Facebook Google+ Twitter

O świecie bez kontekstów na włoskim przykładzie

Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu przyznał rację obywatelce Włoch fińskiego pochodzenia, którą obrażał krzyż w szkole. Za "straty moralne" związane z oglądaniem tego symbolu, trybunał zasądził 5 tysięcy euro odszkodowania.

Decyzja wywołała oburzenie zarówno włoskich polityków, jak i opinii publicznej. Minister oświaty tego kraju zwróciła uwagę, że dla Włochów krzyż ma nie tylko znaczenie religijne, ale jest również symbolem tradycji narodowej.

Osobiście nie dziwi mnie reakcja mieszkańców Półwyspu Apenińskiego. Trybunał w imię wolności religijnej ogranicza ją w kraju, który obok Palestyny jest kolebką chrześcijaństwa. Oburzona Włoszka prowadziła batalię o usunięcie krzyża od 2002 roku, przegrywając procesy we wszystkich instancjach. Dochodzimy powoli do absurdów, które zakazują piłkarzom przeżegnać się przed meczem, wykluczają ze słownika nazwę "Christmas" w odniesieniu do świąt Bożego Narodzenia, bo te kojarzą się z Chrystusem, przez co mogą kogoś obrażać.

Zawsze zastanawiało mnie pojęcie uczuć religijnych, które w czasach politycznej poprawności zyskało wątpliwą sławę. Co chwila owa obraza pojawia się w różnorodnych bataliach fundamentalistów religijnych, jak i wojujących ateistów, którzy na sztandary wpisali programową walkę z religią. Pojęcie to zastąpiło zdrowy rozsądek, który pozwalał koegzystować wyznawcom różnych wierzeń. Paradoksem stał się fakt, że wolność (nie tylko w wymiarze religijnym) nabrała wszelkich konotacji ograniczenia. Tworzy się powoli sterylny świat, w którym walczy się z kontekstami, bo te powodują bliżej niesprecyzowane straty moralne i obrazę uczuć takich czy siakich. Należy czekać tylko na dzień, w którym przekreśli się całe dziedzictwo kultury Zachodu. Mam na myśli nie tylko chrześcijaństwo, ale też Platona, Arystotelesa, Homera czy Marka Aureliusza. Zresztą takie próby podejmowano już wcześniej, kończyły się one totalitaryzmem spod znaku sierpa i młota, swastyki, czy talibanu.

Sytuacja, w której obok skazywania "za krzyż", programowo laicyzuje się na przykład choinkę bożonarodzeniową, za jej religijne odniesienie (bo przecież nie religijny charakter), przypomina podcinanie gałęzi, na której zbiorowo siedzimy. Niestety finał jest łatwy do przewidzenia - nowy "wspaniały" świat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (33):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 08.11.2009 16:57

5* za powiadomienie o absurdzie, za zwrócenie uwagi na inne niebezpieczeństwa (próba wymazania kultury, odejście od pieśni świątecznych, ograniczenie wolności).
Dłuższa część mego wpisu jest w artykule „5 tys. euro kary za krzyż na ścianie”

Soile Lautsi wiele krzyży widziała w swoim życiu, zapewne. Nie trudno byłoby to udowodnić-krzyż na fladze Finlandii, wyobrażenie krzyża (krzyżówki na ulicach, krzyżowe łączenie się ulic). Albo to - pisały o tym Zmedializowane Odwody Miłości Obywatelskiej proponują (to są niektóre wnioski do Strasburskiego Trybunału) Rodzice wszystkich narodowości i wszystkich wyznań, witając się ze swoimi dziećmi, rozpościerają szeroko swoje ramiona, przez co ich ciała układają się w kształt krzyża. Może to budzić nie chciane przez dzieci skojarzenia radości i krzyża. To uniemożliwia wychowanie dzieci zgodnie z ich sumieniami. Są w Europie problemy, które nie pozwalają bardzo dużej liczbie obywateli Europy, w ogóle żyć w zgodzie z własnymi przekonaniami., wnioskujemy o zmianę koloru asfaltu z koloru jednoznacznie kojarzonego z sutanną katolickiego księdza, na wolny światopoglądowo kolor czerwony. Kolor czerwony jest wolny światopoglądowo, gdyż jak coraz powszechniej wiadomo, wolny jest od jakiejkolwiek myśli.”.
Pani Lautsi przewrażliwionej na punkcie wolności swych przekonań i przestrzegania świeckiej zasady państwa nie przeszkadzał w tym inny symbol (niebieski krzyż na białym tle (flaga Finlandii). I nie było w tej sprawie procesu.
Rzeczywiście reakcja we Włoszech była natychmiastowa. Minister Oświaty Włoch Mariastella Gelmini zdecydowanie sprzeciwiła się (jak wiele rozsądnych ludzi) temu wyrokowi. Krzyż to nie tylko symbol religijny, lecz również symbol tradycji narodowej. Za forum.legialive.pl/showthread.php?p=602424„Nikomu, nawet jakiemuś zideologizowanemu europejskiemu sądowi nie uda się przekreślić naszej tożsamości”-stwierdziła Gelmini. Wiceprzewodniczący Izby Deputowanych Rocco Buttiglione określił ten wyrok jako „aberracyjne i do stanowczego odrzucenia”. A Nicola Lettieri-włoski reprezentant przed trybunałem zapowiedział odwołanie się od orzeczenia.
I jeszcze w temacie przeżegnania się -piłkarze, skoczkowie narciarscy, bobsleiści, narciarze alpejscy, kierowy wyścigowi, i podczas walki bokserskiej Nikołaj Walujew - Jameel Mc Cline (ten ostatni też to zrobił) i nikt nie robi z tego afery, chociaż pojawiły się sygnały co do piłkarzy.

Świecie, ty zagubiony IDIOKTUALISTO. *

Tak więc mieliśmy ostatnio w Polsce: 15 tys. za pedała, 30 tys. za aborcję, nie wiadomo jak się skończy proces Joanny Najfeld http://wmazur.salon24.pl/134809,joanna-najfeld-nie-moze-przegrac-tego-procesu, no i w Italii 50 tys euro za krzyż. To, że kolejne procesy będą, to jest pewne (inne kraje również) Łatwa kasa i to co Rafał pisze o zmasowanym ataku na chrześcijaństwo. Będą się sądzić o dzwony kościelne. Ile zależne sądy zasądzą o hałas? Mój kumpel z osiedla (ma do kościoła z paręset metrów) bardzo się denerwuje się, kiedy z dzwonnicy kościelnej bije dźwięk. A tak ostatnio gadaliśmy sobie o muzyce-tej z dzwonami (Mike Oldfield „Tubular bells”, Bert Kaempfert „Holiday for bells” no i o tych małych dzwoneczkach Süsser die Glocken nie klingen” itd. ) to mu nie przeszkadzało, tak samo jak donośne krzyki wandali na osiedlu i hałas komunikacyjny. Kumpel nie wie o tym, że kiedyś pracowałem w zakładzie ochrony środowiska i zagadnieniem hałasu się zajmowaliśmy. Dźwięk rozmów miedzy ludźmi jest znacznie dokuczliwy, niż z odległej dzwonnicy kościelnej, a już nie mówiąc o heavy metalu.

A co do rzetelności i „sprawiedliwości: tego trybunału to tu http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=prawo&id=2262

A puszcze coś o dzwonach, lękajcie się twórczo http://www.youtube.com/watch?v=9WVA3QEs5M0

* Tomasz Włodek, Idioktualiści, W drodze nr 2(318) 2000

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam - poprawny link tutaj: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michale - przypuszczam, ze nie wiesz (wpelni sie nie orientujesz) o co postulowano w tarkcie calej tej ponad piecioletniej batali. Przypuszczam rowniez ze nei wiesz co stwierdzila ta kobieta - link - a ona przede wszystkim "pragnąca świeckiej edukacji dla swoich dzieci"... To ze przyznano jej 5 tys. za tzw. starty moralne nie znaczy zaraz, ze te straty wynikaja z samego wiszenia krzyz czy potencjalnej (przypuszczalnej przez kogos) ewentualnej obrazy z tego wynikajace... To przedewszystkim starty ktore ta kobieta musiala ponosic przez te wszystkie lata urzerajac sie o przyslugujace jej prawa! Jesli by bowiem od razu zostala nalezycie i powaznie potraktowana, to cala ta sprawa nie musiala by sie ostatecznie rozbijac o Trybunal w Strasburgu... Dzieki determinacji natomiast takich osob, ich walki o przyslugujace im prawa, my wszyscy mamy chociaz szanse dostrzec jak wlasnie powinna wygladac normalnosc i neutralnosc swiatopogladowa w swickim, demokratycznym kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafale zauważ, że tu nie postulowano o umieszczenie innego symbolu religijnego obok obecnego krzyża, natomiast kobieta stwierdziła, że krzyż ją obraża. Zrozumiałbym jeszcze, że mógłby ją obrażać brak jej symbolu jako nie liczenie się z nią jako z mniejszością. Tak jak ty wspomniałeś o mniejszości tak i ja wspomniałem. Nie ulega wątpliwości, że z mniejszością także trzeba się liczyc, bo jest częścią społeczeństwa.

Dla mnie nie byłoby problemu gdyby koło krzyża wisiały inne symbole. Znam osoby o innym wyznaniu niż katolicyzm i szanuję je i ich przekonania, wierzenia, tak jak oni szanują moje. Nikt z nas nie czuje się urażony jakąś odmiennością drugiego. To jest moim zdaniem tolerancja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszyscy katolicy doskonale wiedzą o co chodzi, ale nikt się nie przyzna. Gdyby rzeczywiście chodziło o symbol, to przecież wystarczy poświęcić lekcję na ten temat. Ale tu wcale nie chodzi o wiedzę. Chodzi o to, żeby krzyż przypominał każdemu uczniowi, która religia jest najważniejsza (ważniejsza od innych).

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Szkoda, że nie do takiego stanu świat zmierza. Co to za tolerancja, która niesie za sobą podziały?

Co niesie ze sobą większe podziały - brak jakiegokolwiek symbolu czy narzucany (choćby i preferowany przez większość) jeden? Po za tym ciekawe czy bylibyście równie skłonni do poparcia (liberalni) gdyby chodziło o symbol Gwiazdy Dawida czy Półksiężyca w polskiej szkole...

> Czy to w ogóle jest tolerancja?

> Włochy to kraj demokratyczny gdzie religią dominującą jest katolicyzm, a więc zgodnie z zasadami demokracji ta kobieta powinna uszanować prawo większości

Chyba ktoś nie do końca zdaje sobie sprawę czym jest demokracja... Większość o swoje prawa potrafi zazwyczaj zadbać sama, a miara demokracji jest właśnie jak większość potrafi zadbać o równe prawa mniejszości...

myślę, że nikt nie miał by nic przeciwko

Przez przeszło 5 lat miął... Jakoś prze z te wszystkie pomniejsze, włoskie instancje sądowe nie potrafiono dość do kompromisu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Oddajmy Bogu co boskie, a Cesarzowi co cesarskie".
Czyli - symbole religijne w miejscach kultu i domach prywatnych,
bo póki co, zobowiązani jesteśmy honorować zapisy polskiej Konstytucji
o rozdziale kościoła od państwa.
Przypadek opisany przez Rafała, to problem Włochów i nie
budźmy demonów... u nas.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam własne doswiadczenia w tym względzie, ktore opisałam tu
link
ale wyrok, o którym mowa w dyskutowanym arcie jest klasyczną "przesadą w elegancji" na rzecz jednostki.
Gdzie jest granica między tolerancją a terrorem?


przykładem takiej "przesady w elegancji".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejny skandal sądowy. Niech nie dziwią się potem eurosceptykom.

Skandalem był też wyrok sądu arbitrażowego w Londynie ws. sporu z eureko o PZU. Mimo, że eureko kupiło akcje pzu kilkakrotnie gwałcąc prawo (bo np. za pożyczone pieniądze), zachodnia dyktatura sądowa nie przyznała racji Polsce, a wyrok jest manipulacją:
http://www.wprost.pl/blogi/jan_pinski/?B=385

I jeszcze jedno: dlaczego jakoś nikt kompleksowo nie policzył, jaki jest bilans zysków i strat naszego członkostwa w UE?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"(...) zdrowy rozsądek, który pozwalał koegzystować wyznawcom różnych wierzeń." Szkoda, że nie do takiego stanu świat zmierza. Co to za tolerancja, która niesie za sobą podziały? Czy to w ogóle jest tolerancja?

Włochy to kraj demokratyczny gdzie religią dominującą jest katolicyzm, a więc zgodnie z zasadami demokracji ta kobieta powinna uszanować prawo większości, ewentualnie mogłaby postulować o pojawienie się w szkole jej symbolu religijnego - myślę, że nikt nie miał by nic przeciwko. Wtedy mielibyśmy do czynienia z tolerancją wobec pewnego typu mniejszości w danym społeczeństwie.

Łukasz, nie jestem pewien, ale czy tam nie chodziło o to, żeby zwracać się do kobiet formą "Ms", aby nie dzielić ich na panny i mężatki? Jak już mówiłem nie jestem pewien, więc mogę się mylić - tak więc proszę mnie poprawić. Co do reszty wymienionych przez ciebie przykładów się zgadzam. Moim zdaniem wszystko to prowadzi do zacierania się historii i to co napisałeś odnośnie sportu to taka nowoczesne "zamykanie ludziom ust" coby nie urazili innych ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.