
W styczniu pojawił się pierwszy singiel z płyty pt. "1980". W zasadzie, to dwa kawałki z płyty plus bonus track. Już wtedy można było spokojnie stwierdzić, że jeżeli cała płyta będzie w podobnym klimacie, to nie będziemy stawiać sobie pytanie, czy zdobędzie ona złoto, tylko kiedy się to stanie. Świetny bit pod kawałek "1980", wprawia słuchacza w taki nastrój, że można go słuchać cały dzień. Prawdę mówiąc, kawałek "1980" jest najlepszym storytellingiem od czasu utworu WWO - "Każdy ponad każdym", który znalazł się na projekcie Kodex 2.
Płyta zawiera 22 utwory i przyznam szczerze - nie znalazłem na niej słabego punktu. Po raz kolejny mamy świetne intro, tak samo jak na poprzednich produkcjach. Niektórzy zarzucają Adamowi, że zamiast skrócić kawałek, łączy w sobie dwa. Mnie to jak najbardziej odpowiada, ba "Introgliceryna" jest jednym z najlepszych kawałków na tym krążku.
Tym co lubią sobie pospać, na pewno spodoba się utwór "śśśśśś". Osobiście nie przypominam sobie, aby ktoś nagrał kawałek o spaniu, a przyznam wyszedł świetnie. Niektórzy zarzucają mu, ze brak mu flow, głosu. Tych odsyłam bezpośrednio do kawałka "To ja mam flow". Na początku można usłyszeć popis O.S.T.R.'a na skrzypcach. W piosence "1980" dowiadujemy się, ze Adam gra na tym instrumencie od 4 roku życia.
Warto zwrócić też uwagę na świetnych gości, którzy pojawili sie na płycie. Najpierw możemy usłyszeć Brother'a J, który słuchaczom rapu z zagranicy powinien być znany ze składu X-Clan. Według mojej opinii wypadł jednak średnio. Później w kawałku "Keep It Classy", który znalazł się właśnie na singlu, możemy usłyszeć dobrze znanego Sadat'a X (Brand Nubian), a także rapera z Detroit Cadillac'a Dale (Udziela się on jeszcze później w utworze "Big Money On The Table "). Tu jest zdecydowanie lepiej, ba - mistrzowsko.
W utworze "Jestem tylko dzieckiem", moim zdaniem najlepszym na płycie, pojawia się El Da Sensei i Dan Fresh. Ten pierwszy, to eks członek grupy Artifacts, który od dobrych kilku miesięcy prężnie działa w Polsce (pojawił się m. in na płycie Returners w utworze "Definition Of A MC" razem z Łódzką grupą Afront). natomiast Dan Fresh to członek zespołu Skill Mega pochodzącego z Anglii. Ostatnia płyta tego zespołu wyszła właśnie w Asfalcie, i w całości została wyprodukowana przez O.S.T.R.'a. Ostatnim artystą z zagranicy, jakiego słyszymy jest Reps - niestety, raper bliżej mi nie znany. Nie pojawili się za to żadni goście z Polskiej sceny.
O.S.T.R. w przeciwieństwie do poprzednich płyt nawija mniej o polityce, czy paleniu jointów. A np. w utworze "Wojna o tlen" porusza współczesny problem, jakim są bezsensowne konflikty zbrojne. Bardzo ciekawym patentem jest też kawałek "Pij mleko". Jeżeli chodzi o warstwę muzyczną płyty, to jest to bez wątpienia najlepsza płyta O.S.T.R'a. Dlatego zdecydowanie poleca, edycję kolekcjonerską płyty, na której znajdziemy dodatkowy krążek z instrumentalami płyty.
Tak o płycie mówi sam O.S.T.R. : "
Chciałem opowiedzieć coś o ludziach i ich przyzwyczajeniach do życia w lenistwie, skąpstwie, przepychu, snobizmie, zazdrości i władzy. Płyty nie da się określić niczym innym jak mianem prawdziwego Hiphopu, bo jest na niej miejsce zarówno na stylowe braggadacio jak i na treściwy storytelling. Całość jest bardzo dynamiczna i daje przede wszystkim do myślenia nad sobą samym i Światem, który nas otacza".
Z czystym sumieniem polecam tę płytę, bo jest naprawdę świetna. Nawet tym, dla których Ostry skończył sie po "Tabasko". Cena także wygórowana nie jest.