Facebook Google+ Twitter

O prawdziwym Królu

Jesteś początkującym pisarzem - niepewnym swych umiejętności, wahasz się, a jednak podświadomie czujesz, że „masz to coś”… I chcesz to coś odnaleźć i oszlifować. Stephen King ci pomoże.

Okładka / Fot. www.proszynski.plNa tę książkę polowałam bardzo długo. Na aukcjach internetowych osiągała horrendalne ceny, a wydawnictwa nie miały już żadnych egzemplarzy. Jednak ponad rok temu udało się, weszłam do metra, spojrzałam na olbrzymią reklamę i jest… „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika”, wydawnictwo Prószyński i S-ka wznawia wydanie. Natychmiast pobiegłam do księgarni, by wyposażyć się w bezcenne narzędzie, porady Stephena Kinga, magika, mistrza słowa, wirtuoza zdania, bóstwa powieści.

Wiem, że jako studentka filologii polskiej powinnam mieć inne autorytety, za najlepszych pisarzy uważać Mickiewicza, może Węgierskiego, Gombrowicza, albo bardziej zagranicznie: Hemingwaya, Kafkę, kogoś.… Nic nie poradzę jednak, że kiedy dobieram się do książek amerykańskiego artysty, natychmiast znajduję się w innym wymiarze, uwiedziona całkowicie. I to żebym jeszcze lubiła ten gatunek literatury. Nic z tego. W czym więc tkwi geniusz?

„Jak pisać…” jest pozycją dość krótką (ach, za krótką!) i składa się z dwóch części: pierwsza z nich opowiada kilka historii z życia autora, druga zaś zawiera porady pisarskie. Sama już nie wiem, co mi się bardziej podoba. Król (jestem pewna, że nazwisko nie jest przypadkowe) z ogromną dozą humoru zaprasza do swego świata, w którym nie zawsze było pięknie i kolorowo. Mimo wszystko „z jajem” i z dystansem mówi o przeciwieństwach losu, który rzucał mu kłody pod nogi, gdy tylko się dało. O chorobie, o niemal śmiertelnym wypadku, o alkoholizmie, ubóstwie i powstawaniu pierwszych książek w pralni… Jednym słowem o niezłej szkole życia i niesłabnącej woli, sile miłości do słowa pisanego, a także o wzruszającym wsparciu żony Tabby.

King z wielką swobodą i otwartością mówi o swoim życiu, zresztą to dla niego dość typowe - wiele z niego samego jest w kreowanych postaciach innych powieści, których bohaterami często są pisarze. Ta część jest gratką dla wielbicieli samej osoby autora i, mam nadzieję, zalążkiem jakiejś większej autobiografii człowieka, który - mimo uprawianego zawodu - mocno stąpa po ziemi.

Część „pisarska” przedstawia kilka podstawowych porad dla początkujących pisarzy. Nie ma w tym jednak wymądrzania się, dumy nad własnymi osiągnięciami i przechwałek. Raczej kumpelska wymiana zdań, bo czytając, czułam się jakbym rozmawiała z nim o swoich bolączkach. Równy facet. I do tego daje możliwość podpatrzenia, jak w jego głowie powstawały kolejne światy, kolejne postaci, fabuły się składały, a akcja nabierała rumieńców…

Poza tym wszystkim, dlaczego warto przeczytać tę książkę? Dla tego samego, co zwykle: fantastycznego języka. Bez rozbuchania, bez wymądrzania, bez tandety. Pozornie prosto, jednak porywająco. Z arcyciekawymi porównaniami, ledwie dostrzegalnymi metaforami, zabójczą dawką dowcipu i brakiem lęku przed dosadnością. „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” czytam raz do roku i zawsze się śmieję, zawsze znajduję coś nowego i zawsze tak samo miło mi spotkać się z mistrzem. Polecam!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

A dlaczego jako przyszła polonistka inne?
King to prawdziwy skarb literatury powszechne. A my jesteśmy otwarci na inne nacje. Oczywiście;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.08.2009 22:35

O prawdziwym Królu? Bałam się, że w środku znów znajdzie się popularny ostatnio Jackson... Ale nie - na całe szczęście! Dlatego tylko ten tytuł mi się nie podoba:) Nie zapowiada ciekawej całości. Niedobrze!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

King - jedyny autor, którego czytam z przyjemnością:) Nie lubię czytać recenzji, więc 5 gwiazdek za to, że krótko i lekko podane:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moja koleżanka na egzaminie z historii literatury została zapytana o to, co myśli o twórczości Węgierskiego, na co szybko odpowiedziała: jakiego Węgierskiego??? :-D
Nie, żeby znała wielu... Nie znała żadnego. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem Asia, ale niektórzy uważają:P Ja tam go nawet lubię... ciekawym człowiekiem był:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Węgierski? Który? Kajetan? Że niby co on napisał takiego, żeby go za wielkiego pisarza uważać? :-D
poza tym 5, bardzo przyjemnie się czytało ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

bo "równy facet" z tego Kinga:) też zaglądam do niej często, chociaż za fantastyką nie przepadam. Gwiazdeczki za lekkość w czytaniu:) pozdr.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.