Facebook Google+ Twitter

O Polsce, której się boję...

O Marszu Niepodległości mówiło się dużo. Zarówno przed 11 listopada, jak i podczas samego marszu i po jego zakończeniu. To, że polecą race i kamienie - tego się raczej spodziewałam. Przeraziło mnie coś zupełnie innego.

 / Fot. PAP/Jakub KamińskKiedy po raz pierwszy 11 listopada włączyłam przeglądarkę internetową, by zobaczyć, co dzieje się w Warszawie byłam mile zaskoczona. Marsz wyruszył, żadnych zamieszek, dobra pogoda. Pomyślałam: "wow, to jest naprawdę coś!" Moje zaskoczenie nie trwało jednak długo, bo już wkrótce okazało się, że "zeszłoroczne prowokacje lewackich bojówek", które nie były tym razem w końcu obecne, zastąpione zostały "prowokacjami policji". Biedni, grzeczni chłopcy z ONR chcieli przejść spokojnie ze swoją świtą przez Warszawę, a banda policyjnych, zamaskowanych agentów rzuciła się na nich z petardami...

Sposób tłumaczenia zamieszek przez organizatorów akcji, i - o zgrozo- większej części prawicowych, wydawało mi się do tej pory, nie aż tak ekstremalnych w swej zawziętości i zaślepieniu, dziennikarzy czy publicystów, sprawił iż poszerzyła się moja wiedza, co do groteski. Wiedziałam do tej pory, iż występuje w życiu codziennym i publicznym, nie wiedziałam jednak, że aż na taką skalę, w takim nasileniu i z tak ogromną dozą zwykłej bezczelności i hipokryzji.

Mniejsza o to. Jeśli ktoś potrafi maszerować ramię w ramię z ludźmi, którzy na swoich innych demonstracjach wznoszą okrzyki "dla kobiet kwiaty, dla lesbijek baty", bądź "znajdzie się kij na pedalski ryj", jednocześnie twierdząc, iż bierze udział w pochodzie nastawionym pokojowo, to cóż... Trudno tu o jakiejkolwiek normy poważnej i rzetelnej dyskusji publicznej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (52):

Sortuj komentarze:

Na wieść o Marszu Wspólnoty Prezydenta RP Pana Komorowskiego po uroczystościach przed Grobem Nieznanego Zołnierza ucieszyłem się! Coś jednak dzieje się w skłóconej w żarliwych politycznych dyskusjach Polszcze!
Ale już wkrótce ochłonąłem z wszelkich nadziei "wspólnoty", kiedy znów w TV Polonia usłyszałem tłumaczenia przedstawicieli partii prawicowych i faszyzujących narodowców, na temat Marszu Niepodległości i jego "niewinnych celach" wobec gromów policji.

Tym nie mniej bać się nie należy, Pani Aleksandro Puciłowska! W demokracji ludzie ścierają się z sobą, ścierają się poglądy i obyczajowość życia. Nie należy tracić wiary w człowieka: że nie tylko mury runą, ale i głupota ludzka i pycha pierzchnie! Pozdrawiam serdecznie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

A propos patriotyzmu, który nie musi ograniczać się do biało-czerwonej flagi na 11 listopada i "Roty" Konopnickiej: http://www.youtube.com/watch?v=8dzNqORtRWU

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę wiecej zakłada że wymachiwanie flagami i cos ponad to ;-)

anarchii nie było ani w jednym a ni w drugim marszu tak prawdę mówiąc
ci od porozumienia lubia się bawić w anarchistyczny entourage ale sa zalezni od panstwa finansowo i nie podskoczą bo zyc z czegoś musza a nikt poza panstwem za darmo im nie da
ci drudzy zaś chcą po prostu policji nie podporządkowanej PO

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzisz dla mnie "polskość", czy też "patriotyzm" to trochę więcej niż wymachiwanie biało-czerwoną flagą nad głową.

A anarchii widziałam 11 listopada więcej na tym marszu, gdzie ludzie poprzyprowadzali swoje dzieci z czapkami z napisem "Je..bać policję", niż na tym, gdzie powiewały czarno-czerwone flagi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ruch literkowy bynajmniej nie idzie w strone lewicy ale w strone lewactwa
to subtelna ale wyraźna różnica
...
wyciagnał wnioski powiadasz cóz chciałbym to zobaczyć
póki co nie widziałem na marszu porozumienia 11 listopada ani jednej polskiej flagi
był anarchistyczne róznych typów ale polskiej nie zauważyłem
a ten marsz współorganizuje KPH
...
marsz równości - był taki projekt by zorganizować coś takiego w Lublinie
jednak po akcjach tutejszych koryfeuszy w ramach festiwalu Transeuropa dość słynnych z powodu wielkiego plakatu promujacego akceptację dla seksu analnego w przestrzeni publicznej
tutejsza KPH sie zwyczajnie rozpadła
widać homoseksualiści tutejsi nie lubią być twarzami pornografii
to są realne skutki działań ruchu literkowego w Lublinie
co ciekawe tutejszy "pierwszy gej" występował niegdyś w obronie squotu który publikował reklame własnie nekrofilskiego filmu na stronach miejskich
bronił go zresztą w ciekawy sposób - pisał o biofilii squotowców
chyba srodowisko tego dobrze nie oceniło
ruch literkowy idzie w strone lewactwa nie z powodu jakiegoś zrozumienia po tej stronie politycznej dla problemów homoseksualistów - vide Biedron i jego reakcja na "ciotę" Palikota
ale z powodu bardziej prozaicznego
na lewackiej stronie są fundusze fundacji im Róży Luksemburg - pewnie ja znasz bo to fundacja Die Linke (czyli dawnej komunistycznej partii wschodnio-niemieckiej)
pzdr.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W sprawie blokady 11 listopada z zeszłego roku, już się wypowiadałam. Nie popierałam, nie popieram i nie będę popierać Antify, ani flag USSR. Organizatorzy wyciągnęli wnioski zresztą-w tym roku nie było ani jednego, ani drugiego- o ile dobrze się orientuję?

Jedna istotna rzecz: nie podciągaj każdej lewicowej demonstracji pod ruch LGBT! To, że na marszu antyfaszystowskim są flagi tęczowe, nie oznacza że idą tam tylko osoby z tego środowiska.

A dlaczego LGBT zwraca się głównie w lewą stronę sceny politycznej?
Opowiem Ci anegdotę z życia wziętą: mój kumpel-gej głosował w pewnych wyborach prezydenckich na Lecha Kaczyńskiego, bo cenił jego wiedzę historyczną i zdolność dyplomacji. Popierał go do jednego, pamiętnego do dziś momentu-do dnia, w którym Kaczyński zabronił (bezprawnie zresztą, przegrał sprawę potem przed Trybunałem Praw Człowieka) organizacji Marszu Równości w Warszawie. Głosu mojego kumpla nigdy więcej nie dostał, ani w wyborach prezydenckich w Warszawie, ani na Prezydenta Polski.

To chyba wiele wyjaśnia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat związków jednopłciowych i ich legalizacji pozostaje otwarty
tylko że nie za bardzo ruch literkowy się kwapi do dyskusji
a ona jest potrzebna choćby dlatego że prawo nie jest dla tej czy innej grupy ale dla wszystkich

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podam ci przykłady może łatwiej będzie rozmawiać
Jerzy Waldorff - endek polski patriota człowiek zasłużony dla polskiej kultury i pamięci narodowej
to że był homoseksualista żyjącym w związku z innym facetem nijak mu nie przeszkadzało być tym kim był
ruch queer próbuje dyskontować szacunek społeczny dla Waldorff ale tego nie można zrobić
występując pod sztandarami z sierpem i młotem na blokadzie patriotycznej manifestacji na 11 listopada
Waldorff był wyjatkowy - ok
podajmy inne przykłady
Raczek - polski krytyk filmowy, Poniedziałek - polski aktor, Niedźwiedzki - polski radiowiec
czy wyobrażasz sobie tych ludzi jak blokują czyjeś świetowanie?
albo jak organizują imprezę radości z okazji katastrofy smoleńskiej?
...
tymczasem takie działania koryfeuszy ruchu literkowego są raczej typowe
i dlatego między innymi ruch ten nie ma w Polsce szczególnego poparcia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu, skoro Nauka nie ma być wykładnikiem. A żyjemy w państwie (ponoć...) świeckim, to jaki argument poda mi Pan przeciwko związkom jednopłciowym adopcją dzieci przez takie pary..?

Skoro ani nauka, ani religia nie mają prawa głosu, to mamy naprzeciw siebie ludzkie uprzedzenia i chęć decydowania o tym, jak żyć mają inni i ludzkie prawo do wyboru tego, jak on sam chce żyć. Dla mnie wybór jest dość jasny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I w którym momencie swojej działalności środowisko LGBT postawiło się w opozycji do przynależności do polskiej kultury, obchodzeniu świąt narodowych i szacunku do symboli..?

O ile pamiętam, nikt ze środowiska LGBT nie chce znosić ani świąt narodowych, ani ściągąć polskiej flagi z Sejmu, by wieszać tam flagę tęczową...

Powiem Ci więcej-co roku w Berlinie, obchodzimy tydzień kultury queer, która kończy się potem Christopheer Street Day i innymi, mniej medialnymi, pochodami środowisk LGBT. W ciągu tego tygodnia flagi tęczowe dumnie powiewają na wszystkich ratuszach berlińskich obok flagi niemieckiej.
I nikt nie wychodzi z tego powodu na ulice, mówiąc że LGBT stoi w opozycji do "niemieckości".

Jedno nie kłóci się, bowiem w żadnym wypadku, z drugim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.