Pozycja materiału w rankingach:
Wiedza naukowa może stać się narzędziem terroru gdy jej pierwotna funkcja, jaką jest poszukiwanie prawdy, zostanie zmieniona na funkcję podtrzymywania legend społeczeństwa.
Wiedza naukowa z kolei różni się od narracyjnej tym, że w inny sposób jest uprawomocniana. By coś stało się elementem wiedzy naukowej, musi spełniać odpowiednie założenia; podstawowym postulatem jest tu falsyfikowalność - by coś zostało zaakceptowane przez naukę musi być tak sformułowane, by istniała możliwość weryfikacji jego prawdziwości; każdy fakt naukowy musi opierać się na dowodach, a te dowody mogą zostać podważone. Co za tym idzie, wypowiedź naukowa nie jest uznawana raz na zawsze, ale tylko dopóty, dopóki nie zostanie podważona; osoba podważająca tę wiedzę musi posiadać odpowiednie kompetencje, które mogą zostać zdobyte poprzez wykształcenie. Wiedza naukowa jest zdobywana w procesie dydaktycznym stopniowo. Na początku przekazywana jest wiedza, która jest dostatecznie uargumentowana, by została uznana za fakt, legitymizacja tej wiedzy następuje wraz z akceptacją przez odbiorcę ekspertów jako osób zdolnych, dzięki posiadanej wiedzy, do oceny jej wartości. W kolejnych etapach kształcenia, wraz ze zdobywaniem kompetencji przez uczącego się, ekspert dzieli się z nim tym, czego nie wie (ale stara się dowiedzieć), tym samym wprowadzając uczącego się w dialektykę badaczy - uczący się posiada już odpowiednie kompetencje, by wątpić i weryfikować prawdy naukowe, staje się badaczem.Zobacz także:
Artykuły
(28)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.76)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Za, a nawet przeciw
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tymek Wołodźko 05.12.2007 21:52
Dzięki, a przebijać się było warto bo to też bardzo ciekawa książka : )
Jacek żakowski 05.12.2007 10:33
+
Za rzetelność i przebicie się przez bardzo ambitną lekturę
Jacek żakowski 05.12.2007 10:32
Nie wiem, o co tu chodzi, dlaczego Lyotard jest aż tak źle widziany, żeby dawać minusa za powoływanie się na niego.
Fakt, niektorzy uważają, że jest to filozoficzny dyletant, ktorego myśl jest sprzeczna z nauczaniam Jana Pawła II.
Ale jest to bardzo powierzchowne, jeżeli już nie prymitywne widzenie czlowieka, ktory wspólnie z np. Derrida tak naprtawdę przywrócił powagę flozofii.
Oraz takim pojęciom, jak np. "sprawiedliwość", co przecież nie stoi w sprzeczności z nauczaniam papieża, prawda? W swiecie gdzie egoizm i konsumpcja to bożki, a czlowiek to przedmiot.
JWW, można mieć poglądy skrajnie katolickie, ale przecież trochę obiektywizmu nie zaszkodzi.
Autor usunął profil 05.12.2007 01:38
fajne reakcje... tekst jest świetny, a minus był jedynie za publikacje (ale oczywiście bez aluzji do w'24).
:)
Adam Degler 04.12.2007 14:59
dostał - od taty, a to już coś znaczy
znaczy, że teksty pisane w gorączce niekoniecznie muszą nam przysporzyć chwały...
Mirella Czajkowska-Turek 04.12.2007 14:05
Grzesiek! JWW lubi "czepiać się niekiedy bez sensu i dla zasady".
JWW! Czy Wołodźko to tylko zbieżność nazwisk, czy łączy Ciebie i autora coś więcej?
Grzegorz Korzeniowski 04.12.2007 13:21
JWW: Absolutnie nie rozumiem tego minusa...
Tymku, plus masz ode mnie, bo mnie przeszkadza, że tekst jest "w sam raz do Science".
Autor usunął profil 03.12.2007 01:50
(-) ziemia bywa gdzieniegdzie płaska, a niekiedy wklęsła... ale oczywiście bez aluzji do W'24.
Tymek Wołodźko 02.12.2007 23:24
Nemo -- wiem, że jest trudny, niektórych tematów nie da się referować w sposób łatwy...
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)