Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > O różnorodności w telewizji słów kilka

Pozycja materiału w rankingach:

80949 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 3pkt

Oceń:

O różnorodności w telewizji słów kilka


Czy w odniesieniu do polskiej telewizji można mówić o różnorodności i tolerancji, czy może tylko w niej się o tym mówi?

Pewnego ranka, kilka tygodni temu, jak co dzień poszłam do pobliskiego sklepu po świeże pieczywo. Stałam zamyślona w kolejce, gdy nagle z zadumy wyrwały mnie dwa słowa: "patrz czarnuch!" Początkowo byłam oburzona takimi słowami, potem zmieszana i zawstydzona, zwłaszcza tu w Warszawie, gdzie różnorodność rasowa jest czymś normalnym, codziennym.

Każdego dnia mijam mężczyzn i kobiety o innym niż mój, kolorze skóry i chociaż nie urodziłam się w Warszawie i nawet nie mieszkam w niej zbyt długo, nie zauważam już tego. Bardziej moją uwagę przykuwa czyjaś wymyślna fryzura, niż różnice rasowe. Jak bardzo przyzwyczaiłam się do tego, uświadomiło mi właśnie dziś dwóch młodych chłopców tym jednym słowem: "czarnuch".

Dlaczego? Bo dopiero po nim zauważyłam, że przemiły człowiek, który od kilku miesięcy, sprzedaje mi bułki na śniadanie ma ciemnobrązową skórę. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam i pewnie gdyby ktoś zapytał jak wygląda odpowiedziałabym: - Normalnie, jak każdy. Szczupły, wysoki ... . Pewnie nawet nie pojawiłoby się w mojej głowie słowo ''czarny''.

Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego skoro ja, dziewczyna z małej wioski, gdzieś na krańcu Polski, jeszcze do niedawna widująca czarnoskórych tylko w filmach, nie widzę tych różnic, to, czemu innych tak bardzo rażą one w oczy. Zastanawiając się nad tym przełączałam kanały w telewizji i nagle coś mnie tknęło. Zaczęłam szczegółowo przyglądać się temu, co widzę.

Gdzie jest różnorodność? W telewizji! Pomyślałam, że to może przypadek, że w tej chwili wszyscy prezenterzy są biali. Może są i inni, a skoro nie zwracam uwagi na różnice na ulicy to i nie widzę ich w telewizji. Zaczęłam rozmawiać na ten temat ze znajomymi i rodziną. Przyglądałam się uważnie osobom prowadzącym programy telewizyjne i moje spostrzeżenia bardzo mnie zaniepokoiły.

W ciągu tych kilku tygodni, co najmniej 15 razy słyszałam w telewizji komentarze na temat rasizmu, braku równości i tolerancji. W ciągu tych kilku tygodni ani razu nie widziałam prezenterki czy prezentera telewizyjnego o innym niż biały kolorze skóry. Nie wiem co prawda czy nie ma ich w ogóle czy jest ich tak mało, że trudno ich zauważyć, ale wiem za to, że na pewno nie jest to normalne i zgodne z zasadą tolerancji i różnorodności.

W to, że jest to przypadek może uwierzyłabym jeszcze parę lat temu, mieszkając na wsi, ale teraz, gdy mieszkam w Warszawie nie wierzę, bo tu społeczeństwo jest bardzo różnorodne. Skoro na ulicach jest ''kolorowo”, to, czemu w telewizji nie jest. Telewizje mają przecież swoje siedziby w dużych miastach. Czyżby dyrekcja bała się spadku oglądalności o odsetek rasistów, że piękne panie o ciemnym kolorze skóry zatrudnia się tylko do prowadzenia pogody? A może ktoś tam na górnym stołku, sam nie ma pojęcia, czym jest tolerancja i nie wieży w inteligencję innych nacji, nie dopuszczając ich do bardziej intelektualnej i kreatywnej pracy w telewizji?

Na koniec zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz, jaki to ma wpływ na Polaków z małych miejscowości? Czy nie jest to działanie na szkodę? Jak ktoś, kto jest przyzwyczajony do widoku wyłącznie osób o białym kolorze skóry, nawet w telewizji, widząc czarnoskórego ma się za nim nie obejrzeć na ulicy, skoro nie widuje go na codzień? Jak ma uwierzyć mediom mówiącym, że rasizm jest zły, skoro one same nie bardzo w to wierzą?

Zobacz także:


Komentarze: 12

Sortuj komentarze:

Wojciech Arciszewski 23.07.2009 11:05

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 36

i oczywiscie w kazdym filmie "made in USA" musi być jakiś Zyd. (Tylko tak o tym piszę, bez antysemickich podtekstów)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciech Arciszewski 23.07.2009 11:01

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 27

W kwestii rasizmu jestesmy zaściankiem Europy.Czas się u nas zatrzymał na dobre, dlatego widok osoby o innym kolorze skóry budzi takie samo zdumienie jak przed wojną.Społeczeństwo nasze nie lubi kolorowych. To "oczywista oczywistosc", jak mawia guru Kaczyński. Murzyn,Hindus, czy Azjata najlepiej pasuje nam do skeczy w komediach i kabaretach oraz w dowcipach. Wmawianie sobie, ze jest inaczej to hipokryzja i uspakajanie sumienia. Trudno więc sie dziwić, że w telewizji mamy podobne klimaty.

Słyszałem gdzieś, ze w USA poprawność rasowa poparta została w końcu lat 60-tych m.in przepisami szczególowo regulujacymi proporcje obsadzania ról aktorami białymi i kolorowymi w filmach . Np. nie może byc filmu bez czarnego i czarny nie może byc tylko złym bohaterem. Jezeli biały jest pozytywnym bohaterem pierwszoplanowym, to równolegle musi być kilku pozytywnych czarnych drugoplanowych i na odwrót. Jakkolwiek dziwnie by ta teoria wygladała, to hollywodzkie filmy zdaja sie potwierdzać ta teorię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 22.07.2009 20:36

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 34

Zresztą w sumie na co czekać na innych. Sami nakręćmy taki serial. Wystarczy prosty aparat by nakręcić całkiem fajny film.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 22.07.2009 20:34

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 31

No właśnie fajnie jakby w tv pojawił się jakiś choćby agnostyk i żeby to była pozytywna postać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Ożóg-Wierzbicka 22.07.2009 20:28

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 41

Masz rację! Bo telewizja uczy tolerancji, ale chyba do tego co nie odstaje od normy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Korzeniowski 22.07.2009 19:21

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 30

Prezenterzy to jedno, bo faktycznie może brakować chętnych, ale problemem są seriale. Wczoraj doszedłem do wniosku, że wcale bym się nie zdziwił, gdyby ktoś wyliczył, że w serialach TVP jest średnio więcej niż jeden ksiądz. A ilu jest czarno- lub żółtoskórych? Homo- lub biseksualistów? Ateistów, agnostyków, apateistów czy wyznawców religii innych niż katolicyzm rzymski?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 22.07.2009 16:26

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 27

cytuje: "Bardziej moją uwagę przykuwa czyjaś wymyślna" wymyślna fryzura ok, kolor skóry nie? Ludzie zwracają uwagę na inność, na coś co widzę pierwszy raz, bądź bardzo rzadko. Ludzi czarnoskórych jest mało, szczególnie poza Warszawą.

Jak toś powie na mnie "ten mały" to się na niego nie obrażam. Tak sama jak ludzie zwracają uwagę na moje imię i nazwisko. Po prostu to cechy łatwo zauważalne. Tak jak kolor skóry: czarnoskóry w Polsce, białas (też mam się za to obrażać) w Afyce. Poza tym słowo "czarnuch" może być pejoratywne tylko dla Ciebie, a nie dla osoby która je wypowiada.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 22.07.2009 16:20

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 32

A na patrzenie na kogoś z inną fryzurą jest ok?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanna Pachla 22.07.2009 16:11

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 22

Dlaczego nie ma w tv osób czarnoskórych? Bo Polacy nie chcą ich oglądać.
Polska krajem bez rasizmu? Dobre sobie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Ożóg-Wierzbicka 22.07.2009 15:50

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 22

Tomaszu! Myślę że gdyby na ulicy ktoś się odwrciła za tobą i wskazał na ciebie palcem,komentując twj wzrost, to miał byś inne zdanie. Ilu znasz czarnoskórych? Bo ci których ja znam mówię świetnie po polsku (w większości pochodzą z Polski). Chore to jest właśnie takie podejście: jest inny to śię gapię a co! Na inwalidów też się gapisz? Bo też ich chyba na codzień nie widujesz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.