Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3319 miejsce

O polskich Habsburgach będzie film

Scenariusz Janusza Majewskiego i Włodzimierza Kowalewskiego czeka na realizację. Niewątpliwie decydującą rolę odegrała książka Adama Tracza i Krzysztofa Błecha "Ostatni król Polski" Karol Stefan Habsburg.

Trzy lata temu dla Wiadomości24.pl opublikowałam rozmowę z polskimi Habsburgami. Napisałam wówczas:

"Czerwony Książę". Książka opisuje dzieje arcyksięcia Wilhelma Habsburga z Żywca, waszego stryja, niedoszłego króla Ukrainy. Nadają się one na scenariusz sensacyjnego filmu.

I oto, stało się, cała historia polskich Habsburgów znalazła się w scenariuszu, który czeka na realizację.
Ale po kolei.
Arcyksiąże Karol Stefan z małżnką arcyksiężną Marią Teresą (z Habsburgów / Fot. B.RomerKukulskaRozmowa Habsburgowie mówią o sobie była odpowiedzią rodziny Habsburgów na leżące na wystawach księgarń dwie książki. Pierwsza książka pt. "Wspomnienia o Polskich Habsburgach"- wywiad rzeka z Księżną Krystyną Habsburg, spisany przez dwóch mieszkańców Żywca, panów Tracza i Błecha oraz druga książka Thymoty Snydera "Czerwony Książe" opowiadająca sensacyjnie o synie arcyksięcia Karola Stefana, Wilhelmie starającym się o tron Ukrainy. W tej też publikacji znajdujemy sugestie jakoby sam Karol Stefan już pod koniec I Wojny światowej planował swoją kandydaturę do polskiej korony.

Karol Stefan był pasjonatem żeglarstwa. / Fot. B.RomerKukulskaAdam Tracz i Krzysztof Błecha podążyli tym śladem, pisząc książkę popularno-historyczną. Z ogromną skrupulatnością, cierpliwością i pasją dedektywa, poszukiwacza i historyka, dotarli do wielu nieznanych listów, dokumentów oraz fotografii. Książka polemizuje z Tymothy Snyderem, powołując się na wiarygodne źródła, (m.innymi na wywiad z Habsburgami w Wiadomości24.pl) prostuje jego błędy i wypaczenia faktów.
W książce znajdujemy mnóstwo wspaniałych ilustracji i zdjęć, dotąd nigdzie nie publikowanych, pochodzących z kolekcji Pana Ireneusza Seneckiego. Wiele świadectw mieszkańców Żywca, zabawnych anegdot i dykteryjek z życia arcyksięcia i jego rodziny dodaje publikacji lekkości i wiarygodności.

Adam Tracz i Krzysztof Błecha ocalili od zapomnienia tę ciekawą historię polskich Habsburgów, ich bogate dzieje i niezwykłe wydarzenia z ich życia. Nie dziwi więc fakt, że właśnie ta książka jest podstawą scenariusza, którego
autorami są: Janusz Majewski, znany reżyser filmowy, dramatopisarz, scenarzysta z ogromnym dorobkiem (reżysera np. „C.K. Dezerterów”) i Włodzimierz Kowalewski, znany krytyk i literat. Planowane jest stworzenie filmu fabularnego oraz czterech godzinnych odcinków serialu telewizyjnego. wyspa Losinj w Chorwacji. Trudno tu znaleźć ślady Habsburgów, jakby je specjalnie zacierano. Karol Stefan był znakomitym żeglarzem. / Fot. B.RomerKukulskaPrzypuszcza się, że czas powstania filmu, to około 2-3 lat. Rozmowy na temat finansowania filmu są w toku. Szacowany budżet filmu to ok. 13 mln zł.

O ile koncepcja scenariusza nie zmieniła się, to jego akcja zaczyna się w 1866 r., w trakcie bitwy pod Custozą. - mówi Pan Adam Tracz. Była to ostatnia austriacka zwycięska bitwa. Siedziba Karola Stefana na wyspie Losinj w Chorwacji, służy jako sanatorium / Fot. B.RomerKukulskaGłównymi postaciami filmu będą przede wszystkim Karol Stefan i Karol Olbracht albowiem oni zainicjowali polską linię Habsburskiego domu. Z niecierpliwością czekamy na ekranizację.

PS. Dziękuję Panu Adamowi Traczowi za informacje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Oby pertraktacje w sprawie finansowania filmu zakonczyly sie pomyslnie.
Basiu, na uroczystej premierze powinnas dostac honorowe miejsce .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dywagacje, dywagacjami, ale... dynastia Habsburgów, Habsburgowie byli wszędzie, mieli powiązania krwi i powinowactwa prawie z każdym panującym domem, monarchią, nie tylko w europejską. (Meksyk)

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jeszcze to zobowiązywało. Oj. bardzo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

tak jest i było, jak napisałeś o merytokracji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie, Marku, albo nie zrozumiałeś, albo oboje kpimy sobie a ktoś z boku myśli , że my tak na poważnie...
A więc : Ten co myśli , że jest lepszy, bo...coś tam, to wypada z gry... ;))))))))))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

A propos merytokracji. To też nie jest do końca tak, jak napisałaś, sugerując,że jest to znak naszych czasów. To prawda, że tę nazwę rozpropagował brytyjski socjolog Michael Young, ale podwaliny dla niej dał już Konfucjusz przed naszą erą. Zresztą, hierarchię wśród arystokracji też przecież budowano, między innymi, opierając się na kompetencjach człowieka i jego zasługach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak, w końcu każdy może myśleć na swój temat, co chce. Można i taką drogą się dowartościować... Nic mnie w tym zakresie nie jest w stanie już zadziwić... Widziałem już Napoleonów, potomków Jezusa i innych, którzy myśleli, że są zdecydowanie lepsi od reszty, bo tacy się urodzili.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A to, że obecnie jesteśmy społeczeństwem merytokratycznym, to oczywiste. Nierobowi, święty boże nie pomoże.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku nie jest tak jak napisałeś. Między arystokratami i między szlachtą, nie ma podziału na gołodupców bidoków, czy też miliarderów. Jeśli już doszukać się ocen, to wg. pokoleń w szlachectwie lub arystokracji, wg pałek w koronie. I tak jest w całej Europie. Tak jak Ty napisałeś , mówią ludzie z poza, że tak powiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu, Twoje wrażenie nie jest pozbawione podstaw. Ono jest chyba bliskie prawdy, bowiem można założyć, że powojenne pokolenia w Polsce nie miały w większości styczności z "prawdziwą" szlachtą, arystokracją, czy ludźmi spokrewnionymi z monarchami. Stąd brak im takich doświadczeń. A słowo "prawdziwą" dałem w cudzysłów, bo jakież to u licha kryterium ma decydować o tym? Tylko geny?

Zresztą, od dawna w dzisiejszym świecie liczą się tylko MOŻLIWOŚCI, jakimi dany człowiek dysponuje. W końcu i tak one sprowadzają się praktycznie do zasobów, jakimi dysponuje w naturze, bądź wielkością liczby określającej wartość jego konta. Dzisiaj nikt nie traktuje poważnie arystokratę "gołodupca", wszak rozpanoszyła się zasada w ocenie drugiego człowieka, że "skoro biedny, to głupi".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.