Facebook Google+ Twitter

O polskim antysemityzmie niepokornych parę myśli

Nie od wczoraj zastanawiałem się, jak to w sumie jest z tym „polskim antysemityzmem”. Jest w ogóle coś takiego jak typowo „polski antysemityzm”? A jeśli tak, to czym jest i czym się różni od arabskiego, francuskiego czy włoskiego?

Zacznijmy więc od definicji:
Antysemityzm – antyspołeczne uprzedzenie i dyskryminacja Żydów oraz osób pochodzenia żydowskiego, postrzeganych jako grupa religijna, etniczna lub rasowa (za Wikipedią).

W świetle tej definicji w Polsce masowo mamy do czynienia z antysemityzmem. Na niemal każdym meczu piłki kopanej słyszymy wyzwiska typu „Żydzew”, „Jude” itp. Na murach każdego chyba polskiego miasta natkniemy się na symbol swastyki i tuż obok nich powieszone na szubienicy gwiazdy Dawida. Organizacje neofaszystowskie jawnie nawołują do wyłączenia z życia społecznego i politycznego osób o korzeniach żydowskich, wskazując wręcz palcem takie osoby. Wcale nierzadko w rozmowie z kimś starszym usłyszymy, że „wszystkiemu winni są Żydzi”.

Dlatego zacząłem się zastanawiać, skąd taka nienawiść wobec Polaków pochodzenia żydowskiego. Bo powiedzmy tutaj jasno – ilu z nas w ostatnim roku widziało Żyda na własne oczy? Ilu Żydów jeszcze pozostało w Polsce? Nie mówię tu o osobach, które posiadają jedynie korzenie żydowskie, a które od pokoleń są zasymilowane. Nie wiem, czy po X wiekach obecności Żydów na ziemiach polskich żyje obecnie jakiś Polak nieposiadający choćby drobnego ułamka domieszki krwi żydowskiej.

Po kilkunastu rozmowach z młodymi ludźmi w wieku 16-19 lat doszedłem do wniosku, że antysemityzm młodego pokolenia nie ma żadnych podstaw, by go nazywać antysemityzmem. Najczęściej określenie „Żyd” jest używane zamiennie z innymi obelgami, ale nie ma w nim odniesień do kultury, narodu czy do religii żydowskiej. Jest używane jako abstrakcyjna obelga.
Dlatego ta postawa, choć oczywiście naganna, wydaje mi się nie być aż tak bardzo niebezpieczna. Sądzę, że poprzez proste uświadamianie w szkole czy w mediach łatwo byłoby ten problem załatwić. Jak? Wystarczy zabrać dzieciaki na lekcję do któregoś z Muzeów Martyrologii. To nie jest ani trudne, ani specjalnie drogie.

Zauważyłem, że w moim pokoleniu trzydziesto-, czterdziestolatków problem antysemityzmu jest naprawdę marginalny. Z prostego powodu – my otrzymaliśmy odpowiednią lekcję – dla nas Izrael kojarzy się z państwem a Żyd jest mieszkańcem Izraela, nie Polski. Nam pokazano w filmach czy poprzez obowiązkową lekturę, czym był obóz koncentracyjny, duża część z nas odwiedziła Oświęcim czy Majdanek.

Za naszego pokolenia nastąpiło otwarte odcięcie się kościoła katolickiego od antysemityzmu sięgającego przecież zarania chrześcijaństwa i w chrześcijaństwie mającego korzenie. To na naszych oczach Jan Paweł II odwiedził synagogę i wsunął karteczkę z modlitwą w szczelinę Ściany Płaczu w Jerozolimie. Dla nas Jacek Kuroń jest polskim bohaterem. W zdecydowanej większości mamy w nosie jego pochodzenie. Tak samo mamy w nosie pochodzenie Mazowieckiego, Michnika czy Bartoszewskiego. Dla nas są Polakami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 03.06.2009 22:32

Osobiście nie mam nic przeciwko żydom, ani żadnej innej narodowości, uważam, że jednakowo powinno się traktować wszystkich bez względu na pochodzenie, czy wyznanie.
Najprawdopodobniej owocuje jeszcze w Polsce patologia poprzedniego systemu i media też mają w tym swój udział.
Nie czas rozdrapywać ran historii i się uwsteczniac. Czas spoglądać w przyszłość, lecz karku nie uginać pod byle presją , czy pomówieniem...
My Polacy też swój honor mamy !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mój przedmówca ma rację pisząc, że nie powinniśmy się uginać przed nieuzasadnionymi żądaniami innych krajów i narodów, Żydów również.Tego typu postawa nie jest jednak antysemityzmem, lecz normą w stosunkach międzynarodowych.Nikt nam niczego nie może narzucać, z wyjątkiem sytuacji gdy obligują nas do tego podpisane umowy. Tymczasem, pozwalamy Żydom na wiecej niż obywatelom innych krajów.Media pisały o samowoli i bezczelności agentów ochrony izraelskich wycieczek młodzieżowych do Oswiecimia i Krakowa. Kilka razy wykazali sie niebywała brutalnościa wobec obywateli naszego kraju, w dodatku- nie wiadomo na jakiej podstawie - noszą broń. Tu nie trzeba wywoływac antysemickiej histerii, ale stanowczo egzekwować prawo.Od obywateli Izraela równiez.
Nie mamy żadnego urzędowego obowiązku utrzymywania obozu w Oswięcimiu, bo nie my go stworzylismy. Trzeba to głosno powtarzać. Oczywiście nie oznacza to,że nasz rząd ma zaorać ten teren i wybudować apartamentowce. Dobrym pomysłem, zgłoszonym przez Muzeum w Oswiecimiu jest fundacja, która bedzie zbierac środki na utrzymanie i remonty terenu obozu.
Koszty powinny więc obciążać równiez inne kraje. I powinniśmy skupic sie na "terenie obozowym". Miasto Oświęcim ma prawo zyc własnym, normalnym zyciem i żaden kraj nie może nam dyktowac co i gdzie mamy budować.
Pilnowanie polskiej racji stanu i nieuleganie zewnetrznym naciskom to najlepsza recepta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż żyd to obywatel Izraela - i niech tak pozostanie - a co do naszego antysemityzmu to ujmę to tak - jest w głowach naszych obywateli "antysemityzm" tak jak wiele innych spraw gdyż mamy taką a nie inną historię ale na taką "łatkę" sobie sami żydzi zapracowali słynnym powiedzeniem do nas Polaków - "ulice wasze kamienice nasze" - ale to były inne czasy inny kapitalizm - ale ta zniewaga "krwi wymaga" - i dlatego jest jak jest , nikt nie bije żydów ale żal pozostaje. A może to nasza polska łatka - "zazdrość" , nie lubimy ludzi pracowitych , ludzi sukcesu itd. a żydzi to naród przedsiębiorczy i dlatego jest jak jest - my mamy "ułańską fantazję" oni "pociąg do biznesu". Ale inaczej na problem patrząc - jest kolejny polski problem - "uginanie się by broń Boże nikogo nie urazić" - co mają powiedzieć mieszkańcy Oświęcimia którzy ze względu na muzeum nie mogą rozwijać miasta bo ...... bo jest muzeum , bo żydzi sobie nie życzą ....... a dlaczego to żydzi sobie nie życzą ...... i to jest nie zdrowe podejście żydów do nas.
Teraz słyszymy że mamy remontować obóz , a dlaczego my? czy to jest nasz obóz? czy my mamy taki obowiązek?.
I mamy odpowiedz dlaczego nie kochamy żydów - bo nas lekceważą zamiast coś oferować i pomagać tak jak my im pomagaliśmy za czasu wojny ale pamięć ludzka jest ulotna niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

NOP, ONR czy ostanio Libertas....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uważam, że autor przedstawia nam nazbyt subiektywną, wręcz histeryczną wizję antysemityzmu w Polsce. Organizacje neofaszystowskie ? Mury zapełnione antysemickimi napisami ? Powszechny antysemityzm ? Mieszkam w tym kraju pół wieku i jak na razie nie spotkałem się z taką skalą zjawiska. Apeluję więc o obiektywizm. Zdarzające się napisy na murach mają zdecydowanie chuligańsko-bezmyślny rodowód, podobnie jak malowane wyobrażenie damskiego narządu rodnego, czy też okrzyki wnoszone przez pijanych kiboli.
Szczęśliwie jednak , od niesławnego roku 1968 nie ma w Polsce zorganizowanych akcji antysemickich, nie ma ruchu społecznego, czy partii, która otwarcie głosiłaby antysemityzm.
Zacietrzewione starsze osoby, wygłaszające w zaciszu domów, antyżydowskie tyrady też stanowią margines.
Mimo wszystko, dla większości światowych środowisk żydowskich jesteśmy antysemitami nr 1 w Europie. Trudno znaleźć racjonalne wytłumaczenie tego stanu rzeczy, ale jest to tak zwany „fakt medialny” (nie muszący mieć niczego wspólnego z prawdą), powielany szczególnie wśród Żydów w USA i Izraelu.
Być może środowiska te potrzebują mitycznego WROGA, którego istnienie pomaga-niczym w Orwellowskiej wizji roku 1984- rządzić społeczeństwem i poszczególnymi diasporami. Dopóki jest wróg, dopóty walka trwa. Dla innych społeczeństw zachodnich np. Niemiec, Francji i Włoch owo zaszufladkowanie Polski jest bardzo korzystne, pozwala bowiem rozmydlać odpowiedzialność za Holocaust i ukrywać antysemickie wydarzenia, które w o wiele większej skali (niż w Polsce) zdarzają się w ich krajach.
Jak widać po treści artykułu siła antypolskiej propagandy potrafi nawet zmiękczyć niektórych rodaków.
Osobiście jestem przeciwny wszelkim przejawom rasizmu, ale takiego rzeczywiście istniejącego w Polsce jak w przypadku osób o innym kolorze skóry. Na tym trzeba skupić uwagę, a nie walczyć z demonami przeszłości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Są, niestety, osoby, które nazywają się Katolikami i widzą wszędzie Żydów, wytykają innym żydowskie pochodzenie, wszędzie widzą żydowski spisek... Ciekawe jak odpowiadają na argument, że sam Jezus i wszyscy prorocy, także byli Żydami? Podejrzewam, że to jak z interpretacjami Jana Pawła II, który mówił, że Polska musi być w UE, a niektóre środowiska związane z Radiem Maryja i Naszym Dziennikiem jakoś byli głusi na te słowa. (a tak na marginesie, gdyby ta wymiana zdań toczyła się na portalu RM lub ND pewnie też bym za te słowa dołączył do grona Żydów...)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciągle w polskiej historiografi funkcjonuje hasło tolerancji wobec żydów; jednocześnie za epitet - ty żydu - wali się w mordę. Mnie na jakimś portalu też naznano żydem.
Nic nie mam przeciwko temu. Choć żydem chyba nie jestem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.06.2009 18:23

Tak, jak Pan mówi, kto może mieć coś do Kuronia, Michnika czy Mazowieckiego z racji ich korzeni? To nonsens.
Uśmiałam się z tej rozmowy z kibicem i to przypomniało mi, gdy mój dziesięcioletni wówczas syn, raz i drugi przezwał kogoś pedałem. Pytam: a kto to jest pedał? Dziecko po namyśle: to taki głupek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.