Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

47588 miejsce

O pisarstwie. Co czytać? (2)

Dokończę wczorajszy zapis. Pozostali autorzy „Sztuki powieści” to: Gabriel García Marquez, Jorge Luis Borges, Saul Bellow, Aldous Huxley, Vladimir Nabokov, William Faulkner i Ernest Hemingway.

Przepadam za wywiadami z pisarzami, ponieważ mówią one dużo o autorach, mniej o ich dziełach. Pasjonuje mnie ich warsztat pisarski, jak konstruują i piszą powieści, jakie stosują techniki pisarskie, jakie mają pomysły, w jaki sposób pracują. Np. Houellebecq na pytanie: W jaki sposób pan teraz pisze? Mówi: „Budzę się w nocy około pierwszej. Piszę w półśnie, w stanie półświadomości. Stopniowo, gdy piję kawę, staję się bardziej świadomy. I piszę, aż mi się odechce”. Szczerze mówiąc, nie wierzę, że można pisać w półśnie, w stanie półświadomości. Druga część wypowiedzi wydaje mi się prawdziwa.

Jak wybrać książkę do czytania? To wielka sprawa. Tyle jest doskonałych rzeczy. Uświadomiłem sobie, że kieruję się pewnymi zasadami, (1) poświęcam dużo czasu na dokonanie wyboru (2) w pierwszym rzędzie wybieram książki autorów, których najbardziej lubię.

Uważam, że warto poświęcić sporo czasu na wybór książki, aby potem nie marnować kilku godzin lub więcej na czytanie czegoś, co nie daje pełni przyjemności. Moi ulubieni autorzy (natychmiast przychodzą do głowy) to Gabriel Garcia Marquez (w szczególności jego „Sto lat samotności”- patrz Wikipedia) oraz Friedrich Durrenmatt i wszystko, co z jego dzieł czytałem. To geniusze w swoim rodzaju literatury. Sto lat samotności zostało uznane za drugie największe dzieło literatury latynoamerykańskiej, dla mnie jest arcydziełem arcydzieł (patrz Wikipedia), a sam autor geniuszem geniuszy. To bardzo osobista opinia.

Ostatnia zasada (3) zdecydowanie wolę dzieła klasyków literatury światowej, tych z wieku XIX i XX, niż literaturę współczesną, która wydaje mi się znacznie niższego lotu. Może i przesadzam, ale tak myślę i czuję, a „czucie i wiara silniej mówią do mnie niż mędrca szkiełko i oko”.

Napisałem 300 słów. Koniec.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

-"w pierwszym rzędzie wybieram książki autorów, których najbardziej lubię."

no to jest rzeczywiście logika. w pierwszym rzędzie trzeba kogoś polubić, aby jednak polubić trzeba przeczytać więcej niż jedną. Wybrać? czy skorzystać z polecenia.
No . nie wiem. jak potrzebuję "dużo" aby polubić autora. Jak już go lubię, to mnie mniej "pociąga". Niestety mam jedną wadę. czytam bardzo uważnie, co zabiera dużo czasu, ale też mam książkę długo w głowie. Nie mogę pochwalić się "połykaniem" książek.Mnie także nie przekonuje "oczytanie"
Pierwszą powieść romantyczną napisałam mając 10 lat, może 11. A przecież byłam tylko po Królu Maciusiu Przygodach Guliwera i Księdze Dżungli.
Dziś, choć mam znów tyle czasu co wtedy, to nie mam takiej wyobraźni ani takiej cierpliwości ciągnięcia kilku wątków obok głównego. Tak jakby głowa była mniej pojemna z wiekiem. ;-).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie no jasne.
Ja myślałem raczej o sytuacji narzucania się : " czytałeś ostatniego/ostatnią... Nie? Musisz przeczytać, po prostu rewelacyjne " ;)

Natomiast rozumiem, że jak laik się pyta, to nie zawsze "wiedzący" ma ochotę wyczerpująco odpowiedzieć ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na takie demaskatorskie pytania wszystkowiedzący erudyta stosuje kilka wybiegów. Odpowiada np. tak:

"Ta sprawa, którą pan poruszył, jest bardzo istotna, ale żeby nie zostawić niedosytu wiedzy, celowo pomijam tutaj szczegóły, gdyż mógłby to być wielogodzinny odrębny temat wykładu", a zatem ma to znaczyć, że "mam wiedzę, ale mogę się nią dzielić tylko w gronie mi równych, ale nie z tobą mądrusiu.

Innym wykrętem, na który mogą sobie pozwolić ci z większą wiedzą, jest wyartykułowanie co najmniej dwóch różnych koncepcji z dopowiedzeniem, że jest ich znacznie więcej, co jednoznacznie sygnalizuje głęboką wiedzę w temacie.

Większość wykładających gasi jednak "pytka" brakiem czasu na rozwinięcie tematu, bo przecież nie wszystkich interesują szczegóły.

To tylko pierwsze z brzegu wybiegi, a znalazłoby się ich więcej... [ patrz wyżej ))): ]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Takiego "inteligenta" demaskuje się kilkoma pytaniami o tak zwane "konkrety".
Które przecież powinien umieć wyartykułować, skoro do miana inteligenta aspiruje.

Na szczęście ułomności ludzkiej pamięci mają swoje dobre strony. Można do książek sięgać po wielokroć i sprawdzać zarówno to, jak zmieniła się nasza własna percepcja utworu ( z tego co mgliście zapamiętaliśmy ;) ) oraz to, jakie psikusy nawywijała nam nasza własna pamięć w tak zwanym międzyczasie. Ludzki umysł ma bowiem to do siebie, że luki w pamięci stara się wypełnić. Zwykle "życzeniowo" ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż, każdy chce mieć dobre samopoczucie. Tworzy się więc różne kryteria czy rankingi służące do wszelkiej maści nobilitacji, bądź... rywalizacji.

Nawet w kwestii przynależności do grona inteligentów "obowiązują" ścisłe zasady, a jedną z nich jest tzw. oczytanie. Z powodów wymienionych przez Artura (fizycznej niemożliwości!), każdy inteligent musi więc nadrabiać miną, bo przecież nie może być tym, który przeczytał mniej książek niż inni. Ale i na to wymyślono radę - naukę szybkiego czytania. Tyle tylko, że i to niezbyt mocno poprawia statystykę możliwości percepcyjnej człowieka...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam identyczne przekonanie i odczucie związane z wyborem literatury. Klasycy są niedoścignieni!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wierzyć pisarzom raczej nie należy, a Houellebecqowi - w szczególności ;)

Chyba po raz pierwszy zauważyłem, że literaturę XX wieku ktoś nie zaliczył do literatury współczesnej. Chyba coś przespałem. Co nie zmienia faktu, że poczułem się staro ;)

Wybór książek jest kluczowy. Nawet "szkiełkiem i okiem" patrząc.
Jedna książka przeczytana tygodniowo daje raptem 3 tys. książek przez 60 lat...

Jeszcze inna kwestią jest tak zwana krzywa zapominania. Ona oczywiście zależy od emocjonalnego ładunku i jeszcze kilku innych czynników, ale - jest faktem. Średnio po miesiącu pamiętamy 10% treści.
Dlatego trochę śmieszy mnie tak zwane "oczytanie" . Od razu ciśnie się bowiem na usta pytanie - ile z tego zostało zapamiętane..? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.