Facebook Google+ Twitter

O reżimie inaczej

"Święto Kozła" to dramatyczna historia Dominikany w latach 60. XX w. pokazana oczami Mario Vargasa Llosy. Niekonwencjonalna, przepełniona bestialstwem i dramatyzmem. Czyli to co u Vargasa charakterystyczne.

Tytuł: "Święto Kozła"
Autor: Mario Vargas Llosa
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Ilość stron: 464
Oprawa: twarda
Cena: 37,80 zł

 / Fot. zdjęcie autorskieMario Vargas Llosa, Peruwiańczyk, pisarz iberoamerykański. Laureat prestiżowych nagród literackich. Autor, który słynie w swoich książkach z pikantnego języka, szokujących i wulgarnych opisów. Lubuje się w erotyce. Nie boi się brutalności. W zaskakujący sposób pobudza wyobraźnię czytelnika.

Ta książka odznaczyła piętno w mojej świadomości i nie żałuję. Po dwukrotnym przeczytaniu jej, kilkakrotnie zmuszałam się, żeby napisać recenzję (i to nie z lenistwa). Mimo, że nie przepadam w szczególny sposób za autorem, ani za jego twórczością, tę książkę uważam za niezwykłe dzieło.

Vargas rozkłada na czynniki pierwsze mechanizmy, które działają w reżimach wojskowych. Historię przedstawia w kilku równoległych płaszczyznach. Nie skupia się jedynie na odczuciach tytułowego Kozła, którym okazuje się być dyktator Dominikany - Rafael Leonidas Trujillo Molina. Ukazuje całą otoczkę jego cichych współpracowników, kochanków, wielbicieli, zdrajców, wrogów oraz stronników. Dzięki temu możemy poznać dyktatora z perspektywy różnych osób. To kolejna z cech charakterystycznych dla stylu Vargasa.

Powieść bardzo odważna i faktograficzna. Wyrasta z szerokiej analizy kulturowej, społecznej i psychologicznej bohaterów. Autor nie popada w skrajności - ani nie wychwala, ani nie potępia Moliny. Przedstawia fakty(zgubny wpływ dyktatury, niewolnicze posłuszeństwo społeczeństwa, kult siły, determinacja rządu) wzbogacone o pikantne szczegóły. Wprowadza również bohaterów fikcyjnych, którzy są naszymi przewodnikami, a nawet oczami na upadek Dominikany. Ukazuje potęgę władzy Moliny, ale również słabość. Stara się odnaleźć w okrutnym generale resztki człowieczeństwa. Maluje jego obraz każdym opisem mimiki twarzy, każdym spojrzeniem, stosunkiem do podwładnych. Analizuje przyczyny upadku społeczeństwa. Chce zrozumieć historię oraz jej wpływ na teraźniejszość.

Vargas nie stroni od przedstawiania drastycznych scen. Wciąga czytelnika opisami procesów torturowania. Etap po etapie. Zszywanie powiek, karmienie kałem, kastracja jeńców. Mało tego. Bez skrupułów obrazuje gwałt dokonany przez Molinę na czternastoletniej dziewczynce. Każdy z opisów przyprawia o dreszcze na plecach. Wywołują współczucie, a zarazem odrazę. Pozwalają wyzwolić u czytelnika szereg sprzecznych uczuć.

Autorowi można zarzucić brak humanitaryzmu, bezczelność, karmienie się czyimś nieszczęściem. Ale kim jesteśmy, aby go oceniać? Sami domagamy się brutalności. Zarówno w rzeczywistości jak i w literaturze. Wielokrotnie jesteśmy gapiami czyjegoś nieszczęścia.

Mimo, że trudno jest przebrnąć przez lekturę "Świętego Kozła" to warto. Przede wszystkim dlatego, że można nauczyć się w jaki sposób nie zatracić swojego człowieczeństwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Lesławie - wydawnictwo Znak :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Które wydawnictwo wydało?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jak ktoś nie lubi czytać to niech przynajmniej film oglądnie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam jeśli ktoś nie zna wszystkie książki Mario Vargasa Llosy :) od ciężkich tematów typu "Święto kozła" po nieco lżejsze aczkolwiek kontrowersyjne typu "Pochwała macochy". Teraz łatwo dostać je wszędzie bo Llosa u nas popularny, nie to co kilka lat temu. I dobrze się stało bo pozycje warte uwagi dla każdego. To jest ambitna literatura a nie jakiś Coelho - bez obrazy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proponuje autorce przeczytać i porównać książkę jaką ja czytałem w kwietniu 1963 roku. Andrzej Wydrzyński Ostatnia noc w ciudad Trujillo. Dotyczy Dominikany i jej dyktatora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.