Facebook Google+ Twitter

O tym, co dzieje się w Polsce, a dziać nie powinno

Wielką, niedocenianą przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, wartością jest jedność i zgoda narodowa wokół spraw służących pomyślnemu rozwojowi Polski i budowie społeczeństwa obywatelskiego.

Premier Jarosław Kaczyński na XXI Zjeździe Delegatów NSZZ " Solidarność". / Fot. PAP/Adam HawałejOd chwili objęcia władzy przez PiS, społeczeństwo epatowane jest wiadomościami o różnego rodzaju aferach: obyczajowych, gospodarczych, kryminalnych, a ostatnio spektakularnymi zatrzymaniami osób funkcjonujących w kręgach władzy. Wydarzenia te zadają kłam oświadczeniu premiera wygłoszonemu bodajże na majowej konwencji partii, że wreszcie pod rządami PiS-u, w kraju zapanuje spokój...

Tak pożądanego przez obywateli spokoju pod rządami tej partii być nie mogło, ponieważ bracia Kaczyńscy kierują się maksymą "Dziel i rządź". Zaprezentowany przez premiera u bram Stoczni Gdańskiej prosty schemat podziału Polaków na my i oni, uwiarygodnił wspomnianą tezę. MY to prawdziwi patrioci, czyli ekipa rządząca i jej zwolennicy. ONI, to pozostali obywatele, w założeniu będący na usługach obcego państwa, pozostający w "układzie", czy oplątani "szarą siecią" zależności, tajni współpracownicy, łże-elity, wykształciuchy; jednym słowem hołota.

W ramach naprawy państwa i budowy IV RP sprawiedliwa ręka prawych Polaków swą ozdrowieńczą mocą dotknęła wielu środowisk i autorytetów. Te oczyszczające działania poczuli twórcy kultury, naukowcy, dziennikarze, prawnicy, lekarze, służby dyplomatyczne, uczniowie i nauczyciele, emeryci, zasłużone dla partii duchowieństwo, a nawet oddani partii pretorianie.

Większość społeczeństwa spostrzegana przez premiera jako hołota, uważa, że tego rodzaju ingerencja łamie standardy przyjęte w państwie demokratycznym. Krótkowzroczna,nieodpowiedzialna polityka prowadzona przez rząd Jarosława Kaczyńskiego powoduje głębokie podziały społeczne. Wzmacnia je, ubogacając w treści antysemickie i homofobiczne, bezkarny guru rozgłośni toruńskiej - Tadeusz Rydzyk. Tandem ten, chociaż kieruje się niekoniecznie wspólnotą interesów, destabilizuje nastroje społeczne, wywołuje antagonizmy między grupami społecznymi różniącymi się światopoglądem, zamożnością, a nawet pochodzeniem. Tak jak i w innych państwach świata, nasze społeczeństwo nie jest przecież monolitem.

W sytuacji tak rozchwianych emocjonalnie zachowań, jakie obserwujemy w naszym kraju, priorytetem władzy winno być tonowanie nastrojów społecznych, działanie na rzecz integracji narodu. W tym trudnym zadaniu kościół katolicki chlubiący się liczną rzeszą wiernych, jako orędownik ekumenizmu (także świeckiego) powinien wspomagać rząd. Tymczasem, z niejasnych przyczyn, może wynikających z indolencji, toleruje się ziejące nienawiścią do wszelkiej inności media toruńskie. Ignorowanie problemu, czy przyzwalanie na takie praktyki, w podobnych przypadkach, nawet w państwach europejskich, zagroziło bezpieczeństwu wewnętrznemu. Zamachy w Irlandii, Hiszpanii, czy wojna w Jugosławii są tragicznym tego przykładem.

Dzisiejsze, bulwersujące wydarzenia na scenie politycznej niosą nadzieję na zmiany. Przejęcie władzy przez kompetentnych i światłych ludzi pozwoli na przywrócenie Polsce prestiżu w stosunkach z partnerami zagranicznymi i stworzy warunki do efektywnego wykorzystania wzrostu gospodarczego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Maciek, sporo ludzi myśli bardzo podobnie, bo to racjonalne. Wystarczy nie mieć sklerozy i myśleć odrobinę:)
Trochę chaosu mentalnego i zadymy w polityce od 89 było, ale chłopski rozum jest niezastąpiony :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No proszę, to została Platforma; bo do "przystawek "PiSu pewno się nie przyznacie - nawet gdyby tak było. Dziwne więc, że skoro w moich tekstach do PO się nie odnosiłam, spotkałam się z taką agresją! Szkoda, że nie zauważyliście, że SDPl, SLD, PD, UP, to koalicja partii z odrębnym przywództwem, związanych jedynie wspólnotą poglądów i celów.

Wyluzowuję. Zostańmy więc przy swoim, tymbardziej, że nie wykluczam po wyborach - ku Waszej frustracji-, koalicji PO z LiD-em./ha, ha,!/

Do przeprosin nie czuję się zobowiązana, bo nikogo nie obraziłam; a gajowym ..., sprowokował do zadania takiego pytania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Socjaldemokracja" w twoich i twojej partii ustach to fałszerstwo.
Wy jestescie oportunisci a nie zadna porządna lewica, uciekliscie z tonącej balii PZPR, znanej również jako " sdrp " i " sld ", i teraz bardzo chcecie do niej wrócic, kiedy okazało sie ze wasza "socjaldemokracja"to dziurawy dmuchany materac a balię towarzysze połatali.
Nie jestem członkiem pisu, nie glosowałem na pis w ostatnich wyborach, wiec wyluzuj trochę.
Czekam na przeprosiny za wymyślanie mi od członków PZPR, od której zawsze trzymałem się z powodów zasadniczych ( i estetycznych ) z daleka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj, niedobrze macieklew, jeśli nie sympatyzujesz z PiSem, to niestety identyfikowany jesteś, tak jak i ja /co z pewnością Cię brzydzi/, w grupie "onych"", czyli hołoty.

W przeciwieństwie do gajowegom..., który mieści się w grupie żoliborskiej inteligencji. Tylko skąd u Was taka mentalna symbioza?

Natomiast nadużyciem jest, przypisywanie socjaldemokracji haseł z minionej epoki i pisowskich podziałów na swoich i wrogów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Język Ci coś przypomina?" - przecież napisałem wyraźnie co twój język (nie mój) przypomina i podałem przykłady całych fraz , kalek językowych z partyjnej nowomowy wyciętych z twojego tekstu..
Insynuowanie mi , ze należałem do czegoś takiego jak PZPR, tylko dlatego ze pamiętam doskonale ten język i udowodniłem ze ty go używasz, jest obrzydliwe i nie nadaje sie do polemiki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ja mam sie bac :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

macieklew nie obawiaj się, Ciebie - fana braci K - to określenie nie dotyczy.

Jest to cytat ze słownictwa używanego w wystąpieniach publicznych, "starannie wykształconych i kulturalnych"/powtarzam za wyborczą reklamówką z 2005 r./ braci K.

I nie jest to kampania, a wyraz obrzydzenia i oburzenia na politykę prowadzoną przez obecną ekipę.
Nie chcę Polski w wydaniu braci K! Intrygi, kłamstwa, kłótnie, język rodem z ulicy spływający jadem nienawiści i długo by jeszcze, jest nie do przyjęcia. Same igrzyska dla gawiedzi. Czy to może cieszyć?

Komentarz został ukrytyrozwiń

gajowym..., czyżbyś należał do PZPR? Język Ci coś przypomina?

Nostalgia, czy kiepska percepcja, że nic nie zrozumiałeś?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejny ideologiczny gniot...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko jaki skutek będzie miała kampania prowadzona językiem zebrań partyjnych stanu wojennego ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.