Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24294 miejsce

O polskich piłkarzach słów kilka...

Choć na sędziego Webb'a wylano tysiące pomyj, tysiące inwektyw, a jego wizerunek posłuży być może niektórym jako tarcza do rzutków, trzeba uczciwie przyznać, że wczorajszy mecz obnażył wszystkie przypadłości naszych rodzimych "kopaczy".

Sędzia Howard Webb stał się bez wątpienia antybohaterem wczorajszego meczu. Gwizdał na korzyść gospodarzy, a czarę goryczy przepełniła jego interwencja w 92. minucie. Sędzia z Wysp, gdzie gra się na pograniczu faulu, a ostre starcia w polu karnym podczas stałych fragmentów gry są na porządku dziennym, zachował się w sposób, którego wytłumaczyć się nie da. To tak jakby stały gość Oktoberfest nawoływał do abstynencji. W obu przypadkach próżno szukać logiki. Wydarzenia ostatnich akcji zniekształcają nieco obraz meczu, a w tym spotkaniu wszystkie przypadłości polskiej piłki mogliśmy oglądać jak na dłoni.

Pierwsza konstatacja jest moim zdaniem niezwykle przykra. Nie mamy 11 piłkarzy na światowym poziomie. We wczorajszym meczu naliczyłem ich dwóch. Bez wątpienia to Artur Boruc, który po raz kolejny udowodnił, że na bramkarskim fachu zna się jak mało kto i że mógłby być wzmocnieniem każdej drużyny na świecie. Drugim zawodnikiem jest Roger Guerreiro. Naturalizowany Brazylijczyk, zna kroki "piłkarskiej samby" i ma karnawałową fantazję. Pokazał niedowiarkom, że swoimi niekonwencjonalnymi zagraniami potrafi grać efektownie, a co ważniejsze - efektywnie. Ciekawe, czy choć chwila refleksji towarzyszyła komentatorom wczorajszego meczu - Mateuszowi Borkowi i Romanowi Kołtoniowi? To m. in. oni jeszcze dwa miesiące temu w swoim programie "Cafe Futbol" twierdzili, że Roger jest w naszej kadrze niepotrzebny, że takich zawodników możemy sami wyszkolić. Skoro mamy tak genialne szkolenie, to dlaczego jakoś o żadnym Jasiu Gueerreirowskim znad Wisły do tej pory nie usłyszeliśmy. Roger jest tej kadrze potrzebny, jak powietrze... i trening sprawnościowy.

Dynamika, zwrotność, trzeźwość myślenia naszych piłkarzy, to temat na osobny elaborat. Na tle wybieganych, żywych Austriaków wyglądaliśmy momentami jak zdyszany pies w upale. Dotyczyło to zwłaszcza pierwszej połowy meczu, gdzie co rusz "fenomenalnym" zagraniem stwarzaliśmy zagrożenie sami sobie. Kwestii sprawnościowych nie da się nadrobić przez trzy tygodnie zgrupowania. To słabość, z którą piłkarze zmagają się, bo nie mają miejsca w pierwszych jedenastkach swoich klubowych drużyn.

Wydaje mi się, że poza kwestiami motorycznymi, decydującą rolę w początkowej fazie spotkania odegrały morale. Miałem przez moment wrażenie, że Polacy są sparaliżowani stawką meczu, jakby bali się kopnąć piłkę we właściwą stronę. Brak psychologa w polskiej kadrze to spory błąd. Doświadczenia poprzednich imprez pokazały, że poza kilkoma wyjątkami, niezależnie kto wybiega w koszulce z orzełkiem na piersi,
nie radzi sobie z presją.

Przykre jest, że w najważniejszych meczach roku zawodzą ci, którzy do tej pory stanowili o sile zespołu. Jacek Krzynówek, sprawiał wrażenie jakby chciał sam rozbić austriacki mur obronny i wedrzeć się do bramki. W niczym nie przypominał kreatywnego pomocnika, czy "play-makera" z eliminacji do Euro. Ebi Smolarek, który miał strzelać bramki, jest przygaszony, schowany gdzieś między obrońcami rywali, choć trzeba przyznać, że we wczorajszym meczu zagrał lepiej niż w pojedynku z Niemcami.

Naszej drużynie pozostał trzeci mecz grupowy. Przy jakimś niezwykłym zbiegu okoliczności jesteśmy w stanie awansować do ćwierćfinału. Pomimo lepszej gry w spotkaniu z Austrią, wiara w piłkarskie cuda, to jedyna nadzieja jaka pozostała polskim kibicom. Choć może warto uwierzyć w cud... tak jak Austriacy w 92. minucie czwartkowego meczu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

To fajny sport :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

si si...cygaro :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy to papieros czy cygaro w Twoich ustach????

Komentarz został ukrytyrozwiń

zgadzam się z tym, co napisałeś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.