Facebook Google+ Twitter

O seksie po polsku. Tradycja i innowacje w teatralnej konwencji

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-09-28 20:27

Mówić o seksie w katolickim kraju, to nie lada wyzwanie. Opowiadać o tym bez terminów medycznych i wulgaryzmów, to dodatkowa trudność, tym bardziej, że widzowie często, gęsto prowokują solistów do wyzbycia się wszelkich hamulców moralnych.

 / Fot. www.studiobuffo.pl / Fot. fot. Materiały promocyjneFormuła stand up comedy zakłada nieustanny dialog z publicznością, włącznie z wzajemnym prowokowaniem się obu stron. Nie ma znaczenia, czy występ aktora odbędzie się w teatrze, pubie, czy znanym już i uczęszczanym Muzeum Erotyki w Warszawie. Solista (One Man Show) stoi przed szerokim audytorium (stąd: stand up), usiłując zainteresować ludzi intrygującym go tematem. Nie jest łatwo rozmawiać o czymkolwiek przez bitą godzinę z okładem bez partnera, czy antagonisty.

Co prawda, do występującego na gościnnej scenie Teatru Buffo Rafała Rutkowskiego odzywa się od czasu do czasu z megafonu tajemniczy Narrator, ale to za mało na zbudowanie akcji. Szalejący na scenie aktor wciąga więc do współpracy wszystkich chętnych, a czyni to z taką łatwością, że wzbudza to naprawdę wielki podziw. Pozwala sobie nawet na pewną nonszalancję wręczając kobiecie kwiatek, który wkrótce odbierze jej, aby dać go komu innemu. To zakrawa nawet o bezczelność, ale takie są właśnie reguły gry zrodzonej w amerykańskich klubach stand up comedy. W Stanach Zjednoczonych ten gatunek zyskał ogromne wzięcie. Polska publiczność dopiero przyzwyczaja się do obecności podobnej formuły teatralnej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Niezły show.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.