Facebook Google+ Twitter

O Ojczyźnie przez duże "O" w Narodowe Święto Niepodległości

"A więc polskość to w gruncie rzeczy wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamknięcie. Wydaje się jednak, że ten 'jagielloński' wymiar polskości, o którym wspomniałem, przestał być, niestety, w naszych czasach czymś oczywistym." Jan Paweł II. "Pamięć i tożsamość"

 / Fot. PAP/Andrzej Wiktor91. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości to świetna okazja, by zastanowić się nad takimi wartościami, jak ojczyzna czy patriotyzm. Nieprzypadkowo, jako motto tego rozważania wybrałem cytat z książki Jana Pawła II - "Pamięć i tożsamość". Nie jest jednak moją intencją tworzenie patetycznego wyznania wiary w ojczyznę i peanów patriotycznych. Chcę raczej prosto i od serca napisać, co te słowa dla mnie znaczą.

Od dawna zastanawiałem się czy w momencie próby takiej, jak wojna znalazłbym w sobie wystarczająco dużo odwagi, by stanąć w obronie Polski. Łatwo bowiem szafować deklaracjami, gdy żyje się w czasach pokoju, trudniej gdy nad głową przelatują bombowce i myśli się przede wszystkim o ocaleniu własnej skóry.

Jako że zdaję sobie sprawę z dużej roli instynktu samozachowawczego w sytuacji zagrożenia życia, z pewną tęsknotą chłonę od dawna opowiadania o wielkich bohaterach naszej historii, którzy w godzinie próby potrafili zwalczyć swój egoizm i chwycić za broń, choć racjonalnie wydawało się to pozbawione sensu. Weźmy powstańców warszawskich, którzy słabo uzbrojeni poszli na barykady stolicy, by wyrwać okupantowi to, co najcenniejsze. Łatwo zidentyfikować się z takim prostym wymiarem patriotyzmu, objawiającym się bohaterskimi czynami.

Chyba o wiele trudniej w realiach wolności zmierzyć się z patriotyzmem, wyrażającym się w słowach profesora Władysława Bartoszewskiego, który w jednym z wywiadów stwierdził, iż "warto być uczciwym". Niby to proste: nie kradnę, nie zabijam, pracuję zawodowo, więc Polskę buduję, ale codzienność niesie też pokusę patrzenia poza granice własnej ojczyzny, gdzie jest "normalniej", są większe perspektywy, można zarobić więcej pieniędzy.

Marsz Białej Róży Ligi Polskiej Rodzin (LPR) w Warszawie. / Fot. PAP/Leszek SzymańskiLiczne afery, niechęć do elit rządzących rodzą również pokusę usprawiedliwienia małych występków, niezauważalnych w tłumie, jak choćby jazda bez ważnego biletu komunikacji miejskiej. Śmiem twierdzić, że paradoksalnie łatwiej o wielkie czyny w ekstremalnych sytuacjach, niż o uczciwość w warunkach względnego komfortu. Trudne to, ale zarazem dające satysfakcję, gdy rano spojrzy się w lustro bez wyrzutów sumienia.

Jak już wspomniałem, cytat z Jana Pawła II nie pojawia się w tym rozważaniu przypadkowo. Polska jagiellońska, o której pisze papież to kraj otwarty, różnorodny i pluralistyczny. To Rzeczpospolita, w której terytorialnych ramach funkcjonowały różne narody, ludzie różnych wyznań, dla których Polska znaczyła coś więcej niż miejsce zamieszkania.

Do takiej Polski tęskno mi, gdy czytam na murach hasła "Polska dla Polaków" czy widzę zaniedbany lubelski czy warszawski cmentarz żydowski. Na szczęście odniesienia, o których wspominał papież, jak i przykłady takich ludzi, jak on sam, wspomniany Władysław Bartoszewski czy choćby Jan Nowak Jeziorański pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Cieszę się, że jestem Polakiem. Jestem dumny z dziedzictwa kraju, w którym żyję. Polska dla mnie to nie tylko słowo pisane wielką literą, nie tylko dom, w którym mieszkam, wreszcie nie tylko przodkowie, którzy przelewali krew za wolność swoją i moją. Polska to zbiór wartości, o których tak łatwo pisać wiersze, a tak trudno nimi żyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (52):

Sortuj komentarze:

Rafale - nie przejmowałbym się na Twoim miejscu komentarzami , jest to tekst dający do myślenia i bardzo dobrze o tym że dał może świadczyć szeroka dyskusja i efekt został osiągniety.Nie wiem tylko dlaczego ktoś interpretuje ów tekst jako "tekst roszczeniowy" wobec naszych sąsiadów , co ma do patriotyzmu ,który emanuje z Twojego tekstu "wspomnienie" o Wielkiej Rzeczypospolitej" pierwszym tak dużym zwiazkiem róznych narodowość pod jednym szyldem.
Europa się może tylko uczyć od nas naszej "tolerancji" wobec innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję Ewo - bardzo miłe, a wierszyk sobie zapiszę :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafale! I ja dziękuję za inspirację do napisania poniższego wierszydełka, które to wierszydełko pozwalam sobie Tobie zadedykować.

Wędrowiec
Szedł kiedyś polną ścieżką wędrowiec ubogi.
Wędrował tak przed siebie nie zbaczając z drogi.
Tylko czasem przysiadłwszy pod jakąś drzewiną
Smakował swą wędrówkę jak dojrzałe wino.
Tylko czasem usiadłwszy na kamieniu polnym
Wzdychał sobie głęboko: Boże! Jestem wolnym!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Magdo - dziękuję za tak miłe słowa, czuję się zaszczycony. Dziękuje wszystkim, którzy w tym osobistym wyznaniu zobaczyli szczerą troskę o Polskę miast doszukiwać się podtekstów i prowokacji, których ten tekst nie zawierał. Pozdrawiam wszystkich...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przesłaniem wielu wierszy jest patriotyzm, ale patriotyzm kreuje przede wszystkim Obywatel
i odbiorca wiersza, który identyfikuje się z przesłaniem patriotycznej poezji.
***** :) za podsumowanie:
"Polska to zbiór wartości, o których tak łatwo pisać wiersze, a tak trudno nimi żyć."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, Polak Polakowi nierówny. Zajrzyj tutaj i zapoznaj się z całą dyskusją: http://www.narodowcy.fora.pl/b-h,3/usa-pomoga-zamknac-strone-krew-i-honor,46.html Dla mnie przerażające i wstrętne jest to, że Polacy nazywający siebie samych narodowcami, popierają B&H. Może jeszcze będą odmawiać pacierze za czarną duszyczkę nieodżałowanego polakożercy Adolfa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Thadee Thadeck proponuję abyś wrócił do Polski i nauczał "prawdziwej" historii a nie narzekasz na tych wielu , którzy tu w tym kraju robią wiele dla utrwalenia pamięci historycznej. Wypowiadasz się na tematy, o których mniemam nie masz pojęcia. Nauczyciele nie zmieniają historii, bo nie mają takiej możliwości. Fakt to fakt, zmienić mogą tylko interpretacje wydarzenia a to zupełnie inna sprawa.
Panie Rafale tekst jest dobry i nie będę wyjaśniać już dlaczego tak myślę. Posłużę się nim jako mottem na konwersatorium.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jak już wspomniałem, cytat z Jana Pawła II nie pojawia się w tym rozważaniu przypadkowo. Polska jagiellońska, o której pisze papież to kraj otwarty, różnorodny i pluralistyczny. To Rzeczpospolita, w której terytorialnych ramach funkcjonowały różne narody, ludzie różnych wyznań, dla których Polska znaczyła coś więcej niż miejsce zamieszkania.

Do takiej Polski tęskno mi, gdy czytam na murach hasła "Polska dla Polaków""

A zastanawiasz się czemu te różne narody już nie funkcjonują w terytorialnych ramach RP? No, bo chciały mieć swoje państwa. Okazało się ile dla nich znaczy Polska i czego chcą naprawdę, np. Chmielnicki pokazał jak wiele znaczyła dla niego Polska i jak był jej lojalny (przez co dziś Małopolska Wschodnia nie jest w Polsce). Przez to, że byliśmy tacy dobrzy dla innych narodowości, że mogli tu mieszkać to potem podzielili nam ten kraj (i zabrali dla siebie patrz Ukraina, Białoruś, Niemcy, Litwa itd.) i nie pomogli Polsce (bo co ich obchodziła) kiedy była taka potrzeba np. w czasie II wojny światowej. Co więcej to niby my mieliśmy jeszcze ratować ich (sic!). Wiesz jakie były zawsze przez to problemy gdy w II RP z 20 procent ludności nie czuło się Polakami? Dziś łatwo nawoływać do różnorodności narodowej ale tak naprawdę ty nie wiesz co to znaczy. Ja się cieszę, że w Polsce mieszka w 96 procentach polski naród. Jestem przeciw pomysłom różnorodności narodowej bo to zawsze rozbijało nasz kraj i zawsze na tym źle wychodziliśmy. Masz naiwne patrzenie tak powiem. Współistnienie różnych narodowości (dużych grup narodowościowych) osiadłych na tym samym terenie nie jest możliwe. Zawsze każdy będzie ciągnął w swoją stronę. Twoje myślenie prowadzi do tego, że różne grupy będą nam chciały zabierać kawałki Polski dla siebie. Już część kibiców Ruchu Chorzów na meczach skanduje: "Polska bez Śląska". Przed wojną tak samo wyrzucali Polaków z naszych ziem Ukraińcy. Do tego ta uprzejmość prowadzi. A na jakiekolwiek straty terytorialne nikomu nie możemy pozwolić nawet za cenę jeśli się komuś w Polsce nie będzie podobać.

Co do różnorodności wyznaniowej/światopoglądowej to jestem na tak bo to nie zagraża Polsce ani jedności kraju i narodu. Można być Polakiem niezależnie od tego czy się jest prawosławnym, katolikiem czy ateistą. Nie można być Polakiem jeśli się nim nie jest, jeśli się nim nie czuje, jeśli pragnie się źle dla Polski i narodu polskiego. Polakiem nie może być ktoś kto np. stawia Białoruś na pierwszym miejscu. Tzn. on po prostu nie jest Polakiem i tyle.

Co do hasła Polska dla Polaków to podoba mi się ono ale zanim zadmiecie w trąby i zacznicie zanosić lamęty do nieba to wytłumaczę co mam na myśli. Polska dla Polaków znaczy tylko to, że to Polacy są jakby najważniejszymi obywatelami w Polsce, to oni/my jesteśmy tu gospodarzami i to nasz głos powinien się liczyć najbardziej bo ten kraj nazywa się Polska, jest zarządzany przez naród polski i jego interesom służy. Oczywiście nie namawiam do wyganiania kogokolwiek z Polski (wręcz przeciwnie). Nigdzie nikt nie znajdzie takiej mojej wypowiedzi. Nie nawołuję też do zniesienia demokracji. Chodzi tylko o to, że to Polacy są w Polsce gospodarzami i tyle. Bo dla kogo ma być Polska spytam inaczej? Dla Niemców, Czechów, Rosjan?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.11.2009 16:52

Przemiany ustrojowe były systemowo źle przeprowadzone. Z deszczu wpadliśmy pod rynnę liberalnego kapitalizmu, tworzonego przez dawnych aparatczyków politycznych (profesor... Balcerowicz), którzy zachłysnęli się tą wizją i nasiąknęli nią przebywając w USA. Te zmiany powinny iść ewolucyjnie, nie zaś być wprowadzane - rewolucyjnie! Społeczeństwo mocno - powiem po ludowemu - "zacukało się", zaś cwaniacy porwali dla siebie i tylko dla siebie co smakowitsze kąski. Jestem za kapitalizmem, ale każdy musi mieć coś na tak zwany początek, by zafunkcjonować, poprowadzić swój biznes. A co dostaliśmy z NFI??? Po 20 złotych z prywatyzacji majątku narodowego! Powiem rzecz bardzo niepopularną. Gdyby Rakowski mógł być dłużej premierem, te zmiany z radykalnie - panicznych, przeszłyby ewolucję, przemianę mniej bolesną i możliwą do pilnego baczenia na ręce ówczesnych decydentów, jakże często - manipulantów (nastrojami i odczuciami społecznymi). Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.11.2009 16:11

5* Rafale, nasz naród, my Polacy - nie potrafimy, nie umiemy korzystać z wolności. Stoimy na skraju przepaści. Wczoraj oficjalnie ogłoszono, że nie przeprowadza się już nawet planowanych operacji w szpitalach, bo nie ma pieniędzy!.... Systematycznie zwiększa się bezrobocie. W samych centrach władzy kwitnie korupcja. Buntują się prawie wszystkie grupy zawodowe. Postępuje pauperyzacja wielkiej części społeczeństwa. Coraz więcej patologii. Prezydent mówi, że tracimy wiele ze swej suwerenności na rzecz władz UE. Nastroje społeczne są tak złe, że nigdy dotąd nie było takiej liczby samobójstw - tylko ze względów ekonomicznych. Naród jest zadłużony po uszy i ludzie nie mogą spłacać pożyczek. Tragiczna sytuacja z budżetem państwa! Gdy spojrzy się na deficyt - można dostać zawału. Mogę tak wymieniać jeszcze godzinę. Nie dajmy się wpuścić w maliny tematami zastępczymi, bo obudzimy się już nie tylko z ręką w nocniku, ale z nocnikiem na głowie!... Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.