie zmieniło by to obecnego stanu rzeczy i nie pomogło w walce z tak znienawidzoną przez wszystkich korupcją, którą to na sztandarach dobrych intencji niosą nasi posłowie i senatorowie. Z wszelkich raportów policji oraz wyspecjalizowanych instytucji zajmujących się w tym kraju korupcją, wynika jasno, że największy udział mają w tym procederze nasze samorządy i instytucje państwowe. A może by również pomyśleć o kadencyjności prokuratorów, szefów sądów rejonowych i innych kierowniczych funkcji publicznych?
Jarosław Grondys (v.S) OFFline profil autora

Autor: Jarosław Grondys (v.S)

Napisz do autora

Artykuły (9) Galerie (0) Średnia ocen (3.88)

Wiek: 45 | Miejscowość: Bielsko-Biała | Kraj: Polska / Szwajcaria / Niemcy

O mnie: Góral z urodzenia i pochodzenia , czyli odporny na innowacyjność i trudny do przekonania. Niepoprawny optymista , praktyk i realista. Zwolennik rozwiązań prostych i przejrzystych ułatwiających życie. Działacz i społecznik z natury , cierpliwy ale... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 41

Sortuj komentarze:

Piotr Wierzbicki 29.03.2011 12:15

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 26

Wymiana poglądów w TVP, pomiędzy Rostowskim a Balcerowiczem udowadnia: "Z deszczu pod rynnę."(polskie)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Nowak 20.01.2010 00:22

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 53

Za wizytę i ocenę dziękuję, czekam na artykuł, abym mogła się tym samym zrewanżować. Pozdrawiam :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Grondys (v.S) 08.01.2010 21:59

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 51

Też tak sądzę Robercie - dlaczego nie zastosować systemu jaki działa w najbogatrzych państwach świata gdzie taki system obowiązuje od lat - po co szukać innej drogi skoro już taka funkcjonuje u nich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 07.01.2010 09:36

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 46

Wydaje mi się, że zmiana systemu wyborczego (okręgi jednomandatowe) pokazałaby rzeczywistą wartość dzisiejszych partii oraz ich rzeczywiste uznanie wśród tuziemców. Spodziewam się, że byłaby to realna zmiana w jakości polskiej sceny i w znaczący sposób zmieniła realia w kraju i spowodowała gwałtowne przemiany społeczne i gospodarcze w kierunku rzeczywistych oczekiwań.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Grondys (v.S) 06.01.2010 16:43

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 41

Stefanio wniosek jest jeden - trzeba nagłasniać i to ostro wszlekie przejawy "nepotyzmu" i "kolesiostwa" gdyż tylko w ten sposób można ta władze co nieco zdyscyplionować a może i wymienić - wiesz czasem pisuje na portalu augustowskim - i zauważyłem że bardzo boli władzę "komentowanie" a nawet denerwuje i to bardzo - ale czy nie jest to czynnik jak najbardziej poządany - dlaczego nie pisać prawdy - a co innego to fakt "że prawda w oczy kole" itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 06.01.2010 16:26

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 46

Nie raz o tym pisałam, ostatnio link i tu link i jeszcze w innych, a kolesiostwo ma się tu dobrze!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Grondys (v.S) 06.01.2010 16:24

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 54

Anno - masz rację i dlatego trzeba podejść do tej naszej demokracji na miarę XXI wieku - dobrym przykładem jest "społeczeństwo obywatelskie" w Australi - tam internet jest obiwiazującym narzędziem komunikacji władzy z obywatelem i dzięki takimu działaniu "władza już tak nie deprawuje" gdyż na codzień polityk musi się odnosić do uwag obywatela a nie jak u nas RAZ NA CZTERY LATA??????

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Grondys (v.S) 06.01.2010 16:20

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 48

odsyłam do portalu augustólink i do podstrony ALTERNATYWNY AUGUSTÓW - jak można pisać "bez ogródek" o władzy , autor nie przebiera w środkach i jawnie pisze kto i za co może się wstydzić - i to jest doskonały przykład czym może być internet w rękach "obywatela"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Grondys (v.S) 06.01.2010 16:16

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 47

Stefanio - jak zauważyłaś , żeby "demokracja" była tak naprawdę demokracją musi funkcjonować kilka elementów - kadencyjność jest jednym z trybików tego systemu , właśnie po to żeby nie mówić że istnieje coś takiego jak "zawód polityk" powinna być kadencyjność funkcji społecznych - jezeli Prezydent RP podlega takiemu prawu dlaczego wójt , burmistrz czy prezydent miasta nie może takiem prawu podlegać - wiadomym jest że dobry wójt ma szansę zostać posłem tak więc kwestionowanie że druga kadencja wójta będzie mało efektywna gdyż wójt żegna się ze stołkiem jest błędna - gdyż wie że teraz musi się ubiegać o inne stanowiska / starosta / itd. to pwinno go tym bardziej motywować do dalszej i bardziej aktywnej działaności.
Ogromne możliwości w prowadzeniu "kampani" daje internet - wykożystanie tego nośnika jest u nas szczątkowe ale już za niedługo się to zmieni - to również da możliwość patrzenia władzy na rece - dobra gminna czy powiatowa gazeta oczywiście niezna może bardzo utrudnić tzw kolesiostwo w gminie , gdyż nic tak nie boli jak dobry artykół prasowy w "temacie".
Uwierz można rozbić nawet bardzo skostniałe "układy" ale trzeba dać ludziom "narzedzia" by mogli głośno mówić co sie dzieje złego i kto jest temu winien.
Na zachodzie Europy juz to zaczyna działać i internet staje się powoli sporym "weryfikatorem" różnych układów. Ktoś oczywiście powie że najłatwiej krytykować - a co ma obywatel innego zrobić jak nie "opiniować" w internecie dziwnych poczynań.
Władza deprawuje ale znacznie mniej jak się musi liczyć z wszędobyliskimi mediami tym bardziej w rękach zwykłego obywatela.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 06.01.2010 15:58

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 44

Jarosławie, ten problem boli mnie od dawna. Nie zgadzam się i protestuję w sposób dla mnie
dostępny o wielokrotnym powtarzaniu kadencyjności. Niestety, w środowiskach zamkniętych, - dla przykładu Kaszuby, gdzie zamieszkuję - to sprawa nie do przeskoczenia. Ścisłe związki rodzinne i koleżeńskie, a przede wszystkim "korzenie", przekładaja się na wyniki wyborcze.
Nie decydują kompetencje, a powinowactwo, koleżeństwo.
Dopóki nie będzie rónowagi reoperezentacyjnej ludności miejscowej z napływową, to zdrowa rywalizacja między kandydatami będzie w sferze marzeń.
Tu rządzi zasada "ośmiornicy" - jak napisałeś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.