Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38814 miejsce

O ochronie wizerunku słów kilka

Wśród licznych kwestii, poruszanych przez Użytkowników Wiadomosci24.pl najwięcej miejsca zajmują chyba wątpliwości, dotyczące ochrony prawa do wizerunku i jego naruszania.

Chcąc jak najlepiej przedstawić zarys tej jakże rozległej problematyki dzisiejszy tekst poświęcę wyłącznie jej. Jeżeli nurtujące Państwa wątpliwości nie zostaną rozstrzygnięte lub też po lekturze artykułu pojawią się nowe problemy,
zachęcam do ich przedstawiania i do dyskusji na Forum.

Czym jest wizerunek?



Termin „wizerunek” jest w polskiej doktrynie definiowany rozmaicie. Celu niniejszego opracowania nie stanowi jednak pogłębiona analiza prawnicza, w związku z czym wskaże jedynie (dla zapewnienia jasności i przejrzystości tekstu), jakie rozumienie tego terminu przyjęłam: wizerunek to „wytwór niematerialny, który za pomocą środków plastycznych przedstawia rozpoznawalną podobizną danej osoby (lub danych osób)” [J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie i prawa pokrewne, Zakamycze 2005, s. 628].. Przykładowo – wizerunkiem danej osoby jest jej portret, fotografia ją przedstawiająca, ale również jej karykatura czy – co do zasady – maska artystyczna.
Gdzie znajdziemy regulacje, dotyczące ochrony wizerunku?
Zasady rozpowszechniania wizerunku zostały unormowane w art. 81 ustawy – Prawo autorskie (pr. aut.). Art. 83 pr. aut. W zw. z art. 78 pr. aut. reguluje natomiast konsekwencje
naruszenia prawa do wizerunku. Wskazane przepisy nie wyczerpują jednak całości omawianej problematyki – wizerunek podlega ochronie również na podstawie przepisów dotyczących ochrony dóbr osobistych, znajdujących się w kodeksie cywilnym, tj. art. 23 i 24 k.c. Roszczenia służące ochronie wizerunku można więc konstruować zarówno w oparciu o przepisy kodeksu cywilnego, jak i ustawy – Prawo autorskie. Jedne z nich nie eliminują bowiem drugich.

Jakie zasady rządzą rozpowszechnianiem wizerunku?



Z punktu widzenia osób zainteresowanych największe zagrożenie wynika nie z samego utrwalania ich wizerunku, ale z jego rozpowszechniania. Mówiąc o „rozpowszechnianiu” mam na myśli stwarzanie możliwości zapoznania się z nim bliżej nieokreślonemu kręgowi osób (art. 6 pkt 3 pr. aut.). Zasadą jest, iż każda osoba fizyczna ma prawo decydowania o tym, czy, kiedy i w jakich okolicznościach jej wizerunek zostanie rozpowszechniony – rozpowszechnianie wizerunku wymaga bowiem zezwolenia osoby na nim przedstawionej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Anonim
  • Anonim
  • 08.06.2011 21:56

Mam pytanie, mój kolega dodał na portal społecznościowy zdjęcie modela który pozował do zdjęcia, nie była to polska stronka i nie ma na niej żadnych praw autorskich tam poprostu ludzie dodają zdjęcia modeli z różnych krajów, i pewien chłopak zagroził mu ze osądzi go o rozpowszechnianiu wizerunku danej osoby, kolega usunął zdjęcie i konto na tym portalu i w związku z tym mam pytanie czy mogą koledze coś zrobić za to? i jeżeli usunął konto a po drugie to był model , który wyraził na pewno wcześniej zgodę na robienie i opublikowanie zdjęć w internecie proszę o odpowiedz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam!
Mam pytanie dotyczące naruszenia wizerunku.Jeśli nie jestem osoba publiczną a pewne czasopismo zamieściło moje zdjęcie oraz moje inicjały pod fałszywym artykułem,dodam że nie wyraziłam na to zgody to rozumiem ,ze naruszyli mój wizerunek!!!
Tylko dlaczego w tej chwili twierdza , iż to nie ja jestem na tym zdjęciu skoro oryginał zdjęcia mam ja a czasopismo wzięło je z pewnego portalu.(oczywiście ,ze mam na to dowody)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wczoraj w naszym kolorowym czasopiśmie pokazano aktorkę, którą uchwycił fotopodglądacz - pokazano na plaży jej sylwetkę z komentarzem (bierze miliony za pokazy a ma anorektyczną postawę) oraz na drugim zbliżeniu pokazano koszmarny celulit na udach. Jestem pewien, że pani nie zgodziła się ani na zdjęcia, ani na wydruk na Zachodzi i na przedruk u nas. I co? Jest to przykład, że prawo aut. nie jest przestrzegane ani tu, ani tam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktycznie, przepisy może są i jasne, ale powszechna praktyka przeczy owej jasności - masa zdjęć jest robiona z podglądu, wręcz paparazzi żyją z tego, zatem w jaki sposób to się ma do prawa? Czy Sąd Najwyższy nie może raz a dobrze określić co wolno i z urzędu gonić wydawcę? Po paru sprawach i paru wielkich odszkodowaniach sprawa kolorowej prasy upadnie razem z nią. Oczywiście, paru aktrorów będzie musiało specjalnie prosić podglądaczy o zrobienie zdjęć. A fotki św.p. Diany - sugerowano, że robili Jej zdjęcia podczas jazdy autem. Na jakiej prawnej zasadzie? Ktoś powie - robić zdjęcia można, ale nie można ich publikować - ale przecież oni robią je do publikacji, bo z tego żyją. paru podglądaczy przyznaje, że za takie nielegalne zdjęcia dostają tysiące europów.

No i nawiązanie do owej pokojówki - jak na mój gust, nie można publikować zdjęcia osoby nieznanej przy znanej, bo to jest sprzeczene z konstytucjami dem. krajów. Przecież owa pokojówka została potraktowana jak mebel, przedmiot! A ponadto - gdyby ktoś mial sprawę rozwodową, w wyniku której by stracił milion dolarów, to co? Gazeta zapłaciłaby takie odszkodowanie?
Np. przy Neptunie jest George Michael dający mi buzi z językiem, a ja mam sprawę rozwodową? Oczywiście przyjmuję, że nie pozowałem do zdjęcia, ale zostałem upolowany.

I wracając do nauczycielki, któa wystąpiła w pornogazecie, a Fakt ja przedrukował bez zezwolenia. Jeśli w Polsce jest prawnik, który wie, że zostało złamane prawo (np. Pani Karolina i my, ale my nie jesteśmy prawnikami), to czy taki prawnik (tu - nasza Pani Karolina) może napisać artylkuł na W24 oraz/lub sporządzić akt oskarżenia wobec redakcji gazety? Mówi się, że jeśli ktoś jest świadkiem przestępstwa, to należy to zgłosić do prokuratury. Tak słyszę codziennie. Jeśli powszechnie jest łamane prawo to co ono ma za sens? I dlaczego mamy je przestrzegać? Bo lepiej się poczujemy? Zatem, czy my, W24 może skierować doniesienie do prok., że zostało złamane prawo autorskie przez gazetę X?

A Redakcja W24 twierdziła, że prawo autorskie jest ścigane na mocy prawa z urzędu. No to już nic nie rozumiem...

No i bardzo delikatna sprawa, którą chciałbym omówić w aspekcie prawa. Każdy chyba zna czarno-biale zdjęcie przdstawiające żandarma niemieckiego zabijającego stojącą matkę z dzieckiem. Pytania -
Kto ma prawa autorskie do tego koszmarnego zdjęcia?
Kto jest autorem zdjęcia?
Kto jest tam przedstawiony?
Czy żandarm oraz matka wyrazili zgodę na publikację?
W jaki sposób można uszanować zabite tam osoby oraz ich rodziny, które zapewne nie życzylyby sobie na edycję zdjęcia.
Zaznaczam, że nie minęło jeszcze 70 lat od zrobienia zdjęcia, co dodatkwoo komplikuje sprawę.
Kto na tym zdjęciu może zarobić - spadkobiercy żandarma, fotografa czy matki?
Przyznacie, że ta kwestia jest makabryczna, ale odpowiedzi w tej materii moze nam przybliżą istotę prawa autorskiego, bo przecież trywialne przykłady nie budzą emocji. Inne znane zdjęcie - zabójstwo wietnamskiego partyzanta na ulicy Sajgonu przez szefa policji. Kto ma zezwolenie na edycję?

Czy jeśli zrobiłem rok temu kopię z Ebaya, Allegro, Świstaka itp. znaczka, fiata 126p (z zamazanymi tavlicami), telewizora rubin, rybki akwariowej itp. i mam w swoim archiwum, przy czym nie znam nazwiska osoby, która zamieściła zdjęcie to czy mogę taki wizerunekj zamieścić na W24 bez podania nazwiska i bez zgody fotografa? Czy można zamieszczać proste zdjęcia wykonane w komercyjnych (kupno - sprzedaż) celach bez zgody autorów zdjęć? A co z wizerunkami zamieszczonymi tamże przez sprzedawców, którzy również ściągnęli zdjęcie bez pytania. Allegro powie - my za zdjęcia ( i za łamanie prawa aut.) nie odpowiadamy? No to w ten sposób, to każdy wydawca może napisać i mieć problem z głowy... [czy złodziej może ukraść złodziejowi kopię wizerunku przy obojętności Allegra lub W24?]

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dla Pani Karoliny!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam pytanie do tego akapitu: "Jakie zasady rządzą rozpowszechnianiem wizerunku?"

Dlaczego w gazetach brukowych pojawiają się zdjęcia gwiazd chodzących po mieście, przebywających na basenie, na plaży itd. jeśli:
"Z wyjątkiem od tej zasady mamy do czynienia w następujących sytuacjach:(...)- jeżeli mamy do czynienia z osobą powszechnie znaną, a jej wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych" ?

Przecież nie robimy zdjęcia podczas wydarzeń związanych z pełnieniem funkcji zawodowych czy społecznych wtedy. Nie rozumiem w takim razie, kiedy mogę rozpowszechniać wizerunek gwiazdy. Jeżeli zobaczę ją na chodniku idącą po Krakowie i zrobię zdjecie, to mogę, czy nie? Te przepisy są tak zawiłe... Nie można sporządzić konkretnych prostych zasad -wtedy można, wtedy nie, tylko wszystko musi być tak pogmatwane? Studiuję od rana ten tekst i już wszystko mi sie pokręciło. Tekst jest bardzo dobrze skonstruowany i rozumiem, że stara się Pani w miarę jasno to wszystko wyjaśnić, za co serdecznie dziekuję, ale irytują mnie bardzo zawiłości i jezyk prawny, który nie pozwala zrozumieć zasad. Prosze o odpowiedź na moje pytanie. Dziękuje i pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.