Facebook Google+ Twitter

O punktacji słów kilka...

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że niektóre pomysły naszej redakcji są, jeśli nie chybione, to przynajmniej kontrowersyjne. Oceniam tak system punktacji artykułów i system nagradzania za liczbę komentarzy. Dlaczego?

Od kilku dni otrzymuję na mój komunikator zapytania od członków i członkiń społeczności wiadomości24.pl - najczęściej brzmią tak: "hej, jesteś zainteresowana wymianą punktów w wiadomościach?". Nie jestem - odpowiadam, co wzbudza wesołość, zdziwnienie lub złość rozmówców, w zależności od osoby, z którą mam przyjamność.

Zdarzyło się już, że po odpowiedzi odmownej każdy mój tekst zyskał -1... To nie jest dla mnie problem - system punktowy traktuję jako ciekawostkę, posługuję się nim niezmiernie rzadko (kiedy jakiś tekst uznaję za świetny), nie przeglądam swoich punktacji i niespecjalnie przejmuję się minusami.

Ale nie sposób nie zauważyć, że oto w propozycjach części osób pojawia się potrzeba chorej rywalizacji. Jak dam tobie punkt, ty dasz mi, będziemy mieć kilka punktów więcej. No właśnie: "dam punkt tobie" - nie zaś "ocenię tekst". Podejrzewam, że nie jestem jedyną "ofiarą" wzajemnej punktacji.

W ten sposób budujemy sobie społeczność ścigania się o punkty - a więc krótkich, niezobowiązujących tekstów, pisanych w celu wymiany plusów z koleżanką i kolegą. A świetne, ambitne teksty osób niezainteresowanych punktacją odchodzą w mrok...

Podobnie kontrowersyjny wydaje mi się pomysł nagradzania autorów za największą liczbę komentarzy pod ich tekstami. Wystarczy spojrzeć na obojętnie jaki portal informacyjny - rzetelny tekst gospodarczy o korzyściach wejścia do strefy euro czy analiza socjologiczna rynku pracy "zbierają" co najwyżej kilka komentarzy.

Teksty o karze śmierci, paradach równości czy eutanazji komentowane są na wielu stronach - przez ogromną liczbę troli i kłócących się ze sobą zwolenników i przeciwników. Czy w ten sposób nie gratyfikujemy przypadkiem taniej sensacji, podcinając skrzydła autorom tekstów na przykład z działu "Portfel"? Czy ambitny tekst o niewielkiej wystawie malarstwa osób niepełnosprawnych ma szansę zdobyć więcej komentarzy niż sensacyjny news o rozwodzie gwiazdy trzecioligowego serialu? Niestety, nie wydaje mi się...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (29):

Sortuj komentarze:

no właśnie! wiadomoby było, że ktoś się mści, bo dałam mu np. nieprzychylny komentarz i można by takąś osobę wprost zapytać "za co ten minus?". A tak anonimowo to nie wiadomo, kto, co, za co?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko, że wtedy urażeni użytkownicy mogą się zacząć mścić. Aha, iksińska dała minusa, to ja jej teraz też będę dawał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja myślałam o tych punktach i wymyśliłam coś takiego (co już wcześniej było podnoszone): żeby osoba dająca lub odejmująca punkty nie była anonimowa. Teraz dając lub odejmując punkt nie musimy sie ujawniac, a gdyby przy +/- był np odnośnik "Kto przyznał"? Klikasz i widzisz ksywki ludzi. To jest najlepsze rozwiązanie moim zdaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyobraźmy sobie, że grupa dowolnych użytkowników zarejestrowanych w portalu link przejmuje monopol na dodawanie punktów. Raz napiętnowany autor, który niezbyt pochlebnie wyrażał się o artykule "na topie", może nagle znaleźć się na ceznurowanym. Zasypuje się wtedy jego artykuły minusami bez komentarza. I co? Fajnie?
A zatem – może system plusów-minusów z uzasadnieniem (chyba możliwy do wprowadzenia?) będzie najlepszym rozwiązaniem? Ja osobiście informuję autora, kiedy "przywalam" mu minusa i tego będę się trzymał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie tak dawno jeszcze zastanawiałem się, czy nie jest to system, który może deprawować. Tu mam odpowiedź. To jest podobny przypadek, co z allegro, gdzie może się zacząć od fikcyjnych transakcji między kolegami, sztucznym podbijaniu ceny, itp., a skończyć na grubych przekrętach. Może rzeczywiście punktowanie powinno być tu przywilejem, np. ludzi z piórem? Punktu nie daję za ten artykuł, żeby podejrzeń nie było;) No, chyba że frustraci zasypią go minusami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Obserwator
  • Obserwator
  • 09.08.2006 09:36

Bardzo mądry tekst świadczący o intelegencji autorki. Zauważyłem z przykrością, że wielu młodych ludzi (ja do nich na szcżęście nie należę) charakteryzuje "myślenie tabloidalne", czyli zainteresowanie sensacją, dewiacją i zbrodnią. Mnóstwo lat temu oglądałem świetny włoski film' Dajcie sensację na pierwszą stronę". Nie sądzilem, że mądra podobno, polska młodzież tego również poszukje w świecie. Malo ją interesują problemy systemowe, a bardzo emocjonalnie przeżywa egzystencjalny banał. Najlepiej świadczyła o tym dziecięca temperatura dyskusji na temat pedofilskiej partii, liczącej trzecch niezbyt zdrowych facetów,w Belgii. Także rozczulająca, pariotyczna obrona idiotycznej reakcji Lecha Kaczyńskiego na głupawy tekst w mało ważnym, leiwicowym piśmie nie wystawia najlepszego świadectwa uczestnikom tamtej duskusji. Myśłałem, że jesteście , dzieciaki, lepiej przygotowani do uważnej spolecznej obserwacji W sposób nadwrażliwy reagujcie na sprawy istotne, lecz drobne, a nie zauważacie, na przykład, rosnącej omnipotencji Państwa, jako instystucji, która chce wszystkim zapewnić krainę wiecznej szczęśliwości. Przypomnę banalną, socjologiczną tezę: im więcej państwa, tym mniej indwidualnejwolności. Podobno jest ona dla Was ważna. Ale wy, zajęci drobiazgami tego nie dostrzegacie!! Przykro mi to mówić, ale sądziłem, że młodzi ludzie, w dodatku mający dziennikarskie ambicje, są w stanie odróżnć problemy społłecznie bardzo ważne od mniej ważnych. Śledząc Wasze dyskusje, poczułem się znowu, jak w szkolnej izbie.
Gratulacje dla autorki za mądry tekst i wyrazy wspólczucia dla ambitnych głupków handlujących punktami. Polecamim im artykuł o działaniach pozornych, typowych dla systemu dogmatycznego autorytaryzmu, mojego profesora Jana Lutyńskiego. Został on zamieszczony w jednym z numerów "Kultury i Spoleczeństwa" w roku 1977. Jak widać, jego tezy są ciągle aktualne. O "mysleniu tabloidalnym" mam zamiar napisać w jednym z najbliższych swoich felietonów. I nie będzie to tekst pisany, jak ten komentarz,w rękawiczkach!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

po co te gadki. ja tam chce wiedzieć kto jest najlepszy. rywalizacja podnosi poprzeczkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem czy to powinna byc zabawa, dla mnie osobiście nie jest; zresztą może jestem "za stara" żeby się bawić w takie rzeczy. To zresztą także zahacza o kwestię osobistej odpowiedzialności za tworzenie czegoś wspólnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziennikarstwo nie jest wyścigiem. Nie uważam, żeby jakikolwiek system punktacji był możliwy do wprowadzenia. "Rywalizacja" może się odbywać w takiej ssamej dyscyplinie np. w biegu na 100 metrów. Tu zaś proponujecie rywalizację biegaczy z miotaczami i skoczkami. Jak bowiem porównać i ocenić felieton z informacją i essejem?
Jeżeli uznajecie element rywalizacji za niezbędny, to niech oceny dokonuje np. kolegium redakcyjne na zasadzie: najlepszy tekst tygodnia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie może, ale jak powszechnie widać nie wysztkim w tym serwisie zależy na byciu dobrym dziennikarzem, czesto traktuja to jak jakis konkurs, nie jest ważne dla nich jak, byleby do przodu :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.