Pozycja materiału w rankingach:
W związku z 28 rocznicą wprowadzenia stanu wojennego przez Wojskową Radę Ocalenia Narodowego, pojawiło się w naszym serwisie wiele tekstów, które dotyczą tamtego czasu. Oprócz artykułów wspomnieniowych, mogliśmy przeczytać również próby oceny jednego z najdramatyczniejszych momentów w historii PRL.
Zobacz także:
Artykuły
(747)
Galerie
(76)
Średnia ocen
(3.90)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marcin Kowol 11.01.2010 00:33
Marzena Suchomska pisze:
"Tak doskonale znają czasy kartek - ale jak to pan ujął "a opowiadali o kolejkach i pustych hakach i occie na półkach?" - pustych półek ani haków nie było - moja mam nie pamięta żeby idąc po coś do sklepu czegoś nie dostała - kolejki owszem były największe za pomarańczami."
K... m...!
To są kłamstwa. Może szanowna "mam" ma zaawansowaną sklerozę? Żyłem, robiłem te zakupy. Od małego się tym zajmowałem, matka była chora. I wiem, jak wyglądały sklepy, jak się robiło zakupy. Wiem, ile czasu trzeba było spędzić na odwiedzaniu wszystkich sklepów na sąsiednich osiedlach, aby kupić cokolwiek, co można było do garnka włożyć. Wielokrotnie stałem w kilkusetosobowej kolejce po masło albo i margarynę. Po chleb też się zdarzało. Nie po pomarańcze, do cholery!
Pamiętam gołe haki w rzeźnikach. Pamiętam kolejkę pod rzeźnikiem przed Bożym Narodzeniem. Na zmiany stali w niej ludzie przez niemal tydzień. Nocami na mrozie i w śniegu. Żeby wykupić trochę "lepszego" mięsa z kartek, żeby rodzina miała nieco lepsze jedzenie w święta. Bo stojąc w normalnej kolejce, kilka godzin, można było kupić odrobinę mięsa "z kością", na którym można było co najwyżej od biedy ugotować cienką zupę albo kilkadziesiąt dekagramów kiełbasy "Zwyczajnej". Mam nadzieję, że nikt z Czytelników nie pamięta już, jak smakowała ówczesna, cienko krojona, jak rarytas, kiełbasa "Zwyczajna".
Krew mnie zalewa, kiedy czytam takie kłamstwa.
Autor usunął profil 20.12.2009 17:47
Marto, takich potepien jest tu co krok, tylko nie wszyscy potrafia walczyc, jak Barbara.
Sama odebralam blyskawiczne ataki personalne na poglad lub zdanie wyrazone ogolnie, bez konkretnego adresata. Gdybym nie policzyla do 100 lub nie wyprowadzila mojego siersciucha na spacer, to pewnie tez rozpętałaby sie identyczna awantura.
Tylko, widzisz, ja wole przemilczec, nie spuszczac przylbicy i nie nastawiac kopii. Temperaturze gwaltownie podniesionej pozwalam opaść, choc przyznam, ze jest to ogromnie trudne!
Marta Jenner 20.12.2009 12:29
Opowiedziałam się w tym sporze po stronie Barbary, więc będę konsekwentna i dodam słowo komentarza, zanim temat odejdzie do lamusa. Mam bowiem niesmak, widząc w tym wszystkim pewną hipokryzję. Gdyby inny autor napisał o niesławnej reformie rolnej to, co Sława, a na dodatek zwrócił się do interlokutora per "kułak", zapewne zostałby okrzyknięty "komuchem" albo obdarzony równie niemiłym epitetem, zwłaszcza przez tych, którzy wszędzie doszukują się "czerwonej zarazy" (nierzadko reagując niewspółmiernie do bodźca). Nic takiego nie nastąpiło. Potępiono Barbarę za Jej oburzenie.
BARBARA Romer Kukulska 19.12.2009 20:04
Red. Nacz. Tomaszu,
Ze smutkiem muszę wrócić do sprawy ponownie. Czas temat zakończyć.
Przykre, że Pani Sława , która wielokrotnie i to wprost wulgarnie atakowała mnie, mimo wszystko zarzuca mi ataki.
Konia z rzędem temu kto zna i zacytuje jakiś mój rzekomy atak sensu stricto, a nawet largo. Ja nie atakuję, lecz odpieram ataki nawet te niewprost, poniżej pasa itd itp.. A to zasadnicza różnica.
Niektórzy przyglądali się się ze stoickim spokojem gdy wytykano tutaj pejoratywnie pochodzenie, wtykano szpile za mieszkanie w szwajcarii, siedzenie na frankach niewiadomego pochodzenia i w ten spsób ewidentnie dążono do obniżenia wartości wypowiedzi jak i osoby .
A wydawałoby się, że prześladowania za pochodzenie są przeszłością. Niestety, wydawałoby się, bo to przecież takie populistyczne.;]] i takie zawsze aktualne.
Wystąpiłam ostro fakt, doprowadzona do wściekłości wykrzywianiem historii i argementami ad personam. Jednak w obronie godności i honoru moich przodków oraz własnej, a także w celu o c h r o n y nazwiska c u d z e g o , które wg mnie wystawiono na szwank z powodu t a k i c h wypowiedzi osoby, która się nim posługuje. [Wg mnie nie ma kompletnie znaczenia, kto jest użytkownikiem tego nazwiska]
Jeśli używa własnego nazwiska, to problem tej osoby w jakim je świetle stawia wypowiadając t a k i e poglądy i myśli. Pani Sława wielokrotnie od dawna twierdziła, że używa pseudonimu, zmieniała wielokrotnie swoje dane w profilu, czym automatycznie podważała wiarygodność swojej tożsamości.
Jednakże gdyby był to pseudonim, to niech ta sprawa jest o s t r z e ż e n i e m dla osąb używających nazwisk przypadkowych jako pseudonimów, bo mogą być cudzą własnością.
Proszę choćby wzięć przykład z TT, co do którego pseudonimu wątpliwości nie ma, ale też nie ma domniemania nazwiska cudzego, ani świadomego wprowadzania czytelnika w błąd co kwalifikuje się nawet oszustwem, niezależnie od naruszenia dobr osobistych i praw do ochrony nazwiska.
Pozdrawiam i życzę : aby nikomu, nikt nie wytykał i nie k p i ł z jego nazwiska, pochodzenia, wiary-wyznania, miejsca zamieszkania, a nawet statusu majątkowego, stosując p e j o r a t y w n e skojarzenia w argumentach ad personam.*
( * Skoro jednak moje życzenia są tylko wołaniem na puszczy, a takie obyczaje znajdują tu poklask i pochwałę , to nic tu po mnie..)
Na tym kończę. świątecznie życząc Państwu Pokoju i Spokoju ducha.
Ponownie się wylogowuję.
Sława Kornacka 19.12.2009 00:18
Panie Tomaszu . Dziękuję za zamieszczenie informacji. Konsekwentnie proszę o usunięcie postu BRK. Moje usunęłam , pozostawiłam tylko te, które są odpowiedzią na zarzuty formułowane przez Martę . Udział w dyskusji pod tym wątkiem kończę. Przepraszam rozmówców za zamieszanie , ale proszę mnie także zrozumieć , to nie był pierwszy atak tego typu ze strony BRK.
Autor usunął profil 18.12.2009 23:45
Wobec tego faktu Panie Tomku, chyba najwyższy czas ową kłótnię zakończyć. Ma tutaj ktoś takie prawo, by tą pyskówkę zakończyć?
Niedługo dojdzie do tego, że w komentarzach pod artykułem o motoryzacji, pojawią się pyskówki na temat gry aktorskiej bohaterów filmu, który dopiero ma wejść na ekrany kin:)
Urszula Michałowska 18.12.2009 23:27
...no i po temacie, a swoją drogą do tego rodzaju dyskusji, powinna byc bocznica utworzona, by z zewnatrz tego nie czytać.
Tomasz Kowalski 18.12.2009 23:14
Poprosiłem p. Sławę Kornacką o udokumentowanie (wobec pojawiających się podejrzeń), że występuje tu pod własnym imieniem i nazwiskiem. Otrzymałem zeskanowane fragmenty dyplomu wyższej uczelni z wyraźnym nazwiskiem (zgadza się w 100 proc.) i imieniem, od którego można utworzyć skrótowe "Sława". Fotografia jest podobna do tej, w awatarze.
Marta Jenner 18.12.2009 23:12
Sławo, przykro mi, ale unikasz argumentów - uciekasz w półsłówka, niedomówienia, aluzje. Być może wynika to z poetyckiej natury, ale jest wygodne, bo pozwala w dowolny sposób interpretować to, co się powiedziało. Natomiast od innych domagasz się, by wzięli odpowiedzialność za słowa.
Ewa Frey 18.12.2009 22:22
Temat Leppera sobie daruje i pana skojarzenia totalnie mnie nie interesują.
Co ma z tego społeczeństwo ,ze po 30 latach dowiaduje się o jakiejś notatce ? Jeżeli w dalszym ciągu będziemy tak na raty roztrząsać nasza historie to jeszcze 100 lat nam to zajmie.
Dlatego bardziej mnie interesuje tu i teraz.
Na przykład dlaczego w moim kraju brakuje pieniędzy na dzieci niepełnosprawne i ich rehabilitacje ,a jest na stronę internetową ,na którą Pan Sikorski wyda milion złotych.
To mnie właśnie interesuje , a nie przeszłość wykorzystywana do walki politycznej.
Historia w ustach polityków nie ma dla mnie żadnej wartości
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)