Facebook Google+ Twitter

O "reformie 67" za lat kilkadziesiąt

Gdyby pod koniec XIX w. zrobiono analizę - w celu oszacowania ilości odchodów - ile koni będzie jeździło po miastach w związku z żywiołowym rozwojem aglomeracji, okazałoby się, że stoimy na skraju Armagedonu.

Prezes ZUS Zbigniew Derdziuk podczas konferencji prasowej w Lublinie. / Fot. PAP/Wojciech Pacewicz / Fot. Ryszard Urych, PolskapressePodobnych przypadków historia zna wiele. Gdy pod koniec lat siedemdziesiątych do produkcji wszedł procesor 8080 Intela, opierając się o analizę znanej historii techniki, uznano, że będzie panował przez najbliższą dekadę. Fabryki wyprodukowały tych kostek tyle, że jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych pakowano je gdzie się działo - do pralek, mikrofalówek, zmywarek i przeróżnego innego AGD.

Co bardziej światłe polskie wyższe uczelnie o profilu technicznym już na początku lat dziewięćdziesiątych doszły do wniosku, że nauka powinna uwzględniać wykładniczy postęp technologiczny. W dobie internetu i komputerów gdy wiedza dezaktualizuje się w ciągu kilku lat, ważne jest aby wtłoczyć studentom nie tyle konkretną informację, ile umiejętność jej pozyskania, przyswojenia i wykorzystania.

Cała ta sytuacja eksplodującego rozwoju uświadomiła także wojskowym, że właśnie planują wojny, które już były, które najprawdopodobniej nie powtórzą się w przyszłości wg utartych schematów.

Gdyby dwadzieścia lat temu, czyli przed dwoma dekadami - okresie śmiesznym w sensie historiozoficznym, powiedzieć ludziom co czeka ich za te dwie dekady to by nie zrozumieli i nie uwierzyli. Może tego nie zauważamy, ale przez te nawet nie kilkadziesiąt lat, pokonaliśmy kilka lat świetlnych na drodze do gospodarki wiedzy. Teoretycznie można dziś siedzieć przy komputerze i cały dzień ruszać tylko myszką aby świetnie żyć. Nie doceniamy zmian, które są przed nami. Nie mamy o nich bladego pojęcia.

Może się okazać, że świat się do tego czasu kilka razy zmieni. Mało tego - wszystko wskazuje na to, że gospodarki krajów wysoko rozwiniętych, w której to grupie jednak jesteśmy, będą ewoluować w kierunku, w którym liczy się wiedza i doświadczenie. To może sprzyjać zasysaniu przez rynek ludzi starszych, którzy dziś należą do grupy zwanej dziećmi internetu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ferdynand Malinowski
  • Ferdynand Malinowski
  • 29.04.2012 00:11

Panie Andrzeju to jest temat z Pańskiego mądrego tekstu.
OFE czyli największy przekręt w najnowszej historii Europy
link
a także powiązane z tym tematem
Wciskanie emerytalnego kitu. Część I
link
Wciskanie emrytalnego kitu. Część II
link
Emerytalne dylematy czyli pantoprazolenie
link
Kłamstwa o dochodzie pasywnym
link

Walka z bezrobociem, czyli oficjalne "wciskanie kitu"
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam sie, ze ta reforma jest pozorowana. Powinna iść w parze z poważnymi dZialaniami reformujacymi państwo. @rzep. Ma Pan na myśli wizytę u wróżki?

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 27.04.2012 16:24

ta pseudoreforma ..pisana lizakiem po zeszłorocznym sniegu...kto przy zdrowych zmysłach wierzy w tuskowe bajki!!!a moze za 10 lat bezrobocie skoczy do 20% i dziadki bez pracy będa masowo i wczesnie umierać.. to bedzie raj dla rządu...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Rzep
  • Rzep
  • 27.04.2012 16:05

Jeśli autora nie przekonują współczesne metody badania przyszłości [ różnych dziedzin ] i wraca do XIX wieku to trudno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.