Facebook Google+ Twitter

O powieściach z historią w tle - wywiad z Marcinem Ciszewskim

Specjalnie dla Wiadomości24.pl Marcin Ciszewski, autor powieści: "www.1939.com.pl" i "www.1944.waw.pl" opowiada o swoich inspiracjach i planach wydawniczych.

Okładka jednej z książek autora / Fot. Materiały promocyjneJest Pan autorem dwóch książek, które w niekonwencjonalny sposób traktują Kampanię Wrześniową i Powstanie Warszawskie. Skąd wziął się pomysł na umieszczenie w realiach II wojny światowej Pierwszego Samodzielnego Batalionu Rozpoznawczego rodem z 2007 roku?
Pomysł był prosty jak sowiecka myśl strategiczna: obejrzałem film "The Final Countdown", zniesmaczyła mnie końcówka, pomyślałem sobie, że fajnie byłoby przenieść taki koncept na grunt polski, ale z zupełnie innym rozwinięciem, tzn żeby odbiorca mógł poczuć smak konfrontacji wojsk z połowy XX wieku z wojskiem z XXI wieku. Nie stać mnie było na film, stąd książka, bo tańsza. Ot i cała tajemnica. Reszta, czyli dekoracje, były już kwestią wyboru najatrakcyjniejszego tła.

Skończył Pan historię na Uniwersytecie Warszawskim, czy paradoksalnie, wykształcenie historyczne nie przeszkadzało Panu w zbudowaniu fabuły opartej na alternatywnej wersji historii Polski?
W żadnym stopniu, raczej pomagało. Mam dość bujną wyobraźnię. Chciałem przy tym wyraźnie zaznaczyć, że nie pisałem żadnej alternatywnej historii Polski ani czegokolwiek, opowiedziałem natomiast przygody pułkownika Grobickiego i paru jego kumpli.

Spotkałem się z opinią, że sposób, w jaki przedstawia Pan historię ma na celu rozmydlenie faktów - czy zechce Pan odnieść się do tego zarzutu?
Zarzut bardzo atrakcyjny i ważki, niestety kompletnie chybiony, nie odnosi się bowiem do mnie. Nie piszę książek historycznych, tylko przygodowo-wojenne. Historia jest tłem, owszem, ważnym, ale tylko tłem; nie przedstawiam jej, a tylko używam. Nie mam ambicji propagatorskich, a jeżeli już, to przemycone na drugim planie.

A czy mieszanie faktów z całkowitą fikcją w konwencji science-fiction nie banalizuje Pana zdaniem historii?
Przecież każda powieść historyczna, na czele z "Trylogią", jest mieszaniną faktów ze zmyśleniami. Czy powieść banalizuje historię? Nie, chyba, że przedstawia ją po dyletancku i bez znajomości faktów. Natomiast historia świetnie radzi sobie sama. Jest nauką "produkującą" ogromną ilość mniej czy bardziej szczegółowych dzieł dotyczących przeszłości. Jeżeli ktoś jest zainteresowany historią, sięgnie po adekwatne opracowanie, nie po książkę przygodową.

W jaki sposób przyjęli książki "www.1939.com.pl” i "www.1944.waw.pl" czytelnicy? Z jakimi reakcjami na swoją prozę spotkał się Pan?
Sądząc po znikających z półek księgarskich nakładach, dobrze, a nawet bardzo dobrze. Wymiana korespondencji z czytelnikami poprzez adres zamieszczony na stronie internetowej www.warbook.pl świadczy o tym, że dla części czytelników obie książki stanowiły pewnego rodzaju frajdę, czyli moje założenie zostało spełnione.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Różne opinie o książce czytałam, ale wywiad - w porządku:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, no, no. Nieźle...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.